Ja to tak już mam, że jak się coś dzieje, to następnego dnia w tramwaju kumpel z podstawówki zdejmuje z uszu słuchawy i „on się mnie pyta” co ja o tym co się wydarzyło sądzę… No i dziś zapytał mnie co ja sądzę o tym co widział w dziennikach i wiadomościach, że ten tablet i w ogóle…
Nawet nagły powrót zimy nie odwiódł go od zadania mi tego pytani, kurczę, no…
Kiedyś jakiś iluzjonista miał taki numer:
Brał jakiegoś gostka z widowni... zakładał mu taki specjalny surdut, stawał za nim wtykał jakoś tak w rękawy swoje łapy i śmisznie nimi wymachiwał… a publika lała ze śmichu...
Ja też jak Glińskiego z tableta w rękach Kaczora słyszałem... to lałem ze śmichu…
Zresztą, odkąd zaistniał w polityce uważałem go za człowieczka, który ma kij w d...., a tym kijem w te i we w te to wiadomo kto pokręca...
Przedwojenny regulamin sejmu zakazywał posłom czytania... tylko kazał im przemawiać... Teraz powinni zakazać posłom puszczania przemówienia z tableta, czy innego ustrojstwa…
To tyle, co miałem do powiedzenia kumplowi z podstawówki o tym, co widział w telewizorze…
Świat znów pokrył puchowy śniegu tren…
Inne tematy w dziale Polityka