3 obserwujących
50 notek
15k odsłon
  2814   6

Kiwi rośnie nie tylko w Izraelu

Zgodnie z tzw. zasadą Petera w organizacji hierarchicznej każdy awansuje aż do osiągnięcia własnego progu niekompetencji. Najwyraźniej izraelski minister tym razem spraw zagranicznych niejaki Yair Lapid udowodnił, że zasada Petera obowiązuje w polityce.

W niekompetencji dorównuje mu der Onet. Oto w bijącym w oczy tekście, piętnującym jak się wydaje „polski antysemityzm”, czytamy:

"Żadne prawo nie zmieni historii. Nowe polskie prawo jest hańbą i poważnie zaszkodzi stosunkom między dwoma krajami" - przekazał Yair Lapid, izraelski minister spraw zagranicznych, który odniósł się do sprawy regulacji związanych z reprywatyzacją. "Izrael stanie jako mur obronny chroniący pamięć o Holokauście oraz honor ocalałych z Holokaustu i ich własność" - podkreślił szef izraelskiego MSZ.

Chodzi o projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego, którą parlament zajął się w środę. Zdaniem wielu członków środowiska międzynarodowego ustawa zamknie drogę Ocalonym z Holokaustu do dochodzenia roszczeń.

Sejm przyjął nowelizację. Teraz trafi ona do Senatu, ale szansa na jej odrzucenie jest niewielka, ponieważ większość opozycji ją wsparła. W głosowaniu w Sejmie nowelizację poparło 309 posłów, nikt nie był przeciw, 120 osób wstrzymało się od głosu.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/szef-izraelskiego-msz-o-ustawie-reprywatyzacyjnej-nowe-prawo-jest-hanba/p7mt5e1,79cfc278


O co tym razem* chodzi Lapidowi?

Co znowu rozjuszyło „infantylnego lewackiego matoła”, jak mało finezyjnie określił go 3 lata temu inny Żyd, red. Eli Barbur?


Tak naprawdę chodzić powinno mu przecież o wyrok Trybunału Konstytucyjnego. I to wydany nie pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej, nie z udziałem „dublerów”, ale w składzie jak najbardziej zgodnym z zasadami praworządności wyznawanymi przez Adama Michnika, Donalda Tuska, Anhelli Merkel itd.


Otóż dnia 12 maja 2015 r. (premierem była wtedy Ewa Kopacz z d. Lis, urząd prezydencki piastował  jeszcze Bronisław Komorowski, zaś PO wespół z PSL trzęsły Sejmem nawet nie podejrzewając jesiennej wyborczej klęski) TK uznał art. 156 § 2 KPA za niezgodny z art. 2 Konstytucji RP w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji nastąpił znaczny upływ czasu, a decyzja była podstawą nabycia prawa lub ekspektatywy. Stwierdzenie niekonstytucyjności w zakresie pominięcia prawodawczego nakłada na ustawodawcę obowiązek rozszerzenia unormowania art. 156 § 2 KPA, przewidującego ograniczenia możliwości stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji nastąpił znaczny upływ czasu, a decyzja była podstawą nabycia prawa lub ekspektatywy. Trybunał wskazał na konieczność dokonania wykładni art. 156 § 2 w zw. z § 1 pkt 2 in fine KPA nie tylko z uwzględnieniem zasady praworządności, przewidzianej w art. 7 Konstytucji RP, ale również z uwzględnieniem, wynikających z art. 2 Konstytucji RP, zasady pewności prawa oraz zasady zaufania obywatela do państwa.
(sgn akt P 46/13)


Trybunał rozstrzygał w składzie pięcioosobowym. Przewodniczył Wojciech Hermeliński, sędzią – sprawozdawcą był Piotr Tuleja, członkami zaś Stanisław Rymar, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz i Andrzej Wróbel.


Działanie organów państwa na podstawie prawa, będące przejawem zasady praworządności (legalizmu), nie oznacza bezwzględnego obowiązku eliminowania z obrotu wadliwych decyzji, na podstawie których strona nabyła prawo lub jego ekspektatywę (w szczególności jeżeli z takim nabyciem powiązane było powstanie obowiązku państwa), po upływie znacznego czasu od wydania tego aktu administracyjnego. Takie aspekty i konsekwencje zasady praworządności są bowiem ograniczone przez jej inne oblicze, tj. potrzebę stabilizacji stanów społeczno-gospodarczych ukształtowanych mocą aktu administracyjnego, a ponadto przez zasadę zaufania obywatela do państwa, w tym zasadę pewności prawa, które wynikają z art. 2 Konstytucji.


Z powyższych względów Trybunał uznał, że art. 156 § 2 k.p.a. w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji nastąpił znaczny upływ czasu, a decyzja była podstawą nabycia prawa lub ekspektatywy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.


Raz jeszcze przypominam – wyrok TK zapadł pod koniec drugiej kadencji PO-PSL. I był publikowany w Dzienniku Ustaw.  Całe 6 lat temu.
Nic dziwnego, że Sejm w końcu postanowił znowelizować KPA.
Zwany niedoukiem Lapid dopiero wtedy ruszył, niczym rozjuszony bawół, z atakiem na Polskę.
Sekundował mu Onet, opatrując tekst o rzekomo antysemickiej nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego ciut bałamutnym tytułem:

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka