Jan Bodakowski
Ksiądz Małkowski sam o sobie
Nakładem wydawcy Najwyższego Czasu ukazał się książka pod tytułem „Krzyż” będąca wywiadem rzeką z legendą opozycji antykomunistycznej księdzem Stanisławem Małkowskim.
Ksiądz Małkowski urodził się w rodzinie inteligenckiej z tradycjami. Dom i szkoła uchroniły jego dzieciństwo od wpływów stalinowskiej „Polski”. W liceum zainteresował się polityką. Usiłował zostać zakonnikiem, przełożeni odsyłali go jednak na studia. Ukończył socjologie na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo pomagał dzieciom z rodzin patologicznych. W 1970 roku związał się z środowiskami opozycyjnymi (KIK, Wojciechem Ziembińskim, ROPCiO, KPN, Jackiem Kuroniem i Adamem Michnikiem – szybko jednak wyzbył się złudzeń co do liderów lewicowej opozycji). Od chwili nawiązania kontaktów z opozycją był zastraszany, zwalczany i inwigilowany przez SB. Aktywność polityczna księdza nie zyskała sympatii ani prymasa Wyszyńskiego, ani prymasa Glempa (prymas zabronił księdzu Małkowskiemu w latach 1984-1989 nauczania). Doceniali go jednak inni zaangażowani w walkę z komuną księża (w tym i ksiądz Jerzy Popiełuszko). Zdaniem księdza Małkowskiego krytyczni wobec komunizmu księża byli osamotnieni w III RP.
W III RP kardynał Nycz krytykował aktywność księdza przy krzyżu na Krakowskim Przedmieściu i twierdził że zakaz wydany przez prymasa Glempa jest aktualny. Arcybiskup Głódź uznał księdza Małkowskiego za persona non grata w diecezji warszawsko-praskiej za popieranie lustracji. W współczesnej Polsce ksiądz Małkowski czuje się bardziej osamotniony i bezbronny niż w latach PRL.
Zdaniem księdza Małkowskiego antyklerykalizm jest dziś promowany by frustracje ludzi skupić na kościele i oddalić od władzy. Hierarchia kościelna ten stan akceptuje bo wyznaje filozofie świętego spokoju. By walczyć z antyklerykalną agresją ksiądz Małkowski zaangażował się w obronę krzyża na Krakowskim Przedmieściu [z wypowiedzi duchownego widać że ignorował on całkowicie to że dla obrońców „krzyża” „krzyż” był tylko substytutem, symbolem który potraktowali instrumentalnie, symbolem wyzutym z katolickiego przesłania]. Nadzieje dla Polski ksiądz Małkowski widzi w PIS [irracjonalnie idealizując tą partie]. PO duchowny uważa za zło wcielone, złoczyńców, obłudników i cyników. Duchowny PO obarcza odpowiedzialnością za zamordowanie polskich polityków w Smoleńsku. PO wywołuje w księdzu Małkowskim odruchy wymiotne a PIS nie. Zdaniem duchownego prezydent Komorowski, który ekskomunikował się swoim poparciem dla aborcji i in vitro, świętokradczo przyjmuje komunie [takiego samego zachowania Jarosława Kaczyńskiego popierającego kompromis aborcyjny duchowny już nie zauważa]. Dla duchownego politycy PO są z natury źli, wszystko co robią ma na celu czynienie zła (nawet jak są to jakieś pożądane zachowania).
Dodatkowo dla księdza Małkowskiego gorącego zwolennika intronizacji Chrystusa zwycięstwo PIS w wyborach jest niezbędne dla przeprowadzenia intronizacji. Jak sam ksiądz Małkowski mówi „szanse na intronizacje obecnie upatruje w dojściu do władzy PISu”. Duchowny przypomniał że inicjatywę w sejmie zgłosił Artur Górski, poparcie dla projektu Jarosław Kaczyński uzależnił od poparcia biskupów. Plany intronizacji pokrzyżował sprzeciw biskupów agentów SB Życińskiego, Pieronka i Głódzia [czyli car Jarosław był dobry, tylko bojarzy biskupi byli źli].
Wywiad rzekę z księdzem Małkowskim kończy tekst Leszka Szymowskiego opisujący prześladowania SB dokonywane przez morderców księdza Jerzego Popiełuszki pod adresem księdza Małkowskiego.
Jan Bodakowski

351
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze (1)