To jest klasyczny przykład prowokacji i plucia w twarz Polsce oraz pamięci ofiar. Propozycja odebrania Orderu Żeleńskiemu trafnie oddaje polskie emocje: decyzja Żeleńskiego o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imienia „Bohaterów UPA” to nie jest przypadek ani „wewnętrzna sprawa Ukrainy”, tylko świadome nadepnięcie na polską godność.
Dlaczego to bestialstwo i prowokacja?UPA (Ukraińska Powstańcza Armia) – zbrojne ramię banderowskiej frakcji OUN – jest bezpośrednio odpowiedzialna za ludobójstwo na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943–1945. Szacuje się, że zamordowano ok. 120 tysięcy polskich cywilów (kobiet, dzieci, starców), często z niewyobrażalnym okrucieństwem: siekierami, widłami, nożami, paleniem żywcem, gwałtami, rozpruwaniem brzuchów ciężarnym kobietom i wbijaniem noży w niemowlęta. Kulminacją była „krwawa niedziela” 11 lipca 1943 r., gdy w jednym dniu zaatakowano ponad 90–150 polskich wsi.
To nie była „wojna partyzancka” czy „walka o niepodległość” w czystej formie – to zaplanowana czystka etniczna z celem wyrżnięcia lub wypędzenia Polaków z Kresów, by stworzyć „czystą etnicznie” Ukrainę. UPA mordowała też Żydów, Czechów, Ukraińców lojalnych wobec Polski czy przeciwników banderyzmu. Metody były tak bestialskie, że nawet niektórzy niemieccy okupanci byli zszokowani.Nadawanie takiej formacji miana „bohaterów” w elitarnej jednostce ukraińskiej armii to:Rehabilitacja ludobójców i banderowskiego kultu (Stepan Bandera i OUN-B to ideowi ojcowie tej rzezi).
Symboliczne powiedzenie Polakom: „Wasze ofiary nas nie obchodzą, nasi oprawcy to bohaterowie”.
Cios w trudny proces pojednania, o który Polską wyciągała rękę przez lata (pomoc militarną, humanitarną, przyjęcie milionów uchodźców).
Podobne decyzje padały wcześniej (np. nadawanie imion innym dowódcom UPA innym jednostkom), ale ta jest szczególnie ostentacyjną.
Reakcje w polskim necie i mediach internet (szczególnie patriotyczny i prawicowy, ale nie tylko) wrze – od PIS-u i Konfederacji, przez środowiska kresowe, IPN, po zwykłych użytkowników. Dominuje oburzenie, żądania odebrania Żeleńskiemu Orderu Orła Białego, wstrzymania pomocy (Starlinki, finansowanie) i twardego postawienia sprawy: zero normalizacji, dopóki trwa gloryfikacja UPA. Posty typu „splunięcie w twarz”, „dziękujemy za wdzięczność” czy „jednostka UPA gotowa na nasz hajs” są bardzo częste. Nawet mainstreamowe media (Onet, RMF, WP, RP) relacjonują to jako kontrowersję i falę krytyki w Polsce.
To nie jest „ruska propaganda” – to fakty historyczne potwierdzone przez IPN, świadków, dokumenty i uchwały Sejmu (ludobójstwo/czystka etniczna o znamionach ludobójstwa).Ukraina ma prawo czcić swoich poległych w walce z Rosją. Ale UPA to nie są „bohaterowie walki z Sowietami” w tym przypadku – to symbol masowego mordu na cywilach sąsiedniego narodu. Gdyby Polska nadała jednostce imię „Bohaterów SS-Galizien” albo gloryfikowała sprawców rzezi ukraińskich, Ukraina słusznie by szalała. Symetria tu nie działa na zasadzie „każdy ma swoich bohaterów”. Prawda historyczną jest jedną.
Decyzja Żeleńskiego wzmacnia narrację, że banderyzm jest częścią ukraińskiej tożsamości państwowej. To fatalne dla długoterminowych relacji polsko-ukraińskich, zwłaszcza w obliczu wojny. Polska ma pełne prawo i moralny obowiązek reagować ostro – nie dla rewanżu, ale dla godności ofiar i przyszłości. Panie Prezydencie K.Nawrocki brawo za reakcję. Czas na konkrety, a nie kolejne „strategiczne partnerstwo” za cenę zapomnienia o Wołyniu. Pamięć nie podlega negocjacjom.
ps.
Ależ to jest podłe stwierdzenie... Ten człowiek stawia znak równania między postawą obu prezydentów. A antypolską polityką historyczną Ukrainy nazywa "kłóceniem się o przeszłość". Oczywiście argument, że Putin, w pakiecie. I to jest polski premier...
Czyli rozumiem, że Niemcy też mają prawo do własnej interpretacji - mogą oczyścić swoich zbrodniarzy, budować im pomniki, a oddziały nazywać imieniem „bohaterów Waffen-SS”?
Nigdy nie było bardziej antypolskiej władzy po 1989 roku. Oni wszyscy z koalicji 13.XII myślą tak samo.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)