karolbadziagteatrsubiektywny karolbadziagteatrsubiektywny
126
BLOG

Lepszy gej, niż Duda.

karolbadziagteatrsubiektywny karolbadziagteatrsubiektywny Wybory Obserwuj temat Obserwuj notkę 3

Gdyby w drugiej turze mieliby się spotkać, długopis szeregowego prezesa i Biedroń, bez jakiegokolwiek zastanowienia, oddałbym głos na geja. Orientacja w tym przypadku jest poza nawiasem, jak i czy będzie żona, mąż prezydenta. I nie będzie to wcale wybór gorszy, wręcz przeciwnie, Biedroń przy Dudzie, to format wręcz światowy a nie powiatowy.

Wiadomo, że Biedroń nie załapię się nawet na podium, lecz gdyby jakimś cudem zalazł się w drugiej turze, wszystkie ręce na pokład i na niego głosować. Nie chodzi, że ten jest złym koniecznym, bo jest gejem. Nie ważna orientacja homo, oczywiście byleby taka orientacja nie była patologiczna. Wybór między kimś bez osobowości, bez własnego zdania, klęczącego u drzwi Kaczyńskiego a wyborem Biedronia to wybór między dyktatura i zamordyzmem a wolnością i swobodą obywateli. 

Trzeba będzie spojrzeć i schować jakieś uprzedzenia i ewentualnie, gdy Biedroń przejdzie do ostatecznej walki, zagłosować, mając z tyłu głowy wizerunek piany na ustach Kaczyńskiego, gdy wyzywał Polaków od mordy i obrazek, gdy napuchnięty do czerwoności Duda obrażał ludzi na swoich wiecach. Trzeba  uświadomić sobie, czy musi trwać i się powiększać patologiczne zachowania władzy, którą aprobuję obecny z przypadku prezydent. Czy pozorowane przez niego rzeczy i sprawy muszą jeszcze istnieć i narastać jeszcze większą czarną zarazą.

Tytuł, lepszy gej niż Duda, nie jest jakąś ironią, drwiną z homoseksualistów. To tylko stwierdzenie, że byłoby jakimś chichotem, że gdy w Polsce istnieją ludzie, którzy są za wykluczenie i pozbawieniem praw inności seksualnych, prezydentem zostałby Biedroń. Gdzieś korci taka myśl, żeby taki fakt stał się spełniony. Takie Polak o innej odmienności seksualnej, który zostałby prezydentem Kaczyńskiego, Rydzyka, Kempy i Ziobry. No chyba, że poproszą o azyl w kraju z którego czerpią ciągle przykłady, czyli u kolegi Putina lub Łukaszenki. Bez straty dla Polski byłby taki ich wyjazd. Niech nie zapomną zabrać ze sobą Adriana.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka