Ostatnio poznańska Gazeta Wyborcza wypuściła serię zdjęć jak zmienił się Poznań, moje miasto, w ciągu ostatnich 10 lat. I oczywiście. Nie wszystkie one ten kontrast ukazują, ale są takie, które stwarzają u widza wrażenie, jakby – wsiadając do wehikułu czasu – cofnął się o niemal o epokę. Poznańskiej Gazecie Wyborczej to się udało. I może ta terapia poprawi opinie i nastroje przynajmniej niektórych Poznaniaków. Czy taką terapię – w skali całego kraju – uda się przeprowadzić Bronisławowi Komorowskiemu?
Dziś rano słuchałem w Radiu Zet śniadania Moniki Olejnik z politykami. Przez większość programu dominowało narzekanie, a pożywką dlań stał się dramat we włocławski szpitalu, gdzie – jak rozumiem na skutek lekarskiego niedbalstwa – zmarły bliźnięta.
Rzecz jasna, każda taka śmierć jest czymś absolutnie tragicznym, a jeśli dzieje się to z ewidentnej winy tych, którzy życie powinni ratować – czymś karygodnym. I sprawa ta rzeczywiście wymaga dogłębnego zbadania, bo w ostatnim czasie jest takich przypadków niepokojąco dużo. Jednak fakt politycznego żerowania na nich, by wykazać rządzącej koalicji, że pod jej rządami dzieci niemal mrą na ulicy – w czym szczególnie celował dziś w radiowym studio Adam Hofman – jest czymś niemal tak samo karygodnym, co wspomniane przeze mnie powyżej prawdopodobne zaniedbanie włocławskich położników.
Najciekawsze, że narracja ta – mamy katastrofę, a polskie dzieci niemal mrą na ulicach – została prawie bez protestu przyjęta przez wszystkich dyskutujących. Została przyjęta tak automatycznie, jakby w ostatnich czasach nic się nie zmieniło. Jakbyśmy wciąż żyli wszyscy w głębokiej komunie, albo i w czymś gorszym. Jakby występujący niektórzy z gości Moniki Olejnik nie byli dziś europosłami co jest przecież jednym z dowodów, że coś się zmieniło.
Tymczasem ja przejechałem dziś z Poznania do Jastrzębia. I znaczną część tej drogi pokonałem szybko. Pokonałem nowymi i wygodnymi autostradami. I siedzę sobie teraz w eleganckim, niedrogim hotelu, gdzie – w odróżnieniu na przykład od rzymskich kafejek przy Placu Świętego Piotra – jest darmowe wi-fi. Oczywiście. Minąłem też podłodze kilka pewnie samorządowych Aquaparków i hoteli – zbudowanych za łatwo dostępne pieniądze unijne - których budowa kiedyś się na tych samorządach zemści. Zmiana jednak jest absolutnie diametralna. Dlaczego o tym piszę?
Bo opisana przeze mnie powyżej powszechna retoryka narzekania jest czymś wszechobecnym, a głosy nawołujące do opamiętania czymś niezmiernie rzadkim. Incydentalnym. Czymś, co – w ramach elementarnej rzetelności opisu rzeczywistości – należy zmienić. I chyba tę właśnie intuicję miał prezydent Bronisław Komorowski, gdy zaproponował nazwanie dwóch głównych polskich autostrad autostradami Wolności i Solidarności. Czy to akurat jest najlepszy sposób na walkę z przekonaniem, że Polska, jako kraj cofa się w rozwoju, a polskie dzieci masowo umierają na ulicach nie wiem, ale z ową prezydencką intuicją, że z tą społeczną patologią coś trzeba zrobić zgadzam się w zupełności.
Ostatnio poznańska Gazeta Wyborcza wypuściła serię zdjęć jak zmienił się Poznań, moje miasto, w ciągu ostatnich 10 lat. I oczywiście. Nie wszystkie one ten kontrast ukazują, ale są takie, które stwarzają u widza wrażenie, jakby – wsiadając do wehikułu czasu – cofnął się o niemal o epokę. Poznańskiej Gazecie Wyborczej to się udało. I może ta terapia poprawi opinie i nastroje przynajmniej niektórych Poznaniaków. Czy taką terapię – w skali całego kraju – uda się przeprowadzić Bronisławowi Komorowskiemu? Czy uda mu się przekonać dużą grupę Polaków, że – wbrew opinii Adama Hofmana – polskie dzieci nie umierają na ulicach? Czy uda mu się zapakować przynajmniej część Polaków w wehikuł czasu? Nie wiem. Ale wiem, że trzeba bardzo trzymać kciuki, aby mu się to udało. Ja trzymam je naprawdę mocno!
Link do poznańskiej Gazety Wyborczej: http://poznan.gazeta.pl/poznan/56,36001,15264878,Stadion_bez_dachu__autostrada_w_budowie__Poznan_10.html
Link do poznańskiej Gazety Wyborczej: http://poznan.gazeta.pl/poznan/56,36001,15264878,Stadion_bez_dachu__autostrada_w_budowie__Poznan_10.html
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (53)