Jak Kaczyński coś, lub pośrednio kogoś chwalił, znaczyło to nie mniej ni więcej tylko tyle, że postanowił nieodwołalnie tego kogoś wykończyć.
"Zjednoczenie to największa wartość, którą udało się wypracować w tym roku" - powiedział cytowany przez "Rzeczpospolitą" lider PiS Jarosław Kaczyński, na wigilijnym spotkaniu na Nowogrodzkiej do Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry, który – chyba musząc połknąć własny język – zadeklarował pełne poparcie dla Andrzeja Dudy w prezydenckim wyścigu (http://fakty.interia.pl/prasa/news-rz-wspolny-sztab-wyborczy-prawicy,nId,1581654).
No skoro tak, to moim zdaniem ani Ziobrze, ani Gowinowi taka deklaracja naprawdę nie wróży nic dobrego. Sam – jak wiadomo – swego czasu długo byłem w PiSie - i świetnie wiem, że jak Kaczyński coś, lub pośrednio kogoś chwalił, znaczyło to nie mniej ni więcej tylko tyle, że postanowił nieodwołalnie tego kogoś wykończyć.
W związku z tym Jarosławowi Gowinowi i Zbigniewowi Ziobro życzę po prostu w Nowym Roku, żebym się mylił…
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
Poznań 2.0 - najważniejsi w jednym miejscu - bo informacja nie musi być nudna
http://miastopoznaj.pl/
Wielkopolski Portal Osób Niepełnosprawnych – www.pion.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (18)