Blog
Józef Brynkus
Józef Brynkus
Józef Brynkus profesor akademicki, polityk
3 obserwujących 233 notki 194146 odsłon
Józef Brynkus, 1 marca 2018 r.

Prawda o Żołnierzach Wyklętych zwycięża – Polska wybija się na prawdziwą Niepodległość

2083 116 1 A A A
Fot. Piotr Kucharski
Fot. Piotr Kucharski

Od kilku lat dyskusja o Żołnierzach Wyklętych zwanych także Niezłomnymi, narastająca najczęściej w okolicach 1 marca, czyli Dnia Pamięci o nich, niesie coraz więcej faktów i coraz dobitniej pokazuje, że mieli rację i bronili polskiej racji stanu.

Ci, którzy przez lata temu mieli oficjalny monopol na kreowanie wizji lat po II wojnie światowej w Polsce mają coraz mniej argumentów. Dziś wiemy, że racji merytorycznej tak naprawdę nie mieli nigdy. W okresie powojennym mieli władzę, osadzoną na sowieckich bagnetach i czołgach, oraz agentów i katów, którzy z bezwzględnością mordowali Wyklętych. W latach późniejszych mieli narracje posłusznych ideologii pseudohistoryków i byłych ubeków – weteranów walki z polskimi niepodległościowcami. Dzisiaj mają posłuszne polskojęzyczne media, w których przedstawianie polskich tradycji w najgorszym świetle i zohydzanie Polski i Polaków jest zajęciem  najbardziej popłatnym. Ale wszyscy razem jednak przegrywają z ujawnianą przez historyków historyczną prawdą.

Cieszy, że stale liczniejsi przedstawiciele młodszych pokoleń Polaków coraz częściej utożsamiają się z tradycją Wyklętych.

Ziemska sprawiedliwość nie zdoła już dotknąć większości katów Żołnierzy Wyklętych. Historia już wydała na nich surowy wyrok. I chociaż broniące ich media oraz utożsamiający się z ich tradycją politycy jeszcze pokrzykują, pomstując na Wyklętych, to głosy te już nie znajdują oddźwięku i posłuchu wśród większości społeczeństwa. Polska i Polacy wracają do normalności, wartości i prawdy.

Przywrócić prawdziwą pamięć i tożsamość

Historia Wyklętych to losy kilkuset tysięcy żołnierzy konspiracji wojennej, bardzo często zaangażowanych jeszcze w konspirację w latach II wojny światowej. Za sprawą manipulacji o tej wojennej konspiracji i terrorowi wobec uczestników obu konspiracji, komuniści mogli przez wiele lat próbować wmawiać Polakom, że byli jeżeli nie jedyną to najważniejsza siłą walczącą z hitlerowskim okupantem. A dzisiaj już wszyscy wiedzą, że byli jedynie sowiecką agenturą, najpierw posłusznie z woli Stalina pozwalającą Niemcom na mordowanie Polaków, a później służącą na ziemiach polskich jedynie interesom sowieckim. A przy okazji trudniącą się bandytyzmem i pospolitymi zbrodniami.

W proporcji do liczebności wszelkich struktur i organizacji Polskiego Państwa Podziemnego była to siła bardzo nikła, ale dzięki zajęciu ziem polskich przez sowietów bardzo szybko uzyskała wielkie możliwości sprawowania władzy nad Polakami. Wobec wielkości i znaczenia polskiego zorganizowanego oporu przeciwko Niemcom prawda o liczebności i aktywności (a raczej braku tejże) komunistów w tym zakresie była jedną z najbardziej wstydliwych tajemnic komunistycznego aparatu.

Polskie Państwo Podziemne docierało do prawie wszystkich polskich rodzin, a większość z nich miała w PPP swoich przedstawicieli: ojców, matki, synów córki czy innych krewnych. Ta wiedza jest już dzisiaj powszechna. Ale nadal znacznie mniej wiemy o liczebności organizacji podziemia powojennego – antykomunistycznego. Przykładem takiej wciąż zbyt małej wiedzy, jest historia Narodowej Organizacji Wojskowej i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego w Okręgu Cieszyńsko-Podhalańskim, czy losy ponadregionalnej organizacji Armia Polska w Kraju. Dlatego warto o nich przypomnieć. Także dlatego, że ich losy pokazują również komunistyczne manipulacje nasz najnowszą historią.

Okupacja po okupacji

Wielu przywódców polskiego podziemia miało świadomość, że ponowne wkroczenie (pierwsze to agresja we wrześniu 1939 roku) Armii Czerwonej na ziemie II Rzeczpospolitej to nie żadne „wyzwolenie”, ale utrwalenie rozbioru Polski z 1939 r. i okupacja także pozostałego jej terytorium. Wydarzenia w województwach wschodnich II RP z pierwszej połowy 1944 r. potwierdziły te oceny. Mordowanie Polaków, masowe wywożenie na Syberię i inne represję pokazały, że Polacy na wolność oraz na suwerenność ojczyzny  pod komunistyczną władzą nie mieli co liczyć. Informacje o tym przenikały przez linię frontu niemiecko-sowieckiego, alarmując działaczy PPP także pod okupacją niemiecką. Tylko nieliczni i bardzo naiwni chcieli jeszcze wierzyć, że zakończenie wojny będzie tożsame ze spokojem i normalnością.

Już 30 lipca 1944 r. komendant Okręgu Cieszyńsko-Podhalańskiego NOW „Barbara” por. Władysław Kęsek „Mieczysław Igniewicz” wydał rozkaz nr 3, w którym pisał m.in.:

„Musimy sobie zdawać sprawę, że ustąpienie Niemców i zajęcie kraju przez bolszewików, względnie przez służący za narzędzie – rząd polski sowietu – nie jest równoznaczne z odzyskaniem niepodległego bytu przez Państwo Polskiego narodu. Nie wiemy jaki charakter będzie miała okupacja bolszewicka, znamy natomiast dobrze przewrotność i bezwzględność żydo-komuny w zwalczaniu swych wrogów, musimy być przygotowani na najgorsze”.

Opublikowano: 01.03.2018 08:51. Ostatnia aktualizacja: 01.03.2018 09:22.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

dr hab. prof. UP Kraków Józef Brynkus - wykładowca akademicki, poseł na Sejm RP Ruch Kukiz'15, wybrany z okręgu nr 12 (Małopolska zachodnia). Mój fanpage na FB: https://www.facebook.com/brynkusjozef/

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @HOSTOJA Dokładnie ten sam wojujący ateista...

Tematy w dziale Polityka