Łamanie art. 45 Konstytucji RP
Czy zwykły obywatel ma jeszcze jakieś prawa? Czy sąd może skazać niewinnego człowieka wbrew dowodom? Czy Polska jest praworządnym państwem?
4 obserwujących
44 notki
13k odsłon
  151   1

Bezradność obywatela wobec sądów

Proszę sobie wyobrazić, jak może się czuć człowiek który nie tylko wie, że nie zrobił nic o co go oskarżono i za co skazano, ale ma świadomość tego, że w aktach sprawy są dowody jego niewinności? Bardzo wątpię w to, że ktokolwiek chciałby się znaleźć w takiej sytuacji. Cały ten blog jest właśnie o tym, jak można być uznanym winnym ciężkich przestępstw, pomimo tego że prokurator sam zebrał dowody, z których bez najmniejszych wątpliwości wynika, że osoba oskarżona jest niewinna.

Ale ciężko się przyznać do błędu, prawda pani prokurator? Ciężko odważnie stanąć i głośno powiedzieć: tak, pomyliłam się. Nie ma co liczyć na to. Kilka dni temu, rodzina Bartka otrzymała kolejne pismo, w którym pani prokurator Agnieszka K. napisała, że podtrzymuje swoje stanowisko. Zero polemiki, zero argumentów. Właśnie tak, jak złodziej złapany za rękę na gorącym uczynku, który twierdzi że to nie jest jego ręka. 

Oto kolejne pismo, jakie wysłała rodzina Bartka do Prokuratora Generalnego oraz innych instytucji wymiaru sprawiedliwości dnia 24 maja 2021 roku:

Dlaczego Polski Wymiar Sprawiedliwości nie chce się przyznać do tego, że bezpodstawnie, a właściwie bezprawnie wysłał do więzienia na 15 lat niewinnego człowieka? 

Bartłomiej Rondo (Bartek zgodził się, aby podawać pełne jego nazwisko) w procesie XIVK 101/17, który odbył się w Sądzie Okręgowym w Gdańsku został oskarżony o:

  • próbę zabójstwa przez wypchnięcie swojej żony z balkonu na pierwszym piętrze,
  • przemoc ze szczególnym okrucieństwem,
  • posiadanie materiałów o treściach pedofilskich.

Rodzina Bartłomieja Rondo, na jego prośbę skrupulatnie zbadała akta sprawy i znalazła w nich bardzo dużo dowodów niewinności Bartłomieja Rondo, a także same wątpliwości co do oskarżeń. Stan faktyczny, a właściwie "stan faktyczny" jaki ustaliła SSO Joanna W. nie ma nic wspólnego z dowodami w aktach sprawy. Dowody mówią same za siebie, a nie dające się usunąć wątpliwości zgodnie z ar. 5 kpk, powinny być rozstrzygnięte na korzyść oskarżonego, czego SSO Joanna W. w ogóle nie czyniła, łamiąc w ten sposób art. 5 kpk.

Rodzina Bartłomieja Rondo, już wielokrotnie informowała instytucje wymiaru sprawiedliwości, o nieprawidłowościach i przestępstwach, jakie miały miejsce podczas prowadzenia tego procesu, ale pomimo tego, że dowody przekazywane wraz z pismami mówiły same za siebie, to wymiar sprawiedliwości nie chce ich widzieć i udaje, że ich nie ma. A proszę uwierzyć, to nie są jakieś "widzi mi się", tylko obiektywne fakty. Można w tym miejscu stwierdzić, że wszystkie osoby, które zapoznały się z przekazanymi im dowodami i nie podjęły postępowania, złamały art. 239 par.1 KK, ukrywając w ten sposób sprawców przestępstw.

Żona Bartka, rzekoma ofiara tej przemocy, od pięciu lat publikuje w Internecie nieprawdziwe treści na temat Bartłomieja Rondo, wciąż dodając nowe zdarzenia i rozwijając swoją historię, tym samym prezentując się jako osoba fantazjująca, konfabulująca i kompletnie niewiarygodna. Pierwszą taką publikację umieściła w Internecie 31 stycznia 2017 roku, a więc na pół roku przed rozpoczęciem rozprawy głównej, instruując w ten sposób potencjalnych świadków, jak mają zeznawać na procesie (publikacja ta, jako załącznik 1-Z1 została dołączona do pisma). Zgodnie z art. 241 par. 1 KK, który mówi, że "Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat 2", Żona Bartka zrobiła to bezprawnie, ale SSO Joanna W. w ogóle nie zwróciła na to uwagi i przyjęła ten tekst jako "fakt", oskarżając Bartłomieja Rondo w dużej mierze na tej podstawie o przemoc. Wówczas nie było możliwości zweryfikowania opisanych przez żonę Bartka zdarzeń, czy są prawdziwe. Jedyne co zostało zrobione podczas procesu, to powołanie biegłej psycholog Marii S. i na podstawie jej opinii uznanie, że żona Bartka, a rzekoma ofiara jest wiarygodna. Pomijam już to, że opinia biegłej Marii S. nie została poparta żadnymi badaniami naukowymi, pomimo zamieszczenia w tej opinii bardzo kontrowersyjnych tez o wypieraniu z pamięci pewnych zdarzeń, a dodatkowo przedstawieniu przez biegłą w jej opinii wzajemnie sprzecznych twierdzeń. Zostało to opisane dokładnie w polemice z Prokurator Agnieszką K. (załącznik 2-Z2 - można przeczytać tutaj).

Żona Bartka udziela wywiadów w popularnych programach, podając w nich nieprawdziwe informacje na temat niewinnie skazanego Bartka. Ostatnio na Facebooku, umieściła kolejny post, podobny do tego z 31 stycznia 2017 r. jednak teraz można już łatwo zdemaskować jej kłamstwa, ponieważ są jej zeznania w aktach sądowych.

Oto link do tego tekstu: https://www.facebook.com/photo?fbid=1176231686156734&set=a.366430873803490

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo