16 obserwujących
182 notki
198k odsłon
429 odsłon

"Świrowanie", to teraz typowe zachowanie opozycji

Wykop Skomentuj18

Wg definicji SJP "świrować", to: 1/ "tracić rozum",  2/ "zachowywać się dziwacznie lub niepoważnie". Żadne ze słownikowych określeń nie kojarzy mi się z osobami niepełnosprawnymi, choć wcale się nie dziwię, że wyborcze spoty nakręcone przez artystów-celebrytów, ze względu na ich kreacje, jakie w tych spotach pokazali, takie skojarzenia wzbudziły. Dla notatki wybieram drugą z przytoczonych definicji, bo ona bardziej pasuje do opisanych sytuacji.

W ostatnich dniach podniósł się wielki raban o wygłupy "artystów", głównie aktorów, którzy mało udanymi spotami wyborczymi, "nie świruj, idź na wybory" chcieli zachęcić rodaków, ponoć głównie młodzież, do udziału w wyborach. Akcja się nie udała, opozycja ma teraz z nią problem, a ci "artyści" pewnie zostaną teraz schowani do ciemnego kąta i więcej o nich w tej kampanii nie usłyszymy. Biedakom, "artystom", jak nie idzie, to nie idzie, choć starają się jak mogą, ale pożytku dla opozycji z tych starań "tyle, co kot napłakał". "Artyści" chcieli się zasłużyć, ja to rozumiem, wielu z nich było ulubieńcami poprzedniej ekipy rządowej, która hołubiła ich, jak mogła, czasy się zmieniły, choć szkoda, że "artyści" zapomnieli, że jest jeszcze publiczność, która ich ogląda i na popularnych artystów kreuje. Czy można jednak dziwić się "artystom", wszak to niepoważne lekkoduchy, ciągle kogoś udają, wszak to ich zawód, oni tylko wspierają upadłe elity, do których dobrowolnie sami się zaliczyli, więc teraz, chcąc nie chcąc, muszą je wspierać. A "świrowali" niechcący, bo teraz tłumaczą się, że nie wiedzieli, w czym biorą udział, albo, że nie myśleli, że tak zostaną odebrane ich kreacje. Nie oni jedyni czegoś nie przewidzieli, tak też pewnie tłumaczy swoje niewybredne dowcipy młody Stuhr, bo sam ma za mało wyobraźni, by wiedzieć, jak one są odbierane. Takich przykładów "artystycznego świrowania" można by mnożyć, ale dajmy spokój "artystycznemu świrowaniu", te role z wiadomych spotów pewnie będą im się śnić po nocach, a po przebudzeniu będzie ich dręczyć pytanie, po co nam to było?

"Artyści zaświrowali", czyli źle odegrali swoje role, ale, czy lepiej swoje role odgrywają upadłe "elity", stare dziennikarskie wygi, lewacko-liberalna sędziowska kasta i takowa profesura siedząca od lat na swoich stołkach, a przede wszystkim poprzednia ekipa rządowa? Ci ostatni "świrują" od 4 lat, od dnia, kiedy utracili władzę. Zachowują się, jak małe dziecko, któremu zabrano ulubioną zabawkę, które krzyczy, płacze i zupełnie nie rozumie, co się do niego mówi. Małemu dziecku wszystko wolno, ono dopiero uczy się świata, ale wytrawni politycy, a za takich chcą pewnie uchodzić, nie rozumieją swego postępowania? Koalicja PO-PSL przez lata rządzenia przyzwyczaiła się do swoich przywilejów i stanowisk, i nagła utrata tego wszystkiego wpędziła ją w taki głęboki szok, że nie może otrząsnąć się z tego do dzisiaj. O głębokości tego szoku niech świadczy ostatnio sławne: "nic, co obiecane, nie będzie zabrane, a jeszcze do tego będzie dodane". Przecież to nic innego, jak otwarte mówienie wyborcom w twarz, oni, PiS, rządzili źle, a my, PO-KO, będziemy rządzili jeszcze gorzej, wybierzcie nas. Schetyna dochodził do tego skróconego programu wyborczego przez całe 4 lata, zmieniając w wielu sprawach, chociażby migrantów, zdanie, by na koniec nawet zamienić siebie, jako kandydata na premiera, na partyjną koleżankę. To ci dopiero wolta, ale i plagiat, bo on to po kimś powtórzył, skopiował, ale niedokładnie, więc i działać to niekoniecznie będzie. Schetyna "świruje", czyli zachowuje się dziwaczenie i niepoważnie?

"Świrowanie" szefów opozycji zaraziło też dziennikarskie tuzy, które przez prawie 30 lat transformacji ustrojowej miały się bardzo dobrze. Panowie i panie z dziennikarskiej kasty okupowali liberalne media, wszystko jakoś się kręciło, a tu nagle: bach(!), sprawa się rypła. Jak tu nie "świrować" i nie zachowywać się dziwacznie i niepoważnie, kiedy zabrano ci studia, mikrofony, kamery, redakcyjne biurka i komputery, i, co najważniejsze popularność i godziwe apanaże? I zaczęło się, w zaprzyjaźnionych, choć zdecydowanie skromniejszych mediach, zaklinanie rzeczywistości, że rządzą nami niewykształceni nieudacznicy, dla których świat i Europa, to ogromna niewiadoma, że obrażamy naszych sąsiadów, szczególnie tych z zachodu, bo niekoniecznie spełniamy ich wszystkie oczekiwania, że za chwilę będzie państwo zbankrutuje, itp., itd. Dawni gospodarze programów TVP i PR popadli w antyrządowy amok, udzielali się na manifestacjach reklamowanych w liberalnych mediach, płomiennie tam przemawiali, i …. nic. Codzienne gadanie i pokazywanie w programach TOK FM, TVN liberalną propagandą, pisanie w chudnącej coraz bardziej GW, nie przynosi oczekiwanych rezultatów, czy nie można z tego powodu "zaświrować", czyli "zachowywać się dziwacznie lub niepoważnie"? Macie wątpliwości? Posłuchajcie czasami poranków radia TOK FM, albo poniedziałkowego popołudnia tej rozgłośni, albo piątkowego pranka, albo … Jest czego słuchać, by wiedzieć, jak robi się liberalną propagandę. Gospodarz piątkowego poranka próbował już wszystkiego, m.in. mocno wspierał pierwszego szefa KOD-u, skompromitowanego tak, że mało kto już o nim pamięta, nagłaśniał wszelkie antyrządowe manifestacje, żarliwie na nich przemawiał, a teraz wspiera szefa Obywateli RP, kandydata na senatora, zupełnie marginalnego polityka. Pan redaktor często nazywa polski rząd reżimem, a nasze państwo reżimowym. Ciągle nie zauważa, że odpornych na liberalną propagandę przybywa, na co wskazują liczne sondaże.
Pamiętacie Państwo naszego pierwszego prezydenta? Pamiętacie, że był kiedyś szefem ZZ Solidarność? Pamiętacie, że dostał kiedyś Pokojową Nagrodę Nobla? Słyszycie, co czasami mówi? Pamiętacie, że kiedyś wzywał do pałowania robotników, bo protestowali przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego?  A teraz prorokuje, że w Polsce dojdzie do wojny domowej. "Zachowuje się dziwaczenie i niepoważnie"?
Polska jest rzekomo państwem niepraworządnym. Tak mówią o swoim kraju europsłowie z nieistniejącej już KE, czyli PO, PSL i SLD, a wtórują im zachodni politycy, nasza sędziowska kasta, opozycjoniści i liberalne media. Tak twierdzą byli szefowie TK i I prezes SN. A potem słyszymy sądowe wyroki wygłaszane przez tych "sprawiedliwych" sędziów z nadzwyczajnej kasty, jak usprawiedliwiają swoich kolegów, którzy popełnili pospolite przestępstwa. I prezes SN wyjeżdża do zachodniego sąsiada i skarży się na swój kraj, a nawet zapowiadała, że wyjedzie na emigrację. Nie wyjechała.. Nasi sędziowie ślą pytania do TSUE, by podważyć polskie sądownictwo, a także szukają pretekstów, by twierdzić, że w przyszłości będzie się podważać wyroki sądów. Były prezes TK przekonuje, że sytuacji w Polsce nie rozwiążą wybory, a konfrontacja na ulicy, a zwycięży ten, kto wyprowadzi większą ilość ludzi

Nie, nie będę wymienia więcej przykładów, choć jest jeszcze ZNP ze swoim szefem, nasi byli ambasadorowie, niektórzy profesorowie, szczególnie ci uniwersyteccy i PAN-owscy, niektórzy samorządowcy, szczególnie ci rządzący dużymi miastami, i wiele innych. Jak widać, "świrujących", czyli "zachowujących się dziwacznie i niepoważnie" ci u nas nie brakuje, szczególnie w szeregach opozycji.

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka