Jeśli dla pedofili i gwałcicieli są w piekle specjalne kotły, do dla zdrajców i wiarołomców z pewnością także takowe istnieją. Donald Tusk przeprowadza kolejną akcję odsuwania uwagi opinii publicznej od spraw polskich i z sofistyczno oratorskim zacięciem przekierowuje ją na na "polski wątek w aferze Epsteina" aby problem wydawał się poważny, podkreśla, że sprawa może dotyczyć wielu także zagranicznych polityków, i tu pojawia się pewna intelektualna niedoróbka, - polityków mających jakiś wpływ na polską politykę! Być może w ten sposób kierownik próbuje cisnąc przez ocean zgniłą brukwią w samego Donalda Trumpa, przestrzegam jednak, że póki co, znacznie większy wpływ na polską politykę mają jego krajanie po kądzieli. Czyżby więc owe czerwone na ryjach bawarskie opasy albo, a'la himlerowscy, bladzi okularnicy zza Odry mieli odwiedzać wyspę Epsteina? Bardzo prawdopodobne! Ale ja herr Tusk byłbym bardzo ostrożny w owych śledztwach, bo jeśli Amerykanie dojdą po nitce do kłębka może się okazać, że niemiecki wątek jest bardziej niż prawdopodobny!
Donald Tusk w internetowym wzmożeniu pisze, że w piekle jest specjalne miejsce dla Epsteina i jego popleczników. Nawet niezbyt dokładny obserwator życia politycznego zauważy, że herr kierownik lubi szafować piekłem jak jego idol Murański przekleństwami. Raz już wsadzał do piekła Brytyjczyków odpowiedzialnych za brexit, teraz do piekła wsadza Epsteina i jego kumpli. I ile ci drudzy w pełni sobie na to zasłużyli, o tyle z Brytyjczykami byłbym ostrożny. Obawiam się, że w trakcie trwania kariery politycznej Pana Tuska (oby jak najkrótszej) wyśle on werbalnie do piekła jeszcze parę nacji. Na razie kazał się tylko na gałęzi trzeszczącej obwiesić byłemu prezydentowi Dudzie... Wszystko jednak przed nami, a ja zachodzę w głowę, czy fürer KO, choć przelotnie pomyślał, że istnieje także piekielny kocioł dla jego nacji? Czekają w nim takie tuzy jak Hirek Radziejowski, Adaś Poniński oraz niesławna trójka - Rzewuski, Branicki, Potocki zaś z tych nowszych - Bierut i Jaruzelski! Czy niszczenie Polski i konfidencja z Niemcami nie są wystarczające aby nasz rudzielec poczuł się w tym kotle i z tymi panami jak w domu? Zdarzyć więc się może, że obecny pan premier jęczał będzie w mękach piekielnych z jednego kotła, a z drugiego, namiętnie wtórować mu będzie nie kto inny jak Jeffrey Epstein. Możliwość ta z każdym dniem trwania krypto dyktatury Donalda Tuska, staje się coraz bardziej prawdopodobna!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)