Jan Bodakowski Jan Bodakowski
403
BLOG

Fotorelacja – promocja dokumentalnej książki Bogdana Rymanowskie

Jan Bodakowski Jan Bodakowski Polityka Obserwuj notkę 0

 

Jan Bodakowski

Fotorelacja – promocja dokumentalnej książki Bogdana Rymanowskiego o ubeku

 

W piątkowy wieczór, 26 października 2012, w stołecznej księgarni Traffic, odbyła się promocja najnowszej książki Bogdana Rymanowskiego „Ubek. Wina i skrucha”. O tej niezwykle ciekawej pozycji dyskutowali prowadzący bardzo profesjonalnie spotkanie dziennikarz radia i telewizji Krzysztof Ziemiec, dziennikarka czasopism mainstreamowych Barbara Stanisławczyk, i znany z TVN24 Bogdan Rymanowski.

 

 

Autor książki Bogdan Rymanowski przybliżył postać którą opisał w swoim reportażu, a którą poznał dzięki lekturze książki Sławomira Cenckiewicza. „Ubek” został napisany na podstawie wieloletnich rozmów autora z Januszem Molką i jego ofiarami. Rymanowski rozpoczynając pracę nad książką żywił przeświadczenie że Molka będzie chciał nim manipulować. Janusz Molka działał w opozycji od 1970 roku. W 1983 ze strachu przed SB został tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Działanie na szkodę swoich przyjaciół i rodziny tak mu się spodobało że został etatowym funkcjonariuszem SB. Dzięki pracy takich ludzi jak Molka SB dysponowała ogromną wiedzą o opozycji, mogła skłócać opozycje i sztucznie kreować konflikty wśród opozycjonistów. Manipulowanie opozycjonistami sprawiało esbekom i ich tajnym współpracownikom ogromną satysfakcje. Destruktywne akcje SB były kontynuowane po 1990 roku. Autor książki opowiadając od destruktywnej roli esbeków w III RP przytoczył wypowiedź Molki który stwierdził że środowisko esbeków do dziś jest aktywne, gra role autorytet moralnych, do dziś manipuluje mediami. Sam Molka zdecydował się na wypowiedz dla dziennikarza bo w przeciwności do swoich kolegów z resortu nie zrobił kariery w III RP.

 

 

Krzysztof Ziemiec oceniając książkę Rymanowskiego docenił bardzo dobry warsztat reporterski autora. Zdaniem Ziemca autor „Ubeka” wierzy że jego bohater chce odpokutować swoje winy. Podobnie część ofiar esbeka doceniła jego skruchę i wybaczyła mu, inni uznali że skrucha ta jest kolejną formą gry operacyjnej. Ziemca poruszyła w „Ubeku” skala infiltracji opozycji przez SB.

 

 

Barbara Stanisławczyk stwierdziła że dziś piszący o SB dzięki otwarciu archiwów przez IPN może łatwiej weryfikować to o czym informują go dawni pracownicy resortu. Stwierdzenie to Barbara Stanisławczyk oparła na swoich własnych doświadczeniach z pisania, na początku lat 90. o funkcjonariuszach SB. Autorka książek podzieliła się też swoją opinią ci esbecy którzy chcieli rozmawiać o resorcie, ta część funkcjonariuszy która nie zyskała za wiele na transformacji jak ich koledzy, jest skłonna do zwierzeń i w miarę szczera. Zdaniem dziennikarki „Ubek” to studium upadku. Upadku człowieka który staje się instrumentem totalitarnej władzy, człowieka ulegającego swojej złej naturze, i upadku mitu solidarności – w książce pokazane jest jak bezpieka manipulowała opozycją. Barbara Stanisławczyk doceniła książkę Rymanowskiego za ukazanie skali zaprzedania się części opozycji która zawarła układ z SB, układ który stał się fundamentem patologii III RP. W książce dziennikarce bardzo spodobało się też ukazanie jak po 1989 roku ludzie bezpieki grali teczkami i czemu pewne środowiska były tak przeciwne lustracji. Barbara Stanisławczyk podzieliła się ze słuchaczami swoim brakiem wiary w szczerość Molki i innych wyrażających skruchę ludzi bezpieki. Zdaniem dziennikarki byli esbecy mogą traktować udzielanie wywiadów jako pewnego rodzaju polisę ubezpieczeniową, bo dysponowanie wiedzą o współpracownikach i konfidentach niesie dla byłych funkcjonariuszy nie tylko władze ale i pewnego rodzaju niebezpieczeństwo. Według dziennikarki szczersze wypowiedzi są domeną tych esbeków którzy nie stali się takimi beneficjentami transformacji jak ich koledzy z resortu.

 

 

Podczas pytań z sali, wypowiedział się o ksiażce jeden z słuchaczy, nestor polskiego dziennikarstwa śledczego, przez 16 lat pracujący w gazecie wyborczej, dziś współpracujący z Gazetą Polską i Uważam Rze, Jerzy Jachowicz. Dziennikarz uznał „Ubeka” za świetną książkę, docenił warsztat autora. Jachowiczowi w książce Rymanowskiego spodobała się nie tylko treść, ale i bardzo cenne sugestie że środowisko SB dalej działa, informacje o współczesnej współpracy konfidentów z opozycji z funkcjonariuszami bezpieki. Nestor dziennikarstwa śledczego wykluczył zainteresowanie ludzi bezpieki szczerymi opowieściami o przeszłości, spowiedź Molki uznał że przejaw pragnienia sławy, uznania i akceptacji, esbeka który nie zrobił kariery w III RP tak jak jego koledzy.

 

Jedna z osób uczestniczących w spotkaniu przypomniała ze konfidenci i funkcjonariusze bezpieki skłonni są do skruchy dopiero gdy zostają ujawnione o nich akta. Skrucha ta zresztą ogranicza się tylko do zawartości akt i nigdy nie wykracza poza ich treść. Większość funkcjonariuszy nie jest jednak skłonna do jakiejkolwiek refleksji o przeszłości, i kłamie nawet o sprawach powszechnie znanych.

 

Jan Bodakowski

 

tekst na ten temat ukazał się pierwotnie na portalu Prawy.pl http://www.prawy.pl/

Brzydki. Biedny. Niedoceniony. Nielubiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka