20 obserwujących
174 notki
119k odsłon
935 odsłon

Jak PiS dbał o polskie interesy na Zalewie Wiślanym.

Wykop Skomentuj20

Jest rok 2007, 30 kwietnia, poseł profesor Karol Karski (PiS, dzis w Europarlamencie) składa interpelację nr 7981 w sprawie "możliwości korzystania z przepływu przez Cieśninę Pilawską przez polskie statki". Nie będzie to jego jedyna interpelacja w tej sprawie, kolejną złoży w 2009.  

Treść pierwszej jest króciutka więc można zamieścić tu całą:

********************************************************

Szanowny Panie Premierze! Co pewien czas władze Federacji Rosyjskiej ograniczają możliwość przepływu polskich statków przez Cieśninę Pilawską między polskimi portami nad Zalewem Wiślanym a Morzem Bałtyckim.

   Biorąc powyższe pod uwagę, uprzejmie proszę Pana Premiera o odpowiedź na następujące pytania:

   1. Jaki jest obecnie stan stosunków traktatowych regulujących uprawnienia polskich statków do przepływu przez Cieśninę Pilawską?

   2. Jak obecnie wygląda w praktyce możliwość przepływu polskich statków przez Cieśninę Pilawską?

********************************************************

Po niecałym miesiącu Podsekretarz Stanu Janusz Stańczyk odpowiada na zadane pytania, obficie powołując się na umowę o granicy z 16 sierpnia 1945 roku (!) i stwierdza m.in co następuje:

"Należy podkreślić, że Cieśnina Pilawska nie jest cieśniną międzynarodową. Łączy ona z morzem jedynie wody wewnętrzne dwóch państw, a położona jest całkowicie na wodach wewnętrznych Federacji Rosyjskiej. Z tego powodu nie znajduje tu zastosowania zasada wolności żeglugi i przelotu wyłącznie w celu szybkiego i nieprzerwanego tranzytu przez cieśninę, tj. prawo przejścia tranzytowego. Oznacza to, że przejście obcych statków przez tę cieśninę zależne jest wyłącznie od zgody państwa nadbrzeżnego - Federacji Rosyjskiej."

Ten passus pokazuje, ze ówczesne MSZ przyjęło całkowicie sowiecką interpretację stanu prawnego a wiec brak było sporu miedzy stronami. Był to skutek albo niewiedzy MSZ lub ewentualnie coś gorszego. Uznanie bowiem Cieśniny Pilawskiej za cieśnine tranzytową, jaką jaką są cieśniny Ormuz, Gibraltarska czy Malakka jest tego dobitnym dowodem.

Kolejnym błedem było uznanie cieśniny za 'niemiędzynarodową' tak jak chcieli Rosjanie, czyli za cieśninę zamkniętą prostymi liniami podstawowymi (closed strait , cieśnina prawa państwa nadbrzeżnego) podczas gdy artykuł 10 punkt 1 Konwencji o Prawie Morza zabrania zamykania prostą linią podstawową zatoki do której ma dostęp inne państwo. Stanowiskiem Polski powinno być klasyfikowanie cieśniny jako cieśniny ślepego zaułka (dead-end strait). Przykładem takiej cieśniny jest Cieśnina Tirańska której zamkniecie w 1967 przez Egipt doprowadziło w dużym stopniu do Wojny 6-cio Dniowej. Różnica jest zasadnicza, art. 45 (1) (b) Konwencji uznaje cieśninę za międzynarodową i ustanawia prawo nieszkodliwego przepływu w takim przypadku.

Czy polski MSZ Anno Domini 2007 o tym wszystkim nie wiedzial? 

Poniewaz nieslusznie przypisalem odpowiedz na interpelacje rzadom PO dla rownowagi umieszczam kilka uwag dotyczacych jego drugiej interpelacji z 2009, nr 11883 z 22 pazdziernika a wiec juz po podpisaniu przez Polske i FR umowy 1 wrzesnia tegoz roku.


Poseł Karski pyta m.in:

" 6. Czy uważa Pan (premier, moj dopisek) za swój sukces to, iż wpływanie na wody Zalewu Wiślanego statków pływających pod banderami państw trzecich jest nadal uzależnione od jednostronnej decyzji władz FR? Taki charakter ma akt rządu FR z dnia 15 lipca 2009 r., który de facto nadal eliminuje żeglugę nieregularną państw trzecich. Decyzję o wyrażeniu lub niewyrażeniu zgody na przepłynięcie przez Cieśninę Pilawską na polskie wody Zalewu Wiślanego wydaje kapitan portu w Kaliningradzie na wniosek złożony 15 dni przed ewentualnym wpłynięciem, a będzie ona wydawana na 1 dzień przed nim. Odmowa może nastąpić ze względów obronnych, bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Jak Pan ocenia możliwość rozbudowy portu w Elblągu w oparciu o tak efemeryczne zapewnienie wolności przepływu?

I bardzo treściwa odpowiedź Sekretarz stanu Jana Borkowskiego:

"6. Rozporządzenie rządu Federacji Rosyjskiej nr 533 z dnia 15 lipca 2009 r. o dopuszczeniu do rosyjskiej części Zalewu Kaliningradzkiego (Wiślanego) statków pod banderą państwa obcego zmierzających do portów Rzeczypospolitej Polskiej lub z nich nie ˝eliminuje˝ żeglugi statków państw trzecich, ale ją dopuszcza na określonych w nim zasadach. W ten sposób bezsprzecznie osiągnięto postęp w stosunku do sytuacji przed wejściem w życie przedmiotowego rozporządzenia, gdy żegluga statków państw trzecich w tym akwenie nie była w ogóle uregulowana przez prawo rosyjskie."

Otóż nowa ekipa uznała za sukces to, że 'RF dopuszcza na określonych zasadach'. To, że te 'zasady' są sprzeczne z logiką i prawem miedzynarodowym już sekretarz nie wspomina bo wtedy nie byłoby sukcesu i postępu. Taki stan trwa do dziś. Kaczyński w Elblągu oglosił budowe Kanału, rok 2006 i w zasadzie jego plan sie realizuje i zrealizuje. Jednakże z punktu widzenia prawnego jest to niejako kapitulacja, która choć praktyczna zostawia Ruskich na placu boju w Cieśninie. A wiec tryumf zbojeckiego prawa praktykowanego przez panstwo rozbójnicze.

PS. Notka wczesniejsza, uziemiona przez cisze wyborcza na S4, ponawiam.

Wykop Skomentuj20
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka