Pech chciał, że powierzyli mu takie stanowisko… a co gorsza on je przyjął…
I dlatego go znielubiłem, choć do tego momentu ceniłem jako redaktora Znaku… Jest też i taka okoliczność, że jesteśmy prawie rówieśnikami, a różnica wieku to zaledwie nieco ponad rok… to był dla mnie sygnał, że czas na ludzi z mojego pokolenia…
Według mojej oceny Jarosław Gowin byłby świetnym marszałkiem Sejmu, w przeciwieństwie do tej baby, która zajmuje to stanowisko w tej kadencji, no ale niestety to nie ja decyduję o obsadzie stanowisk w kraju…
Ministrem sprawiedliwości musi być prawnik od dr nauk prawnych w górę, albo też adwokat, notariusz, prokurator, radca prawny czy też sędzia z długoletnią praktyką.. .
Niestety, spotykamy od lat cymbałów, którzy tego nie pojmują… dlatego też ostatni minister sprawiedliwości na poziomie to był w rządzie przed 2005r, oraz prof. Ćwiąkalski. Kiedy powołano go na stanowisko ministra sprawiedliwości wydawało mi się, że Tusk to rozumie… ale wkrótce okazało się, że nie…
Dlatego też zmianę na stanowisku ministra sprawiedliwości przyjmuję bez entuzjazmu, bo ministrem został co prawda prawnik ale jest to prawnik nie mający dotychczas kontaktu z zagadnieniami prawa i wymiaru sprawiedliwości, a jedynie z wnutriennymi diełami… to blisko, ale to nie to samo…
Przypomniały mi się czasy AWS-u, kiedy to Biernacki był szefem MSWiA… a moje nadzieje się niespełniały…
Inne tematy w dziale Polityka