karol123 karol123
128
BLOG

Zgony nadmiarowe -reloaded

karol123 karol123 Społeczeństwo Obserwuj notkę 2

W okresie covidowym i po, przez Kraj przewaliła się dyskusja a właściwie histeria (o ile histeria może się przewalać) dotycząca  tzw zgonów nadmiarowych czyli śmiertelności w danym okresie odniesionej do średniej z lat 2016-2019. W statystykach Polska wypadała blado, publika stawała na rzęsach krzycząc ile to ludzi zabił PiS swoją polityką covidową lub jej brakiem.

To się do dziś odbija czkawką a podawane liczby zawierają się w przedziale od 100 do 200 tysięcy, zależnie dla jakiej gazety ktoś robił takie estymacje. Ale też na poważnie analizowano różne możliwe przyczyny tak wybitnych osiągnięć a jedną z tez była ta mówiąca, że ci co byli kiepskiego zdrowia po prostu umarli wcześniej. Albo, dlatego, że się nie zaszczepili. A może dlatego, że się zaszczepili?

Oczywście takie hipotezy są praktycznie nie do zweryfikowania ale ogólny stan zdrowotny polskiego spoleczeństwa był i jest dalej kiepski jak też jest stan służby umownie nazywanej 'zdrowia'. No a teraz mamy prawie jak u Dumasa i prawie Dzwadziescia lat Później. 

Na stronie: https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Excess_mortality_statistics

można zapoznać się ze stanem (prawie) aktualnym a więc do grudnia 2025, statystyki miesięczne. I co tam widać takiego ciekawego? Ano to, że Polska plasowała się w 2025 zawsze na koncu stawki wśród krajów tak UE jak i pozostałych europejskich. Dane pokazuje poniższa tabelka.

image

Natomiast zestawienie dla wszystkich krajów jest na wykresie poniżej.

image

Jeśli ktoś ma cierpliwośc i zechciałby przejrzeć inne miesiące to może zauważyc, że np Francja prawie nigdy nie spadła poniżej 5% a Malta regularnie przekraczała 20% w szczycie nawet więcej niż 40%.  Ale mniejsza o cudzoziemców, dla Polski sytuacja układa się pod tym wzgledem korzystnie choć podstawowy problem demograficzny pozostał bez zmiany. Nie chodzi bowiem o to, że mniej ludzi  umiera (względnie) ale, że mało się rodzi.

Z dostępnych informacji można wysnuć różne wnioski i formułować hipotezy ale to chyba byłoby nieproduktywne i nie mające wpływu na to co się w polskiej opiece wyrabia. Końcowy pytanie dotyczące tego wyrabiania jest moim zdaniem następujące: Dlaczego pomimo takiego upływu czasu oraz wpuszczonych kwadrylionów sytuacja nie ulega poprawie? W zasadzie każda kolejna ekipa zapowiada stawienie czoła i przywiązaniu wagi w aspekcie jednak bilans wychodzi jak zwykle.  

I koszmarna w takiej sytuacji wydaje się niegdysiejsza zapowiedź Hołowni o dzwoniącym lekarzu oraz przekonanie Leszczyny o posiadaniu różdżki, dobrze, że nie lampy Alladyna. Ale cóż to szkodzi obiecać.








karol123
O mnie karol123

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo