5 obserwujących
505 notek
134k odsłony
122 odsłony

Pani mecenas obciążą Dudę.

Wykop Skomentuj

PiS ma pecha do kobiet, które są blisko władzy. Była Szydło, która naznaczona porażkami całkowicie zniknęła z życia politycznego. Zalewska i w tle PCK, no i gwiazda nad gwiazdami, Kempa co nie może doliczyć się tornistrów.  Oczywiście są jeszcze kobiety pomniejsze jak tez z NBP, które z niewiadomych przyczyń zarabiają ogromne pieniądze. Teraz na nowa gwiazdę wyrasta mecenas Jolanta Turczynowicz-Kieryłło. Hit nad hity polityki PiS.

To że pani mecenas ma radykalne poglądy i to nie tylko polityczne, można było się przekonać, gdy obwieściła światu i Polakom, że cenzura to świetna sprawa i należy taką ustanowić. Wcześniej już pokazała, że kneblowanie ust niewygodnym wypowiedziom jest dla nie możliwe, chcąc nałożyć knebel Wyborczej. Próba nieudana ale jak widać próbuje dale, a nóż się uda i ktoś to poważnie potraktuję.

Turczynowicz-Kieryłło to kobieta jak widać o różnych twarzach. Gdy jest nie po jej myśli, atakuje bez pardonu. Dla własnych korzyści, czy to przed komisją w sprawie zamordowania Olewnika, czy tez gdy pogryzła człowieka, który stanął w obronie demokracji, potrafi w swoisty sposób tak odwrócić narrację, żeby było po jej myśli. Pogryzienie mężczyzny ubrała w atak na nią, wyzywając wszystkich że są seksistami i akceptują ataki na kobiety. To nic, że zapowiadała dość dawno prywatny akt oskarżenia przeciwko pogryzionemu, to nic, że w cyniczny sposób broniła ludzi o udział w porwaniu Olewnika. Jest jak widać cały czas ofiarą i ma się z tym dobrze. I cały czas atakuję skarży się dookoła wszystkim. Nawet w otoczeniu Dudy, gra na ofiarę, biedaczkę, uciśnioną przez obce jakieś siły. 

Mecenas Turczynowicz staje się balastem dla Dudy. Ale nie tylko dla niego, bo przecież jest teraz Twarzą całego PiS i jakby nie było samego Kaczyńskiego. Wizerunkowo wygląda to wręcz na klęskę, która będzie się jeszcze bardzie pogłębiać. Pat jaki teraz jest z panią adwokat, tak naprawdę jest nie do rozwiązania bez bolesnych konsekwencji. Sama podając się do dymisji, pokaże słabość nie tylko swoja, ale też tych co na nią postawili. Zresztą jej duma i wysokie ego na to nie pozwolą. Z drugiej strony cicha dymisja, czyli wykluczenie poza margines kampanii, może zastanowić suwerena, że w dziwny sposób pisowcy traktują kobietę. Przecież ona krzyczy, że jest ofiarą a tutaj władza ją marginalizuję. Zły byłby to obraz. Ona sama mając wysokie mniemanie o sobie mogłaby jeszcze bardziej zaszkodzić chodząc po mediach i się skarżyć jak ją potraktowano. Nieobliczalność z jej strony jest równie niebezpieczna co jej pogadanki obecne.

Niech ten problem trwa jak najdłużej. Niech kobieta robi to co do tej pory. Niech oskarża i krzyczy, że to nie jej żeby gryzły, że jej tam w ogóle nie było. Niech w końcu uwolni swoje pokłady jeszcze większej żenady i braku ogłady politycznej. Im dłużej będzie ten cyrk z nia trwał, tym ludzie pomyślą jaki musi być to chory układ, wysuwając taką klapę polityczna na czołówkę kampanii Dudy. Trzymać trzeba kciuki i jej kibicować.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka