Jedyne papieskie zdanie, jakie przebija się w katolickich mediach z ostatniej wizyty ad limina apostolorum to franciszkowe wezwanie: nie ustawajcie! Nie ustawajcie, a więc tak trzymać! Jest Ok! Arcybiskup Michalik mówi natomiast, że optymistycznie patrzy na przyszłość polskiej rodziny. Czy to jest dowód, że ma rację? Dla mnie raczej na to, że polscy biskupi jednak wybiorą kontynuację.
Jutro wybory nowego szefa polskiego Episkopatu. Ja stawiam w nich na arcybiskupa Gądeckiego. Dlaczego?
Nie. Nie dlatego, że jestem z Poznania. Stawiam na niego, bo uważam, że biskupi wybiorą wariant kontynuacji. Uważają oni – i tutaj mniejsza z tym czy mają rację i czy to dla polskiego Kościoła dobra prognoza na przyszłość – że ostatnie 10 lat, przynajmniej dla Episkopatu było udane. Skoro zaś takim było, to trzeba wybrać kogoś, kto ową kontynuację zapewni. Ten, kto arcybiskupa Michalika przez owe 10 lat w kierowaniu Konferencją Biskupów zastępował, jest więc kandydatem wymarzonym.
Biskupi boją się eksperymentów, a już sam papież Franciszek dla nich takim eksperymentem jest. W tej sytuacji jednak i na radiomaryjny eksperyment – moim zdaniem – się nie zdecydują.
I symptomy takiej sytuacji już mamy. Jedyne papieskie zdanie, jakie przebija się w katolickich mediach z ostatniej wizyty ad limina apostolorum to franciszkowe wezwanie: nie ustawajcie! Nie ustawajcie, a więc tak trzymać! Jest Ok! Arcybiskup Michalik mówi natomiast, że optymistycznie patrzy na przyszłość polskiej rodziny. Czy to jest dowód, że ma rację? Dla mnie raczej na to, że polscy biskupi jednak wybiorą kontynuację.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo