Eksperyment filadelfijski Eksperyment filadelfijski
84
BLOG

Jadczak i Majmurek - Scylla i Harybda dziennikarstwa zadaniowego!

Eksperyment filadelfijski Eksperyment filadelfijski Polityka Obserwuj notkę 0

Są jeszcze inni: Kublik, Czuchnowski, Stankiewicz, Kim... Wszyscy oni na usługach liberalnej demokracji i do utrwalania krypto dyktatury pewnego pana mającego Niemców po kądzieli. Ci dwaj wymienieni w tytule są stosunkowo młodzi w porównaniu do starych wyjadaczy, o których piszę kilka linijek wyżej. Obaj jednak, tak jak ich starsi koledzy, podjęli się zadania ideologicznej walki z Bogiem, Honorem i Ojczyzną bowiem nadeszły czasu, że przyzwoitość i zasady są passe, a liczy się jedynie wyburzanie własnego domu, jako zajęcie bardziej intratne i według nich uzasadnione dziejowo!

Dla normalnego człowieka niezrozumiała jest owa pasja do podkopywania tego, co sprawdzało się przez tysiąclecia i atakowaniu tych, którzy owe odwieczne prawa chcą kultywować. W praktyce przekłada to się na nic innego jak lansowanie liberalno lewackiej ideologii i atakowanie ludzi tej ideologii nie wyznających. Takimi utrwalaczami liber lewactwa są Jadczak i Majmurek. Udając dziennikarskie wzmożenie, a może faktycznie je prezentując, w końcu liberalno lewicowy nowotwór w błyskawicznym tempie opanowuje dusze,  obaj ci panowie dyskredytują, często na zasadzie faktów medialnych, które sami tworzą, wszystkich tych, którzy pokazują prawdziwą twarz liber lewackiej rzeczywistości. Zakładając na siebie maskowanie dziennikarzy śledczych, przedstawiają nieszkodliwe fakty przerobione ich trującymi piórami na bomby kałowe, którymi obrzucają, rzecz jasna, tylko prawicę, ze szczególnym uwzględnieniem prezydenta państwa. Tamta strona jest przez nich hołubiona i nietykalna!

Nie dziwię się temu! Ostatnie moje zdziwienie wyparowało ze śmiercią niesławnej pamięci Janiny Paradowskiej. Ta to dopiero potrafiła tworzyć fakty medialne, które potem jako prawdę wiary przyjmował cały ten pro tuskowy, liberalny światek. Za młot bojowy, mający niszczyć wszystkich kontestatorów jej zaangażowanego dziennikarstwa, robiła znajomość z samym kierownikiem, z którym kiedyś, podobno wypiła brudzia. To wystarczyło, aby jej mniemanie o swojej dziennikarsko politycznej nieomylności rozdymało ową, stawiająca znak równości między poglądami, a faktami, dziennikarską abominantkę do rozmiarów prawdziwego medialnego potwora, stojącego poglądowi zawsze tam, gdzie kiedyś stało ZOMO, czyli za plecami Tuska. Jadczakowi i Majmurkowi daleko do jej rozmiarów, pewnie nawet nie zasługują aby nazwać ich Scyllą i Harybdą, ale kierunek obrali ten sam, co Paradowska i choć pewnie nigdy nie osiągną jej zasięgów  i wpływów, to na pewno nauczyli się już całkiem poprawnie przedstawiać poglądy jako fakty, za co z pewnością, gdyby żył, pochwalił by ich sam Jerzy Urban.

Jestem spragniony silnej Polski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka