Jan Bodakowski Jan Bodakowski
351
BLOG

Ksiądz Małkowski sam o sobie

Jan Bodakowski Jan Bodakowski Polityka Obserwuj notkę 1

Jan Bodakowski
Ksiądz Małkowski sam o sobie

Nakładem wydawcy Najwyższego Czasu ukazał się książka pod tytułem „Krzyż” będąca wywiadem rzeką z legendą opozycji antykomunistycznej księdzem Stanisławem Małkowskim.

Ksiądz Małkowski urodził się w rodzinie inteligenckiej z tradycjami. Dom i szkoła uchroniły jego dzieciństwo od wpływów stalinowskiej „Polski”. W liceum zainteresował się polityką. Usiłował zostać zakonnikiem, przełożeni odsyłali go jednak na studia. Ukończył socjologie na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo pomagał dzieciom z rodzin patologicznych. W 1970 roku związał się z środowiskami opozycyjnymi (KIK, Wojciechem Ziembińskim, ROPCiO, KPN, Jackiem Kuroniem i Adamem Michnikiem – szybko jednak wyzbył się złudzeń co do liderów lewicowej opozycji). Od chwili nawiązania kontaktów z opozycją był zastraszany, zwalczany i inwigilowany przez SB. Aktywność polityczna księdza nie zyskała sympatii ani prymasa Wyszyńskiego, ani prymasa Glempa (prymas zabronił księdzu Małkowskiemu w latach 1984-1989 nauczania). Doceniali go jednak inni zaangażowani w walkę z komuną księża (w tym i ksiądz Jerzy Popiełuszko). Zdaniem księdza Małkowskiego krytyczni wobec komunizmu księża byli osamotnieni w III RP.

W III RP kardynał Nycz krytykował aktywność księdza przy krzyżu na Krakowskim Przedmieściu i twierdził że zakaz wydany przez prymasa Glempa jest aktualny. Arcybiskup Głódź uznał księdza Małkowskiego za persona non grata w diecezji warszawsko-praskiej za popieranie lustracji. W współczesnej Polsce ksiądz Małkowski czuje się bardziej osamotniony i bezbronny niż w latach PRL.

Zdaniem księdza Małkowskiego antyklerykalizm jest dziś promowany by frustracje ludzi skupić na kościele i oddalić od władzy. Hierarchia kościelna ten stan akceptuje bo wyznaje filozofie świętego spokoju. By walczyć z antyklerykalną agresją ksiądz Małkowski zaangażował się w obronę krzyża na Krakowskim Przedmieściu [z wypowiedzi duchownego widać że ignorował on całkowicie to że dla obrońców „krzyża” „krzyż” był tylko substytutem, symbolem który potraktowali instrumentalnie, symbolem wyzutym z katolickiego przesłania]. Nadzieje dla Polski ksiądz Małkowski widzi w PIS [irracjonalnie idealizując tą partie]. PO duchowny uważa za zło wcielone, złoczyńców, obłudników i cyników. Duchowny PO obarcza odpowiedzialnością za zamordowanie polskich polityków w Smoleńsku. PO wywołuje w księdzu Małkowskim odruchy wymiotne a PIS nie. Zdaniem duchownego prezydent Komorowski, który ekskomunikował się swoim poparciem dla aborcji i in vitro, świętokradczo przyjmuje komunie [takiego samego zachowania Jarosława Kaczyńskiego popierającego kompromis aborcyjny duchowny już nie zauważa]. Dla duchownego politycy PO są z natury źli, wszystko co robią ma na celu czynienie zła (nawet jak są to jakieś pożądane zachowania).

Dodatkowo dla księdza Małkowskiego gorącego zwolennika intronizacji Chrystusa zwycięstwo PIS w wyborach jest niezbędne dla przeprowadzenia intronizacji. Jak sam ksiądz Małkowski mówi „szanse na intronizacje obecnie upatruje w dojściu do władzy PISu”. Duchowny przypomniał że inicjatywę w sejmie zgłosił Artur Górski, poparcie dla projektu Jarosław Kaczyński uzależnił od poparcia biskupów. Plany intronizacji pokrzyżował sprzeciw biskupów agentów SB Życińskiego, Pieronka i Głódzia [czyli car Jarosław był dobry, tylko bojarzy biskupi byli źli].

Wywiad rzekę z księdzem Małkowskim kończy tekst Leszka Szymowskiego opisujący prześladowania SB dokonywane przez morderców księdza Jerzego Popiełuszki pod adresem księdza Małkowskiego.

Jan Bodakowski

Brzydki. Biedny. Niedoceniony. Nielubiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka