Kwestią podważania historii Polski i Polaków, relatywizowania zdarzeń które miały miejsce w naszej ojczyźnie i wypaczaniem faktów nie zajmują się już tylo ludzie pokroju Engelking, Grossa czy Grabowskiego, którzy dla sobie wiadomych powodów, potrafili zohydzić wszystko to, co wiązało się z naszym narodem głownie w kontekście mieszkających w Polsce żydów. Tworzenie z Polaków kulturowych i społecznych dewiantów także, a może głównie w w powyższej kwestii, ale także w wielu innych, nie jest już tylko w gestii Michała Bilewicza "polskiego' socjologa, którego społeczne, krzywe zwierciadła ukazują polskość jako narodową, krwawą demencję, odpychającą i przerażającą. Teraz, indywidualizm w szlachtowaniu brzytwą nienawiści ciała ojczyzny, skończył się definitywnie. Dzisiaj liczy się działalność zbiorowa!
Nadal jesteśmy żydozercami, często gorszymi od Niemców, albo przynajmniej współsprawcami, tymi którzy mimo, że za pomoc przedstawicielom narodu wybranego groziła kara śmierci, nie rzucili się milionami na niemieckiego okupanta w obronie swoich żydowskich współobywateli, z których znaczna część nigdy się z Polakami nie zintegrowała i dziesiątków pokoleń było za mało aby nauczyła się języka polskiego. Ale nie tylko o flekowanie nas żydowskim, albo właściwiej nazywało by powiedzieć - chazarskich młotkiem, tu chodzi. Chodzi o wszystko!
To, że jesteśmy antysemitami to już wiemy. Jednak, to za mało! Robił się z nas ksenofobów niechcących w swoim kraju muzułmańskich nachodźców z Afryki subsaharyjskiej czy bliskiego wschodu. Tutaj uderza się w nasz katolicyzm. Z muzułmańskich barbarzyńców gwałcących kobiety i łupiących zachodnie miasta robi się bezbronnych nieszczęśników, żądając od nas postaw współczujących samarytan bez względu na to, że ryzykujemy kradzieżą, gwałtem albo, a co najgorsze, poderżnięciem gardła ze strony owych "bezbronnych" gwałcicieli i nożowników! Lewackie gremia pałują nas tym samarytanizmem, lecz co gorsze, pałuje nim nas także zlewaczały kler, który po pontyfikacie Jana Pawła II, rozrósł się w kościele katolickim niczym trujący bluszcz. Prymas Polak, kardynał Ryś to epigoni specyficznej teologii wyzwolenia, w której to samemu pławiąc się w purpurackich przywilejach i czerpiąc pełnymi garściami z kościelnych synakur, zabezpieczeni w swoich arcybiskupich pałacach, żądają od wiernych otwartej postawy wobec nachodźczej dziczy!
Jesteśmy już więc morderczyni antysemitami i ksenofobami bez serca, my, Polacy! To jednak nie wszystko. Oprócz tego jesteśmy katolickimi kołtunami upajającym i się opium dla ludu czyli religią. Wyznaniowo ugrzęźliśmy w XIX wieku, stając się europejskim skansenem katolicyzmu. Większośc z nas wbrew "zdrowemu" rozsądkowi liberalnego postępu, kultywuje "chrześcijański przesąd" ignorując postęp społeczny! Taki własnie płynie przekaz z rządzącego Polską liberalnego i lewackiego towarzystwa tuskowej adoracji. Z innej mańki dostaje się polskim kobietom kultywującym tradycyjne wzorce małżeństwa i rodziny. Robił się z nich głupie kury domek nie realizujące swoich marzeń i prawdziwych powołań; terroryzowane przez mężczyzn niewolnice, którym brutalnie narzucono upokarzające rolę społeczne. Najzwyczajniej, czyni się im zarzut z tego, że są kobietami - Polkami, a nie bezojczyźnianymi męskimi podróbkami bez fajfusów!
Wreszcie, najgorsza rzecz! Niszczona jest Polska rodzina i tożsamość narodowa. Już w tej chwili 17 procent obywateli naszego kraju nie tylko nie czuje się Polakami, ale wręcz nienawidzi Polski. Owi ojkofobi gotowi są przyłożyć ręce do unicestwienia naszej ojczyzny! Za ojkofobią podąża nienawiść do polskiej tradycji i historii, wszelkie jej wykrzywienia i deformacje, aby tylko owe tradycja i historia nie okazały się piękne i inspirujące. I wreszcie ataki na rodzinę! Nachalne wmawianie schyłkowości owej więzi międzyludzkiej. Wbija się nam do głowy, że rodzina to przeżytek, niepotrzebność, zbyt duży wysiłek włożony w to aby trwała. Rodzina według jej niszczycieli, nie jest seksi, a wychowanie dzieci, to orka na ugorze nie warta włożonego w nią wysiłku. Rodzina, zdaniem kolegów rudego kierownika, powinna zostać zastąpiona wolnymi związkami i seksualnym sybarytyzmem, a spłodzone przypadkiem dzieci, traktowane powinny być jak zęby mądrości i tak jak one usuwane. W zamian za to, jak w jakiejś upiornej, futurystycznej powieści, fundować sobie mamy psiecka i kociecka
Ów przerażający, antyludzki i antypolski przekaz serwowany nam przez liberalnych i lewackich przyjaciół rudego królika sygnowany i wzmacniany jest przez liberalne media wyrosłe z komunistycznych i lewackich korzeni. Wystarczy tylko włączyć TokFM aby usłyszeć homoseksualną propagandę lansującą nowe wersje społecznego współżycia i odciągające od normalnych wzorców rodziny. W tej rozgłośni nasłuchamy się też mnóstwa feminatywów, robiących sieczkę z języka polskiego i czyniących zamęt w polskiej mówię. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Atak na polskość i normalność idzie szerokim frontem, w którym antypolscy politycy złączeni są niczym bliźniaki syjamskie z antypolskimi mediami, a oni wszyscy z ponadnarodowymi korporacjami pragnącymi wprowadzić świat w nową erę niewolnictwa, w której to my, zwykli ludzie, nosić będziemy kajdany!
Inne tematy w dziale Polityka