fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
832
BLOG

Kradzież symbolu 4 czerwca

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 45

  

Tak zwany Obóz Niepodległościowy podejmuje bowiem próbę najzwyklejszej kradzieży tej ważnej daty. Odtąd, bowiem Polakom, zwłaszcza tym młodym, dzień 4 czerwca ma się kojarzyć z upadkiem rządu tyleż zasłużonego i poczciwego, co mało paradnego mecenasa. A jeśli nie ma się z tym wprost kojarzyć, to przynajmniej dobrze – zdaniem autorów tej operacji – aby w sprawie daty 4 czerwca młodzi Polacy mieli w głowie przysłowiowy groch z kapustą
 
 
Wczoraj mieliśmy czwarty dzień czerwca. To niewątpliwie, data historyczna, ale nie myślę w tym przypadku o 60 urodzinach Bronisława Komorowskiego. Myślę w tym przypadku o czwartym czerwca sprzed 23 lat.  O historycznych wyborach do Sejmu kontraktowego. To jedne z najważniejszych wyborów w historii Polski, bo choć nie były one w pełni wolne, to ostatecznie otworzyły nam drogę do wolności.
 
Niestety data ta, jak chyba wszystko w Polsce, stała się elementem politycznego i społecznego podziału. Oto bowiem wczoraj, w Sejmie zorganizowano obchody rocznicowe, ale nie były to obchody rocznicy tych wyborów. Hucznie obchodzono w tym przypadku dwudziestą rozniecę obalenia rządu Jana Olszewskiego. Cóż… Padały tam bardzo mocne stwierdzenia. Mówiono na przykład, że gdyby nie upadek tego rządu, to nie doszło by do katastrofy smoleńskiej. W spotkaniu tym wzięli udział Antoni Macierewicz, Jan Olszewski i Jarosław Kaczyński. 
 
Jak ocenić to wydarzenie w kontekście tych obu wczorajszych rocznic? Otóż moim zdaniem to bardzo niebezpieczne zjawisko. Tak zwany Obóz Niepodległościowy podejmuje bowiem próbę najzwyklejszej kradzieży tej ważnej daty. Odtąd, bowiem Polakom, zwłaszcza tym młodym, dzień 4 czerwca ma się kojarzyć z upadkiem rządu tyleż zasłużonego i poczciwego, co mało paradnego mecenasa. A jeśli nie ma się z tym wprost kojarzyć, to przynajmniej dobrze – zdaniem autorów tej operacji – aby w sprawie daty 4 czerwca młodzi Polacy mieli w głowie przysłowiowy groch z kapustą
 
Na taką sytuację nie można żadną miarą pozwolić. Bo owa kradzież daty i rocznicy – a przynajmniej jej próba – jest de facto tym samym procederem, jakim w PRL – u była tak zwana kradzież słów. Kradzież słów, która sprawiała, że na przykład brutalna interwencja w Czechosłowacji nazywana była bratnią pomocą. W dwadzieścia trzy lata po czwartym czerwca trzeba zdecydowanie powiedzieć stop próbom reanimacji tego procederu.
 
 
 
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
 
 
Bezpieczny Internet dla dzieci: www.jo-ki.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (45)

Inne tematy w dziale Kultura