
Dołączyły organizacje, w tym zapiekle antypisowskie stowarzyszenie Iustitia, Fundacja Batorego i prawnik-celebryta Marcin Matczak. Taką samą asertywnością wykazał się prezes Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA), adwokat Przemysław Rosati. Decyzja Donald Tuska nie spodobała się także koalicyjnym politykom i to wielu, jedynie PSL zachował pewną powściągliwość. Najgłośniej protestowali przedstawiciele Lewicy i jak to się często zdarza, zwłaszcza w mediach, szczególnie aktywna i ostra w osądach była przewodnicząca klubu sejmowego Anna Maria Żukowska. Posłanka Lewicy jako jedna z pierwszych zaprotestowała przeciw tej kandydaturze i nie zostawiła na niej suchej nitki, jednocześnie przypominając, że jej partia złożyła obietnicę swoim wyborcom i żaden polityk do Trybunału Konstytucyjnego miał nie trafić.
Idealistyczne podejście, jak na polityka, zwłaszcza polityka lewicowego, jednak Żukowskiej trzeba oddać, że po kilku dniach nie tylko nie spuściła z tonu, ale jeszcze podkręciła emocje:
Mieliśmy być inni niż PiS, mieliśmy robić to inaczej, a nie dokładnie tak samo. (…) To jest taka chęć pokazania, kto tu rządzi, i kto bierze za mordę inne ugrupowania koalicyjne. Premier chce nam pokazać miejsce w szeregu – stwierdziła Anna Maria Żukowska w “Gościu Wydarzeń”, na antenie Polsat News.
Biorąc pod uwagę, że tak mocne słowa padły z ust szefowej Klubu Parlamentarnego Lewicy można wnioskować, jak Lewica zachowa się podczas głosowania, ale byłoby to zdecydowanie przedwczesne wnioskowanie. W ostatnim wywiadzie Włodzimierza Czarzastego pobrzmiewają zupełnie inne tony, które nie mają nic wspólnego z szacunkiem dla wyborców, ale sugerują, że „trzeba się ubrudzić”:
Do momentu, kiedy nie jest zwołany klub i nie ma stanowiska klubu w tej sprawie, każdy prezentuje swoje przemyślenia i mówi to, co uważa. To jest właśnie tak, że to jest polityka. W związku z tym trzeba się trochę ubrudzić. Ciągle jest się pod ostrzałem osób, które mają takie zdanie bądź inne. Wydaje mi się, że tutaj najrozsądniejszy jest spokój – powiedział Włodzimierz Czarzasty w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.
Kto się regularnie katuje wypowiedziami polityków, ten bez trudu przełoży te aluzje z politycznego na nasze. Włodzimierz Czarzasty powiedział wprost, że Anna Maria Żukowska może sobie gadać, co jej się podoba, ale lepiej, żeby zachowała spokój, bo klub może zająć zupełnie przeciwne stanowisko, nawet jeśli „trzeba będzie się ubrudzić”. Z drugiej strony wypowiedź Żukowskiej nie pozostawia złudzeń Czarzastemu.
Jeśli Lewica, pod presją Włodzimierza Czarzastego, zdecyduje się na poparcie kandydatury Macieja Berka, to napluje w twarz swoim i tak nielicznym wyborcom, a Donald Tusk weźmie koalicjanta „za mordę” i pokaże miejsce w szeregu. I dokładnie po to jest ta kandydatura, żeby wszystkim pokazać miejsce w szeregu, nie tylko koalicjantom, ale autorytetom, ekspertom i celebrytom, którzy próbują coś tam pod nosem mruczeć, że miało być inaczej
https://www.patrzymy.pl/donald-tusk-bierze-za-morde-czarzastego-i-cala-reszte-tez/



Komentarze
Pokaż komentarze