23 obserwujących
347 notek
529k odsłon
  1322   2

Radek Sikorski by jednak z Rosją i Niemcami Nord Stream budował

W dzisiejszym „A teraz na poważnie” radia TOK FM gościem Mikołaja Lizuta był nasz były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Panowie „obgadywali” zbliżające się, to już dzisiaj, wczesnym popołudniem, spotkanie prezydentów Rosji i Stanów Zjednoczonych, Władimira Putina i Joe Bidena. Było mówione o tym i owym, ale oczywiście nie mogło zabraknąć też tematu kontynuowania budowy (nie)sławnej rury, gazociągu, który wzbudza tyle kontrowersji w całej Europie, a która też nie jest obojętna dla USA, ze względu na zagrożenia, jakie ten rurociąg Europie niesie. Generalnie wokół tej inwestycji panował w Europie ogólny sprzeciw, za były tylko dwa państwa, główni inwestorzy tego przedsięwzięcia, Rosja i Niemcy. Oficjalnie sprzeciwiała się tej budowie też Unia Europejska, a Stany Zjednoczone ją w tym sprzeciwie wspierały. Robił to nawet nowy prezydent USA, Joe Biden, szczególnie twardo, kiedy tym prezydentem jeszcze nie był. Ostatnio jednak Biden „wymiękł”, zaczął w tej sprawie „mataczyć”, a w zasadzie już odpuścił i udzielił tej inwestycji swojego błogosławieństwa. Niemcy i Rosja mogą znowu ruszyć z kopyta, firmy współpracujące przy inwestycji nie muszą obawiać się sankcji, czyi „hulaj dusza, piekła nie ma”. Sprawa jest znana, wielokrotnie omawiana, także na naszym Salonie, można by powiedzieć, o czym tu pisać? Jest o czym, a tego tematu do pisania dostarcza ważny(?) polityk opozycji.

Oto nasz już były wprawdzie, ale jednak ciągle coś znaczący polityk w obozie opozycyjnym, Radosław Sikorski błysnął dzisiaj w/w programie „śmiała tezą”, zaczerpnięta ponoć z amerykańskiej dyplomacji, która głosi, „jak nie możesz przeciwnika pokonać, to powinieneś się do niego przyłączyć”. Sikorski wspomina, że Polska miała okazję do Nord Streamu się przyłączyć, ale tę okazję zmarnowała, co wg Sikorskiego, też jest jednym z powodów, że jesteśmy poza kręgiem państw „trzymających władzę’ w UE. I pomyśleć, że ktoś taki, jak R.S. był naszym ministrem spraw zagranicznych. Co ten pan by radził polskiemu rządowi w momencie agresji Rosji na Polskę w 1920r, kiedy wg opinii wówczas panującej byliśmy skazani na pożarcie przez agresora? A co by doradzał w momencie wybuchu II WŚ we wrześniu 1939r? Sikorski już parę lat temu nawoływał Niemców, by wzięli losy Europy, a szczególnie UE, w swoje ręce, a zmiana fronty obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, który najwidoczniej podziela poglądy Sikorskego i uznał, że Niemców sprzymierzonych z Rosją nie pokona i nagle uznał, że Nord Sream niczemu nie zagraża. Sikorski może się teraz chwalić, że on pierwszy, z obozu opozycji, wbrew jej wcześniejszym oświadczeniom, oficjalnie, pochwala niemiecko rosyjską inwestycję. Czy liczy na to, że za taką postawę otrzyma jakieś stanowisko w Gazpromie? A może jakiś awansik w UE, bo Niemcy zawsze mogą to załatwić? A może, co najbardziej prawdopodobne, to tylko polityczna głupota Sikorskiego za tym przemawia i chęć podkreślenia, ze on zawsze był przeciw rządom PiS-u, no może tylko poza tym okresem, kiedy do PiS należał.


Lubię to! Skomentuj94 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka