Jan Bodakowski
Czas niedokonany – Wildsteina
Bronisławowi Wildsteinowi nie da się odmówić talentu literackiego. Jego najnowszą prawie 600 stronicową książkę „Czas niedokonany” wydaną przez Zysk i S-ka (pod redakcją techniczną Teodora Jeske Choińskiego – kto nazwisko kojarzy ten doceni przewrotny żart) czyta się szybko i przyjemnie. Opisy są niezwykle plastyczne. Czytelnik czytając daje się uwieść narracji. Czytelnika zakorzenionego w polskiej tożsamości narodowej i katolickiej może co najwyżej może razić pewna obca tożsamość kulturowa autora (z którym w naturalny sposób utożsamia się wykreowany świat powieści). Wildstein (a właściwie tożsamość bohaterów świata przez niego wykreowanego) robi wrażenie nieodrodnego przedstawiciela środowiska salonu odrzuconych z salonu. Środowiska aspirującego do awangardy polskiego patriotyzmu, patriotyzmu wykorzenionego z katolicyzmu i bagażu cierpień wynikającego z antypolskich okrucieństw mniejszości etnicznej. Środowiska definiującego cale narodowe w sposób odmienny od tego jaki by wynikał z doświadczeń Polaków i Polski. Środowiska mającego tych samych wrogów co Polacy, ale mającego odmienne pretensje wobec owych wrogów niż Polacy.
Powieść opisuje losy rodziny Broków. Jej najmłodszy przedstawiciel Adam Brok wraca z USA do Polski. Adam w Stanach zdobył a potem w 2008 stracił roku majątek na giełdzie.
W 1915 roku w Kurowie adamowych przodków (cadyka Barucha Broka wraz z żoną i kilkorgiem córek) mordują antysemici podczas pogromu (inspirowanego przez agentów carskiej Rosji). Oprawcami są polscy sąsiedzi których cadyk wielokrotnie uzdrawiał. Opis mordu jest wstrząsający i naturalistyczny. Niewątpliwie powinien zostać sztandarowym przejawem literatury holocaustu (szczególnie że eksploatuje klasyczny motyw polskich oprawców i ich niewinnych żydowskich ofiar – eksploatuje w sposób mistrzowski na tle dotychczasowych osiągnięć literatury holocaustu). Opisywani Polacy w bestialski sposób mordują nie tylko dorosłych żydów, ale i ich dopiero urodzone kwilące dziecko, a nawet przerażonego psa. Pogrom przeżywa tylko trzech synów cadyka. Osieroconymi braćmi zajmuje się ich wuj Adam który dorobił się majątku na handlu.
Jeden z synów cadyka Jakub z nienawiści do Boga który dopuścił do pogromu został komunistą (co jest bardzo wygodnym dla żydów komunistów usprawiedliwieniem, a dodatkowo motywem zrozumiałym dla potencjalnego amerykańskiego czytelnika przesiąkniętego freudyzmem). Jakub brał udział w zbrodniach komunistycznych (opisanych przez autora jednak nie tak realistycznie i nie wzbudzających takich emocji jak wcześniej opisany pogrom). Co ciekawe w opisach autora „Czasu niedokonanego” ofiarami komunistycznego terroru są żydzi (wśród sprawców ich rola nie jest ukazywana).
W współczesnej Polsce Adam ma wejść do zarządu prywatnej telewizji wykupionej przez kapitał amerykański. W Polsce żyją jego rozwiedzeni rodzice. Ojciec Benedykt Brok dziennikarz salonowego tygodnika i matka Zuzanna dziennikarka tygodnika salonu odrzuconych (wszystko jak widać zostaje w rodzinie – co może być uznane przez antysemitów za wodę na ich młyn). Adam Brok ciężko doświadczony antysemickimi represjami nazistów po wojnie był przedstawicielem komunistycznego establishmentu. Zuzanna Brok w latach siedemdziesiątych zaangażowała w opozycje antykomunistyczną (jej młodszego brata komuniści zamordowali w 1986 roku, ojciec Zuzanny zmarł po długoletnim pobycie w PRL-owskim więzieniu). Zuzanna poznała Benedykta na studiach. Razem przeżyli marzec 1968 i antysemicką nagonkę (autor nie wspomina kim byli ci biedni prześladowani w marcu żydzi).
Dziadek Adama Baruch Brok cierpiał podczas holocaustu którego nadejście przeczuwał z całą społecznością żydowską (motyw przeczuwania przez żydów nadchodzącej zagłady jest kolejnym klasycznym motywem literatury holocaustu nie mającym odzwierciedlenia w realiach historycznych). Cierpiał wraz społecznością żydowską i przed wojną (wieczne i niezawinione cierpienie żydów jest jednym z klasycznych motywów literatury holocaustu). By zachować obiektywizm opisu, opisom cierpień żydów towarzyszą i opisy współpracy żydów z komunistami (te jednak nie są plastyczne i nie oddziaływają na czytelnika).
W latach siedemdziesiątych w wyniku zdrad ojca, małżeństwo rodziców Adama się rozpada. Opisowi wypadków z 1976 roku towarzyszy doskonały opis pogardy PRL-owskiej inteligencji dla robotników, tożsamości PZPR-owców uznających nieuchronność i bez alternatywność PRL (opis ten doskonale pasuje do establishmentu III RP uznających nieuchronność i bez alternatywność integracji z UE), patologii RPL. Działalność opozycyjna Zuzanny, bliska sercu czytelnika ze względu na antykomunistyczny opór, obca jest swoim zlaicyzowaniem (Zuzanna oczywiście bierze udział we mszy odprawionej przez „człowieka w pieli” ale imię owego celebransa nie pada tak jakby jakaś loża zabroniła go autorowi wymieniać). Za swoją działalność opozycyjną matka Adama jest internowana w stanie wojennym. Opis internowania jest niezwykle cenny ze względu na swoją nierealistyczność, nie ma niestety w powieści Wildsteina tak potrzebnego współczesnemu czytelnikowi opisu komunistycznej biedy. Po okrągłym stole Zuzanna dzięki swoim opozycyjnym znajomościom zostaje dziennikarką nowo powstałego pierwszego dziennika. Jej dawni koledzy z opozycji postanawiają dogadać się z post komunistami. Matka Adama w wyniku badań nad zabójstwem swego brata (czym autor zgrabnie wpisuje się w nowy mit narodowy zabójstwa brata) popada w konflikt ze swoimi przyjaciółmi z opozycji. Adam początkowo zmęczony antykomunistyczną obsesją matki dostrzega że ma ona racje, za co staje się ofiarą mobbingu ze strony swoich kumpli lemingów. Opisując wydarzenia w III RP Wildstein doskonale opisuje patologie post PRL-owskiej Polski. W życiu osobistym Adam przeżywa romanse (w wyniku jednego z nich finansuje zamordowanie swojego nie narodzonego dziecka – co zresztą nie jest jakimś ważnym wydarzeniem dla autora). Zmęczony Polską Adam migruje do USA gdzie odnosi sukces zawodowy. Matka Adama angażując się w ujawnianie tajnych współpracowników SB jest prześladowana przez salon. Wildstein doskonale ukazuje jak salon nie dopuszczał do ujawnienia prawdy w III RP.
Po powrocie do Polski ojciec Adama zwierza się synowi że donosił do bezpieki na swoją żonę, by wyzwolić się od współpracy został członkiem PZPR (w powieści Wildsteina motywami współpracy jest szantaż i terror, donosiciele więc są pewnego rodzaju ofiarami systemu). W współczesnej Polsce Adam współpracuje z największą telewizją prywatną (która stała się po pierwszym prywatnym dzienniku nowym centrum salonu). Nowym wybrańcem salonu jest PO a wrogiem PIS ugrupowanie odrzuconych z salonu. Salon do zapewnienia swojej dominacji wykorzystuje władze, media i sądy. Zapewnia bezkarność komunistycznym mordercom. Na przykładzie romansu Adama z przedstawicielką salonu, Wildstein przedstawia demoralizacje nowego pokolenia salonu. Niemoralnego w życiu prywatnym (narkotyki, homoseksualizm, przygodny seks i egoizm) i w polityce (agencje PR za rządów PO kreują teatr na scenie politycznej by tuszować patologie nowej Polski).
W „czasie niedokonanym”,współczesna scena polityczna, na której rozgrywa się konflikt salonu z salonem odrzuconych, to dramat rodzinny. W którym źli członkowie rodzonym zdominowali tych dobrych (co jest ciekawym manichejskim elementem powieści). Dla czytelnika skonfliktowanego z obu koteriami, w dramacie polskim najbardziej obrzydliwa jest ten rodziny charakter konfliktu. Niesmaczna jest też ta tendencja że trafnemu wytykaniu niemoralności salonu towarzyszy ślepota na świństwa salonu odrzuconych.
Powieść Wildsteina jest doskonałym konterfektem tożsamości przedstawicieli salonu odrzuconych dotkniętych spektakularną katastrofą. Ten ponury wizerunek oddaje tożsamość wyobcowaną z katolicyzmu, życiowo i towarzysko powiązaną z komuchami i salonem, zagubioną we własnej niemoralności.
Jan Bodakowski




Komentarze
Pokaż komentarze (2)