Jeżeli ktoś chce zapalić świeczkę Sowieckim żołnierzom, to ma do tego prawo. Choć sie z tym nie zgadzam, to tego prawa będę bronił z całych sił. Każdy zmarły ma prawo do pochówku i pamięci.
Dlatego mam postulat: odnajdźmy groby "niepochowanych".
25 maja 1948 zamordowano Witolda Pileckiego, 24 lutego 1953 - gen. Emila Fieldorfa ps. "Nil". Do dziś nie znamy miejsc ich pochówków, tak jak nie znamy grobów wielu ofiar stalinowskiego terroru. Powoli dzięki staraniom wielu osób ich prochy się odnajdują.
Chciałbym w tym miejscu podziękować Panu Krzysztofowi Szwagrzykowi z wrocławskiego IPN za jego zaangażowanie w przywracanie godności pomordowanym. Kiedy o tym usłyszałem to byłem bardzo zdziwiony, ale pogrzeb jednej z takich osób, bosmana Półrula, w którym wziąłem udział wyjaśnił mi chyba wszystko. Opasłe tomy nie powiedzą tyle, ile obecnośc całej miejscowości na pogrzebie i łamiący się głos przemawiających.
Tym zmarłym też chcę zapalic świeczkę na prawdziwym grobie - na razie nie mogę.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)