Józef Brynkus
Wasze sprawy są moimi!
7 obserwujących
303 notki
216k odsłon
707 odsłon

Manipulacja i upolitycznienie weszły na wyższy poziom w sprawie strajku nauczycieli

Wykop Skomentuj6

Strajk nauczycieli – a w zasadzie relacja o nim jest skrajnie manipulowana i upolityczniona:

1. Telewizja Polska przedstawia go jako strajk ZNP (którego skompromitowaną twarzą jest Broniarz). Pomija, że w strajku uczestniczą zbuntowani przeciw Proksie nauczyciele z oświatowej „Solidarności” i niezrzeszeni w którymkolwiek związku.

2. Rozpowszechnia się informację, że ZNP nawołuje do nieklasyfikowania maturzystów. Oczywiście jeśli Broniarz wydał taką dyrektywę związkowcom – to przysłużył się fatalnie nauczycielom. Zresztą po doświadczeniach z egzaminem po 8-klasie i po gimnazjum powinien sobie uświadomić, że nauczyciele NIGDY NIE ZROBIĄ NIC PRZECIWKO UCZNIOM. Wielu z nich na czas egzaminów zrezygnowało ze strajku

3. Strajk – we wszystkich mediach przedstawiany jest jako bój – kto wygra. Niewiele osób zastanawia się nad tym – kto przegra?? A to jest zasadniczy problem.

dr hab. Józef Brynkus

Poseł na Sejm RP

Warto przeczytać to, co napisał Paweł Kukiz ws strajku nauczycieli, czyli „List męża Nauczycielki do Nauczycieli…”

Kochani Nauczyciele,

jestem całym sobą za tym, byście otrzymywali godną płacę za swój trud. Wiem doskonale-jako mąż Nauczycielki- jak czasochłonny i pracochłonny jest Wasz zawód. Jak wielka odpowiedzialność. Jak żenująco niskie zarobki. Od ponad 20 lat widzę Żonę zasypaną w domu papierami, statystykami, sprawozdaniami, kartkówkami, charakterystykami ucznia, etc., etc. …

Wielokrotnie – szczególnie jeszcze w czasach, gdy aktywnie występowałem na scenie i zarabiałem duże pieniądze błagałem Żonę – „zostaw tę szkołę! Dlaczego przynosisz do domu te wszystkie Jasie i Małgosie z klas 1-3, niby dlaczego Twój czas dla mnie mają mi wykradać?”

Zdesperowany wielokrotnie proponowałem – „ Gosia, będę wypłacał Ci netto dwa razy tyle ile masz w tej swojej szkole, ZUS opłacę ale rzuć to w cholerę” a Ona na to –„Paweł, rzuciłbyś muzykę?” Odpowiadałem-„moją pasję? Oszalałaś?”… „No widzisz! A moją pasją są te dzieci i szkoła, uczę ich czytać, pokochać książki, uczę rozwijać wyobraźnię, uczę ich pokochać samych siebie i cały świat i ten cały świat rozumieć”… Po takich argumentach kapitulowałem…

Gosia jest kapitalną Matką. Widzę to na co dzień od pierwszej naszej córeczki. Wiem, że tyle samo serca wkłada w wychowanie „cudzych” dzieci i wiem też, że gdybym się uparł i wymusił na niej rezygnację z pracy to zrobiłbym krzywdę nie tylko jej ale i jej uczniom. Dzieciakom sąsiadów z mojej wsi…

Ale… Kochani Nauczyciele… Posłuchajcie, jak widzę Wasz protest „z zewnątrz”… I nie oburzajcie się już na samym początku czytając o moich spostrzeżeniach… Spróbujcie doczytać do końca.

Po pierwsze uważam, że o ile macie ABSOLUTNĄ RACJĘ żądając podwyżek, to forma protestu jest fatalna. Strajk- owszem. Ale nie taki! Posłuchajcie:

Z pewnością przewodniczący ZNP (Sławomir Broniarz) miał świadomość, że jeśli władza się uprze, to jest w stanie doprowadzić do przeprowadzenia egzaminów, posiłkując się osobami z przygotowaniem pedagogicznym. W związku z tym jego argument skierowany do nauczycieli, że to „najlepszy czas na strajk” i „wymuszenie podwyżek” był- delikatnie mówiąc- nietrafiony. Mało tego – w ogromnej mierze zniechęcił rodziców uczniów (a przynajmniej tych, którzy przystępowali do egzaminów) do nauczycieli i strajku. Trudno więc nie odnieść wrażenia, że dla samego Broniarza ważniejszy był aspekt polityczny (w skrócie zrobienie „zadymy” przed wyborami) niż rzeczywiste dobro nauczycieli. Dopełnieniem mojej tezy, że aspekt polityczny góruje nad ekonomicznym jest fakt, iż o ile zwykle co roku pensje nauczycielskie- mało bo mało ale systematycznie- wzrastały, to w latach 2012-2016 zostały zamrożone na tym samym poziomie i wówczas jakoś szczególnie o panu Broniarzu i ZNP nie słyszałem.

Oczywiście istnieje opcja, że pan Broniarz mógł nie przewidzieć uporu dzisiejszej władzy i faktu, że jest ona w stanie w obecnych warunkach przeprowadzić egzaminy ale jeśli tak elementarnej wiedzy nie posiadał to co robi na stanowisku szefa ZNP? I to dwie dekady.

Jak powinien był wyglądać strajk, by wywarł jak największy nacisk na władzę? Myślę, że po pierwsze powinien był mieć formę strajku okupacyjnego a w niektórych szkołach głodowego.

Kochani Nauczyciele!

Jak chcecie zdobyć sympatię i poparcie szerokiej grupy Obywateli, jak chcecie pokazać swoją DETERMINACJĘ, skoro strajkujecie w ramach kalendarzyka Waszych zajęć lekcyjnych a nie 24 godziny na dobę?! Przecież ludzie doskonale pamiętają strajk np. lekarzy rezydentów koczujących i głodujących w szpitalach, prawdziwie zdeterminowanyc.

Z TROSKĄ o Was i z ogromną dla Was sympatią muszę powiedzieć prawdę w oczy – na ich tle Wasza forma strajku wygląda infantylnie. Ale jeszcze gorsze jest to, że ludzie odnoszą wrażenie, iż zamiast SOBĄ strajkujecie „ich dziećmi”! Naprawdę. Od wielu znajomych słyszałem taki komentarz do Waszej formy strajku: „Co to za strajk, że idą na parę godzin do szkoły, ja mam zdezorganizowany dzień bo nie wiem, co zrobić z dzieckiem a oni potem wracają sobie jak zawsze do domów i gotują obiad” …

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo