Jan Bodakowski
Fronda koniec 2012 - czyli jak jednym tekstem można uniemożliwić polecanie doskonałego pisma
Od wielu lat osobom poszukującym informacji o wyzwaniach przed jakimi współcześnie stajemy, mogłem polecać lekturę kwartalnika Fronda. Niestety jednak przed polecaniem ostatniego numeru będę miał pewne opory. Z powodu jednego artykułu, a właściwie pornograficznych cytatów w nim zawartych. Bo jak księdzu, nastolatce, matce dorastającego chłopca, polecać pismo w którym czytelnik znajdzie naturalistyczne opisy seksu analnego? A szkoda bo numer 65 Frondy zawiera mnóstwo niezwykle cennych artykułów.
W pierwszym artykule ostatniej w 2012 roku Frondy ksiądz doktor habilitowany Dariusz Oko przybliżył po raz kolejny czytelnikom kwartalnika zaangażowanie Gazety Wyborczej w promocje homoseksualizmu i walkę z kościołem, problem mafii gejowskiej w kościele, i przepisy kościelne zakazujące przyjmowanie do stanu duchownego homoseksualistów. W drugim artykule Remigiusz Włast-Matuszak opisał postać Rafał Grupiński ministra w rządzie PO który w swojej publicystyce w pierwszych latach III RP nawoływał do odrzucenia i realnego socjalizmu, i katolicyzmu.
Tomasz P. Terlikowski w trzecim artykule opisał proceder mordowania narodzonych dzieci w zachodnich demokracjach. W zachodnich demokracjach elity bez żadnych oporów dyskutują o potrzebie legalizacji mordowania nienarodzonych dzieci. Już dziś w Holandii „lekarz może uśmiercić letalnie chore lub upośledzone dziecko na wniosek rodziców”. Zgodnie z holenderskim prawem można zabijać dzieci których stan zdrowia sprawił ze będą miały „niską jakość życia”. Dzieci w Holandii zabija się zastrzykami. W Kanadzie zamiast zastrzyków wstrzymuje się odżywianie i nawadnianie. Zabijanym dzieciom podaje się środki przeciwbólowe by nie czuły głodu ani bólu. Konanie dziecka trwa do miesiąca. Lekarze odmawiają leczenia dzieci wyznaczonych do zabijania.
Temat zabijania narodzonych dzieci porusza też w swoim tekście Monika Łopatowska-Nowak, przybliżając czytelnikom historie tego procederu. Współcześnie dzieci są rytualnie zabijane w Afryce i w państwach zachodnich przez imigrantów z Afryki. Rytualne mordy dzieci mają też miejsce w Meksyku.
Kulisy finansowania przemysłu aborcyjnego odkrywa w swoim jak zawsze ciekawym i bardzo merytorycznym artykule Natalia Dueholm. Propaganda antynatalistyczna finansowana jest przez część amerykańskiej finansjery i przez amerykańskich podatników. W teście autorki znajduje się bardzo dokładny opis struktur i wzajemnych powiązań organizacji proaborcyjnych, oraz działań tych zbrodniczych grup.
W rozmowie z Tomaszem Terlikowskim profesr Thomasem W. Hilgersem, twórcą NaProTechnologi przybliżył czytelnikom historie promocji antykoncepcji i aborcji w USA, dyskryminacji lekarzy którzy nie chcieli mordować nienarodzonych dzieci, historie NaProTechnologi.
Kardynał George Pellprzybliżył w swoim tekście wkład kościoła katolickiego w zapewnienie ochrony zdrowia na całym świecie. „Kościół Katolicki jest największym dostawcą usług zdrowotnych na świecie, dysponuje bowiem 117 tysiącami centrów opieki medycznej, co stanowi 26 procent wszystkich ośrodków opieki zdrowotnej na świecie”. Taki wkład w opiekę zdrowotną wynika nie tylko z etyki katolickiej ale i z tego że katolicyzm opiera się realizmie i logice wywodzącej się z starożytnej Grecji. Kościół jako pierwszy tworzył uniwersytety. Już w wczesnym średniowieczu klasztory świadczyły pomoc medyczną i zajmowały się kształceniem medyków. W swym teście ksiądz kardynał przybliżył czytelnikom teś katolicką wizje tego co składa się na zapewnienie zdrowia kobiet, globalny zakres polityki społecznej kościoła, wpływ jaki kościół miał na uznanie kobiety za istoty równej mężczyźnie. Legalizacja chrześcijaństwa w 313 roku „radykalnie zmieniła status kobiety w społeczeństwie”. Chrześcijanie zakazali dzieciobójstwa, które było powszechna praktyką, i którego ofiarami padały małe dziewczynki. Chrześcijańska wizja małżeństwa opartego na miłości i nie rozerwalnego zapewniła bezpieczeństwo kobietom.
Destruktywnemu wpływowi mediów poświęciła swój artykuł Teresa Tomeo. Zdaniem autorki współczesne media: propagują przemoc wobec kobiet, pornografie dehumanizująca kobiety, pedofilie, ukrywają szkodliwość antykoncepcji, ukrywają rasistowski podtekst promowania aborcji, szerzą nienawiść do chrześcijaństwa i moralności, propagują wśród młodzieży agresje i swobodę seksualną. Takie zachowanie mediów wynika z dominacji w nich ateistów, zwolennicy aborcji. Co gorsze ruchy feministyczne akceptują taką politykę mediów.
W kolejnych artykułach: Tomasz Rowiński skupił się na współczesnej filozofii, Tomasz Terlikowski na deklaracji o współpracy między kościołem katolickim a cerkwią, Konstatin Pobiedonoscewna konflikcie władzy i kościoła w świecie zachodnim. Temat deklaracji o współpracy między kościołem katolickim a cerkwią poruszył też w swoim wywiadzie dla Aleksandra Kłosa profesor Andrzej Nowak. Wojciech Stanisławski opisał sytuacje uchodźców z ZSRR w II RP. Ojciec Ian Boyd w swoim artykule przybliżył czytelnikom pro Polską twórczość Chestertona.
W ostatnich artykułach Frondy Michała Piętniewicza zrecenzował „Dzienniki” Jerzego Pilcha, Maciej Urbanowski w rozmawia Tomaszem Rowińskim podzielił się swoimi refleksjami o twórczości Stanisława Brzozowskiego, Brian W. Harrison przybliżył czytelnikom encyklikę Leona XIII o ewolucji, a Krzysztof Wołodźko twórczość Janusza Korczaka.
Artykułem który odstrasza od najnowszej Frondy jest tekst Marty Brzezińskiej. Publicystka ta rozpoczynając swój artykuł, opisała się jako absolwentkę uczelni ojca Tadeusza Rydzyka, naśladowczynie Waldemara Łysiaka, katofeministki, wyalienowaną z kulturowego kręgu współczesnych kobiet, która wyruszyła do kiosku i księgarni w poszukiwaniu pornografii zawartej w pop kulturze dla kobiety. Niewątpliwie problem destruktywnego wpływu pop kultury na kobiety jest poważny, i skłania do przeprowadzenia lustracji roczników czasopism, czy książek okupujących listy bestselerów. Niestety autorka swoją tezę o obscenicznej treści czasopism i książek postanowiła udowodnić nie prezentując owoce szerokiej lustracji, ale poprzez cytowanie pornograficznych treści z dwu czasopism i kilku ksiażek. Przytaczanie obscenicznych, naturalistycznych, wulgarnych, pornograficznych cytatów. Dodatkowo Marta Brzezińska podzieliła się z czytelnikami swoimi wątpliwościami co praktyczności opisywanych w czasopismach zabaw erotycznych. Żartując, można było by zasugerować Frondzie produkcje filmików w stylu „Galileo” czy „Pogromcy mitów”, w których to dziennikarki eksperymentalnie weryfikowały by zasadność technik opisanych w prasie kobiecej, zapewne był by to hit internetu. Autorka przybliżając dokładnie czytelnikom treść książek, w tym zwracając uwagę na wszelkie patologiczne formy zachowań seksualnych, dzieliła się z czytelnikami co bardziej obscenicznymi cytatami. Przeczuwając kontrowersje jakie może wywołać jej tekst, Marta Brzezińska zadeklarowała że epatuje obscena w celach edukacyjnych, by oświecić katolików nie zdających sobie sprawy o plugastwach zawartych w mediach. Autorka chciała też zakłamanie zboczonych hipokrytów z środowisk prawicowych którzy swoje niezdrowe pragnienia obcowania z pornografią realizują poprzez lekturę Ziemkiewicza, Wildsteina czy Horuby. W swoim tekście dziennikarka nie tylko epatuje pornograficznymi cytatami ale i manifestuje swoją ogromna wiedzę o wątkach pornograficznych w literaturze obcej i rodzimej. Kończąc swój tekst Brzezińska uznaje pornografie za destruktywną, kreującą w kobietach modę na masochizm.
Jan Bodakowski




Komentarze
Pokaż komentarze (1)