Ciąg dalszy Kropiwnickiego w Łodzi bo dzisiaj w DŁ pełny wywiad z nim…
Z treści wywiadu wynika, że były prezydent miasta zupełnie nie jest zorientowany w jego problemach i błędnie mniema, że problemem Łodzi jest brak infrastruktury… Ja uważam zupełnie inaczej…
Pytanie: co zaszkodziło Łodzi:
Po pierwsze wepchnięcie Polski w szpony eurosojuza było dla Łodzi nokautem. W 2000 r. kiedy Rosja i Ukraina uporządkowały się monetarnie nastąpiło odcięcie Polski od tego olbrzymiego rynku zbytu... To jest sprawa podstawowa, to spowodowało rozwalenie przemysłu np. konfekcyjnego, który tu mógł istnieć i produkować na rynki wschodnie... tylko ślepy tego nie widzi, albo głupi... Obecna sytuacja Łodzi przypomina jej sytuację w okresie II RP, kiedy również Polska została odcięta od rynku wschodniego. Nie ma przemysłu, nie ma odpisów z przemysłu, na sport, kulturę itp… - co widać coraz bardziej.
eurosojuz płaci jakieś ochłapy za to, żebyśmy nie produkowali, nie rozwijali się gospodarczo...
Po drugie - kwestia urzędników - działają oni na zasadzie nie rozwiązujmy problemów, które istnieją, ale starajmy się rzucać na te ochłapy, które wystawia nam eurosojuz. I tak np. trasa w-z - nie naprawia się od lat torowiska na odcinku Kilińskiego - Piotrkowska, bo eurosojuz nie dał na to ochłapów tylko płodzi się jakieś projekty-potworki typy tunel pod i równolegle do dwupasmówki, bo na to głupi biurokrata z Brukseli być może da pieniądze...
Inne tematy w dziale Polityka