24 obserwujących
399 notek
601k odsłon
  747   2

Czy Ukrainę uratuje liberalna demokracja?


Parę dni temu w popołudniówce radia TOK FM red. A.Lichnerowicz przeprowadziła wywiad z jednym z lwowskich profesorów na temat obecnej sytuacji na Ukrainie. Profesor mówił o tragedii, jaką przeżywają Ukraińcy, szczególnie ci z rejonów, w których obecnie prowadzone są działania wojenne, a o której my dowiadujemy się z przekazów medialnych. W pewnym momencie pan profesor wypowiedział zdanie, dotyczące przyszłości jego kraju: „Ukrainę może uratować wyłącznie demokracja liberalna”. Nie wiem, skąd u profesora takie przekonanie, ale obawiam się, że pan profesor jeszcze nie zaznał bezpośrednio dobrodziejstwa tejże demokracji. Obecna sytuacja Ukrainy, szczególnie konieczność udzielenia temu krajowi kompleksowej pomocy i podejmowane w tym celu działania „zagranicy” na razie budzą wiele zastrzeżeń, ale u pana profesora nie nastąpiło jeszcze skojarzenie, że te kiepskie rezultaty są wynikiem działania polityków wielu krajów, którzy wywodzą się z liberalnego obozu. Na naszych oczach ginie Ukraina, cierpią osoby cywilne, w tym kobiety, dzieci i starsze osoby, niszczona jest infrastruktura gospodarcza, drogowa, bytowa, bombardowane i ostrzeliwane są wsie i miasta, łącznie ze szpitalami i szkołami, a „panowie magnaci” dyskutują, rozważają, zastanawiają się, co robić, jak pomóc, ale też, by przy okazji nie rozsierdzić agresora. Czy na pewno zdążą z pomocą? A co z tymi, którzy zginą? Co stanie się z sierotami i wdowami po żołnierzach, z rodzinami, których synowie i córki z tej wojny do domu nie wrócą?
Problemem współczesnej Europy jest coraz bardziej „niepisane” przywództwo Niemiec, co ma znaczenie nie tylko w samej UE, ale w całej Europie. Niemcy roszczą sobie do tego przywództwa prawo, bo, jak to wielu uzasadnia, wykładają na Europę najwięcej „kasy”, choć do końca nikt nie odpowiada na pytanie, skąd ta „kasę” się bierze. Co gorsze, Stany Zjednoczone, które do niedawna, od IIWŚ, pełniły rolę „strażnika” w Europie, a którym, z wielu powodów, robić się już tego nie chce, chętnie by scedowały tę rolę właśnie na Niemcy, co tym bardziej upewnia Niemców, że oni mają prawo decydowania za innych. I zdecydowały, niekontrolowanym napływem do Europy imigrantów ekonomicznych, z czego wynikły perturbacje społeczne i gospodarcze dla wielu krajów, a także tajnie/jawną współpracą z Rosją, której zasady ustalano ponad rządami innych państw, a która doprowadziła do wybudowania rurociągów NS1 i NS2. Co te rurociągi dały? Przede wszystkim grożą kompletnym uzależnieniem energetycznym Europy od Rosji, a jeżeli w Europie ktoś na tych „rurach” zarabia, to głównie Niemcy. Idiotyczna polityka ekologiczna, forsowana przez Niemcy i UE, doprowadziła do niebywałego wzrostu cen za ropę naftową i gaz, z czego główne zyski czerpie … Rosja i oczywiście … Niemcy. Kto głównie stracił? Ukraina i państwa Europy Środkowej, a tak naprawdę, to prawie cała Europa.
O możliwej agresji Rosji na Ukrainę mówiło się od dawna. UE się do tego przygotowywała, wysyłała do Rosji ostrzeżenia i co się stało, jak do agresji doszło? Jak zachowały się Niemcy, Holandia, Hiszpania i parę jeszcze innych państw? Wyrazy oburzenia nie wystarczą, jeżeli za tym nie idą konkretne działania. Szukanie „dziury w całym”, bo jeszcze trzeba dokończyć jakieś interesy, bo musimy mieć prąd i gaz, bo nie można dawać kolejnych powodów do większej agresji, itd., to właśnie jest ta demokracja liberalna, która wszystko uzasadni. Ciągnące się dyskusje, ujawnianie szczegółów operacji, które miały być tajne, oglądanie się jednych na drugich i niepodejmowanie decyzji, oto główna bolączka zafajdanej demokracji, która zwie się liberalna. A co z wołaniem Ukrainy o pomoc?
Dzisiaj w PE znowu była dyskusja o Polsce i o rzekomym braku praworządności w naszym kraju. Ukraina krwawi, Polska przyjmuje w ciągu kilkunastu dni pod swój dach prawie 1,5 mln uchodźców, ale dla UE, Niemiec, Holandii, itp, to Polska jest niepraworządna. I to Polsce UE wstrzymuje wypłatę należnych jej funduszy, w czym swoje zasługi ma nasza opozycja. I to Niemcy nas pouczają, że powinniśmy być „praworządni”, choć te gorące dni, jakie Europa i Świat teraz przeżywają, to niemała ich zasługa.
Panie profesorze, zwracam się do tego pana z wywiadu wspomnianego na początku tekstu, proszę nieopacznie nie wypowiadać życzeń, bo czasami życzenia się spełniają. Ukrainie, jak i każdemu państwu, potrzebna jest porządna, zwykła demokracja, niekoniecznie ta, co zwie się liberalną. A my wszyscy pamiętajmy, że Ukraińcy walczą teraz nie tylko o siebie, ale również o całą Europę.

Lubię to! Skomentuj51 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka