Obraz Jarko z Pixabay
Obraz Jarko z Pixabay
report report
538
BLOG

W Obronie Kłodzka. Bo Kłodzko to perła Sudetów a nie stolica pedofilów, zoofilii!

report report Polityka Obserwuj notkę 20
Barokowe kamienice, najstarszy kamienny most w Polsce i sudecki pejzaż godny renesansowej Toskanii – wszystko to właśnie dostało nową, błyszczącą wizytówkę: „Kłodzko = pedofilia i zoofilia”. A na deser dorzucono rasę psa husky jako „znak firmowy” lokalnej patologii. Całe miasto i gatunek psa w jednym worku z chorymi przestępcami. Bo tak wygodniej w partyjnej wojnie.

Jeszcze niedawno Kłodzko było tym magicznym zakątkiem, do którego przyjeżdżało się po to, żeby złapać oddech i poczuć się jak we włoskim renesansie przeniesionym w sudeckie góry. Ta magiczna, poetycka, tajemnicza i inspirująca kotlina, która od wieków wychowywała poetów, malarzy, artystów dziś wydała na świat chorych polityków.

Barokowe kamienice z piaskowca, który w promieniach słońca wygląda jak rozpuszczone złoto, kotlina otoczona pejzażem tak pięknym, że aż boli. Twierdza Kłodzko górująca dumnie nad miastem jak stara, niezniszczalna matrona.

Monumentalny kościół Wniebowzięcia NMP z gotycką bryłą i barokowym wnętrzem, które przyprawia o zawrót głowy. Kościół Matki Bożej Różańcowej z klasztorem franciszkanów – perła śląskiego baroku. I te uliczki, ten klimat, ta historia ciągnąca się setki lat.

A teraz? Teraz zrobiono z tego miejsca jedną wielką, przeażającą wizytówkę: „Kłodzko – miasto pedofilów i zoofilii”. To nie jest „miejsce, gdzie zdarzyła się obrzydliwa zbrodnia”. Nie „miasto, w którym chorzy ludzie zrobili chore rzeczy”. Tylko całe Kłodzko. Z jego historią, z jego mieszkańcami, z jego pięknem. Całe miasto wrzucone do jednego worka z patologicznym odchodem, bo akurat tam krzyżują się partyjne interesy. Dron wznosi się i panoramuje unikatowy pejzaż – to miejsce od dziś będzie naznaczone cieniem zboczeńców.

A wisienką na tym toksycznym torcie jest fakt, że do tego wszystkiego stygmatyzuje się rasę psa husky. Ten piękny, puszysty, niebieskooki wilczek syberyjski stał się w niektórych telewizjach „wizytówką pedofilii i zoofilii w Kłodzku”. Serio. Pies. Cała rasa. Jakby husky sam z siebie zgłaszał się na ochotnika do zboczonych praktyk. Normalny właściciel wychodzi z husky na spacer po rynku, a już czuje na sobie spojrzenie: „O, kolejny z tym znakiem firmowym lokalnej patologii”.

Czy właściciele tych psów nie powinni wytaczać procesy szmatławcom, które oskarżają całą rasę o bycie „uczestnikiem procesu zoofilskiego” ? Bo przecież, to jest już nie tylko głupota – to jest zwykłe chamstwo i zniesławienie na poziomie gatunkowym.

Teraz wspomnę najbardziej obrzydliwy detal tej paranoi. Ten genialny Most Gotycki na Młynówce – najstarszy kamienny most w Polsce, wzorowany na praskim Moście Karola, ozdobiony barokowymi rzeźbami świętych, Pietą z XVII wieku, krucyfiksami i masywnymi balustradami z piaskowca. Ten most, który przetrwał setki lat kataklizmów: powodzie, wojny, oblężenia, pożary, pruskie i austriackie armaty, powódź tysiąclecia. Ten most, który łączył Wyspę Piasek ze starówką i był sercem „Małej Pragi” Sudetów. Ten most, który wygląda jak żywy obrazek z pocztówki – fotogeniczny tak bardzo, że aż się prosi o kadr. I co zrobili z nim genialni w swej dociekliwości tropiciele zboczeńców?

Zaczepiali na nim ludzi, wciskali mikrofon pod nos i zmuszali do wypowiadania się o aferze, jakby ten most był sceną zbrodni. Genialna, niezniszczalna konstrukcja przetrwała wszystko, co historia na nią rzuciła… tylko po to, żeby teraz być szargana w tanich, klikbajtowych materiałach, bo „ładnie się kadruje”. Bo most z rzeźbami świętych w tle daje świetny kontrast do słów „pedofilia” i „zoofilia”. Bo piaskowiec i barokowe detale sprzedają się lepiej niż szare blokowiska.

To jest dokładnie ten sam mechanizm, przez który przepuszczono całe miasto: bierzesz coś czystego, historycznego, pięknego i wykorzystujesz je jako tło do partyjnej jatki. Jedna partia ma tu swoich ludzi, druga chce ich utopić – i nagle Kłodzko, jego most, pies husky i jego mieszkańcy stają się mięsem armatnim w walce o sondaże i kliknięcia.

Porównajmy to do świata, bo w Polsce jak mi się wydaje, że tak już będzie. W Stanach, jak aresztują hollywoodzkiego producenta, to nie robią z całego Los Angeles „miasta pedofilów”. We Francji skandal z jakimś politykiem nie oznacza, że cały departament zostaje napiętnowany. Nawet w Brukseli, gdzie polityką zalatuje na kilometr, nie wrzucają całej stolicy Europy do worka z jednym zboczeńcem. A już absolutnie nikt nie oskarża obrazkami rasy psa ani zabytkowego mostu o współudział w zboczeniu.

U nas? U nas można wszystko. Bo nie ma już miast – są tylko okręgi wyborcze. Nie ma pereł architektury – są tylko „ładne kadry do nagłówków”. Nie ma ludzi ani psów – są tylko elektoraty i „wizytówki patologii”. A jak konkurencyjna partia ma tu wpływy, to całe piękno można spokojnie rzucić psom (tym niewinnym husky też) na pożarcie.

Te same media, które z pianą na ustach krzyczą o stygmatyzacji ofiar, z radością stygmatyzują całe miasto, całą rasę psa i genialny gotycki most, bo akurat pasuje im do narracji dnia. „Patologia na prawicy”, „patologia na lewicy” – w zależności od tego, kto płaci za mikrofon.

Kłodzko nie jest winne. Husky nie jest winne. Most Gotycki tym bardziej nie jest winny. Czy tylko mają pecha? Po prostu, miasto leży w kotlinie, gdzie krzyżują się partyjne noże, pies miał pecha być czyimś zwierzakiem, a most… no cóż, za dobrze się kadruje. Jak już raz przyklei się łatkę „pedofilsko-zoofilskiej stolicy z husky w roli głównej”, to nawet za dziesięć lat, gdy sprawcy będą gnić w więzieniu, zapach pozostanie. Turyści będą pytać: „A to nie tam jest to miasto… z tym mostem… no wiecie… i z tymi husky?”

A mieszkańcy? Jak oni mają się bronić przed tą medialną stygmatyzacją? Wytoczyć proces połowie redakcji w Polsce? Założyć stowarzyszenie „Wara od Kłodzka”? Nagrywać własne filmiki „My nie jesteśmy pedofilami, tylko barokowymi kamienicami”? Czy po prostu siedzieć cicho, patrzeć, jak piękno ich miasta jest wykorzystywane do taniej polityki, i czekać, aż następna afera gdzieś indziej odciągnie psy (i kamery)? I najważniejsze pytanie: czy w ogóle są w stanie się obronić?

Kiedy partyjne kolegia i nie mniej partyjne media już raz postanowiły, że Kłodzko to ich nowa, świetna do krzesania emocji piłka do gry, nic tego bełkotu nie jest w stanie refeksyjnie zatrzymać. No to gratuluję, polska polityko, jesteś wielka. Zabiłaś kolejną piękną rzecz. Najpierw miasto. Potem psa. Na koniec – most, który przetrwał więcej niż wy wszyscy razem wzięci. I to nie nożem. Tylko nagłówkiem i kadrami na moście. Jak zwykle.

Dawno, dawno temu winnych wyprowadzano za mury miast i zabraniano im wstępu – ale murów już najczęściej nie ma a wolności obywatelskie wymykają się z kategorii „wynoś się z mojego domu”.

Jarosław Banaś

report
O mnie report

Na Salonie24 od 2008. Reaktor Jarosław Banaś. Dziennikarz radiowy, autor słuchowisk, reportaży. Autor porywającej prozy o Julianie Arnoldzie Szaraczkiewiczu "Tak diała państwo". Publikacja w przygotowaniu. Poniżej song Szaraczkiewicza.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka