samo życie
nie oceniam ludzi, opisuję ich publiczne zachowania
27 obserwujących
439 notek
657k odsłon
  1943   11

Donald Tusk. Donaldzie, po co ci to było?

Przepraszam za nieco frywolny tytuł, ale jak poważnie traktować polityka, który ma tak poważne aspiracje, jakie Donald Tusk ciągle ma (odzyskać władzę, być premierem, prezydentem, a może i coś więcej), a który zachowuje się jak rozkapryszona celebrytka, której znudziły się pieniądze, sława i powodzenie u fanów, odstawia taki numer, że nagle wszyscy się od niej odwracają, a ta potem ryczy na ekranie i tłumaczy, że nie zrobiła tego, co zrobiła, że nie chciała, nie wiedziała, że co innego miała na myśli, itd., itp. Tusk jeszcze nie płacze, ale numer już odstawił, zresztą, nie pierwszy raz, ale ten już został okrzyknięty politycznym numerem roku, a może i dekady

D.Tusk plótł już różne bzdury, rozwiązywał TK, wyprowadzał z urzędu prezesa NBP, unieważniał prezydenckie wybory, jednym słowem, dawał do zrozumienia, że on wszystko może, trzeba mu tylko dać władzę. Zapomniał, co sam kiedyś mówił, że o władzę trzeba walczyć? A może sobie o tym przypomniał i zrobił, to, co zrobił? D.T. domaga się powołania komisji śledczej ws afery podsłuchowej (tej od Falenty), choć ta sprawa była już w sejmie rozpatrywana w 2015r, ale wtedy PO takiej komisji sobie nie życzyła. Co się stało, że Tusk chce teraz tego, czego wtedy nie chciał? Liczy na jakiegoś fuksa, który pomoże mu spełnić życzenie UvdL? Tym fuksem ma być komisja śledcza, która ma związać PiS z Rosją, z którą Tusk tak bardzo był w 2015r zaprzyjaźniony?

Newsweek wpuścił w maliny Tuska wyciągając na wierzch starą aferę podpinając pod to tezę, że tamte podsłuchy, no właśnie, nagrywali, zlecili, zorganizowali (niepotrzebne skreślić) Rosjanie, by do władzy doszedł … PiS? I to wszystko dzieje się po Katastrofie Smoleńskiej, po której to Tusk „miał swojego człowieka w Moskwie”, a sam „stał się ichniejszym człowiekiem w Warszawie”?? Tusk uwierzył Newsweek’owi i nie mając lepszego pretekstu do prowadzenia wojny podjazdowej wobec PiS, powiedział, co powiedział, no i się porobiło. Media mają używanie, ale to jest tylko przedsmak tego, co będzie się działo, jak powstanie ta komisja, której Tusk się domaga, a jego partia, nawet teraz, po upublicznieniu pewnych nagrań ze śledztwa prowadzonego w sprawie, kiedy jest na ten temat taki „kociokwik”, to żądanie podtrzymuje. Co jest grane panie Tusk? Nie pomogła „ulica”, pomaga, ale, jak na rzazie, mało skutecznie „zagranica”, więc potrzebna jakaś zadyma, bo może to pomoże?

Parafrazując Ursulę von der Leyen powiem tak: Drogi Donaldzie, dziękujemy, … weź wędkę, jedź na ryby, zbieraj grzyby, harataj w gałę, pal cygara, spijaj dobre koniaki, … ale daj sobie spokój z polityką, to już nie dla ciebie, nie strzelaj sobie w kolano, bo jak potem będziesz za piłką biegał?

PS. Czyżby D.T. wszedł w buty celebrytów i boi się, że go polskie społeczeństwo zapomni? To ważne, by o D.T. mówiono, wszystko jedno, dobrze, czy źle, byle mówiono, bo tylko "nieobecni nie mają racji"?

Lubię to! Skomentuj71 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka