Józef z Londynu Józef z Londynu
120
BLOG

Czasami wielkość człowieka widać nie w wielkich przemówieniach, ale w drobnych gestach

Józef z Londynu Józef z Londynu Polityka Obserwuj notkę 1
Prawdziwy autorytet zaczyna się tam, gdzie człowiek ma władzę, ale nie pozwala, by władza zawładnęła nim


Mówi się, że kiedy Charles de Gaulle był prezydentem Francji, miał jedną bardzo prostą zasadę: pieniądze państwowe nie są prywatnym portfelem.

image


W Pałacu Elizejskim jego rodzina nie przerzucała osobistych wydatków na państwo. Żona de Gaulle’a, Yvonne, prowadziła mały notes, w którym zapisywała codzienne koszty: jedzenie, prąd, mydło, ubrania i inne potrzeby domowe.

Pod koniec miesiąca małżeństwo, według przekazów, wysyłało czek do skarbu państwa, aby zwrócić wszystko, co nie dotyczyło oficjalnych obowiązków prezydenta.

Pewnego dnia księgowy miał jej powiedzieć, że „nie trzeba tego robić”.

Odpowiedź była krótka, ale bardzo mocna:

„Wszystko, co nie jest państwowe, jest prywatne. A za to, co prywatne, płacimy sami”.

I nie chodziło tylko o domowe rachunki.

Dzieciom i wnukom nie pozwalano korzystać ze służbowych samochodów do prywatnych wyjazdów. Przywileje nie były traktowane jako coś oczywistego. Stanowisko nie było pozwoleniem na życie na cudzy koszt.

Mówi się również, że de Gaulle zrezygnował z pensji prezydenckiej i żył ze swojej wojskowej emerytury. Po śmierci nie pozostawił po sobie ogromnego majątku — jedynie dom w Colombey-les-Deux-Églises, kupiony jeszcze przed objęciem najwyższego urzędu.

Można różnie oceniać polityków, epoki i decyzje. Ale są wartości, które się nie starzeją: uczciwość, skromność i jasne rozróżnienie między tym, co publiczne, a tym, co prywatne.

Bo prawdziwy autorytet nie polega na limuzynach, gabinetach ani przywilejach.

Prawdziwy autorytet zaczyna się tam, gdzie człowiek ma władzę, ale nie pozwala, by władza zawładnęła nim.

Dlatego takie historie pamięta się przez dziesięciolecia.

Przypominają nam, że państwo zaczyna się nie od wielkich obietnic, ale od osobistego przykładu.

Czasem jedna drobna rzecz opłacona z własnej kieszeni mówi o człowieku więcej niż tysiąc przemówień. 

https://x.com/Darekbrzoza/status/2088257651448709309

ps.

Kiedyś to byli politycy.

Dziś to cwaniaki z limuzyną, kartą służbową i przekonaniem, że budżet państwa to ich prywatny portfel.De Gaulle kazał żonie zapisywać rachunki za mydło i prąd, a potem odsyłał czek do skarbu.

Dzisiaj niektórzy nie potrafią nawet udawać, że cokolwiek ich krępuje.

Służbowe auta na zakupy, służbowe loty na „pilne sprawy”, służbowe apartamenty i zero wstydu.Różnica jest prosta:

Tamten miał władzę i nie pozwalał, by władza go kupiła.

Tych dzisiejszych władza już dawno kupiła – i to w promocji.



Prawa strona netu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka