Żurek odniósł się w poniedziałek w "Faktach po Faktach" do sytuacji niedopuszczonych do pracy czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy zostali wybrani przez Sejm 13 marca. Minister sprawiedliwości został zapytany, jak długo taki stan rzeczy będzie trwał.
- Dla mnie to jest rzeczywiście rzecz absolutnie niedopuszczalna, ale też mam świadomość tego, że mamy pewne instrumenty prawne, które muszą zadziałać - powiedział. Dodał, że oznacza to, iż "w ostateczności policja będzie wyprowadzać tych, którzy łamią w Polsce prawo".
Dopytywany, czy policja będzie wyprowadzać prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, odparł: - To jest jednym z moich planów i ten plan jest naprawdę realizowany.
Jak mówił Żurek, toczy się postępowanie karne, "są przesłuchiwane osoby". - Nie jesteśmy w stanie przyspieszyć działań prokuratury, bo w przeciwieństwie do pana Ziobry, ja nie steruję ręcznie żadnym śledztwem - zaznaczył.
Dodał, że sprawę prowadzi zespół trzech prokuratorów i ona "dojrzewa do pewnych decyzji procesowych".
Wspomniał, że "mamy też zabezpieczenie europejskiego Trybunału". - Mamy dzisiaj Radę Europy, która nam mówi: macie wykonywać rozstrzygnięcia - dodał Żurek.
ps.
"Samowola rodzi rozpasanie i człowiek samego siebie zaczyna uważać za stworzenie tak groźne, że aż go lęk ogarnia." (Aleksander Sołżenicyn "Archipelag GUŁ-ag")



Komentarze
Pokaż komentarze (11)