Gdy wszyscy zostali wpuszczeni w machinę wyborczą, gdy Kaczyński pokazuje pogardę i za nic ma zdrowie i życie Polaków, gdy opozycja od lewa do prawa pokrzykuje, że nie chcę ale musi, zaistniał w gdzieś w sferze publicznej głos rozsądku. Głos na który być może w tym całym zgiełku i chaosie, rozstrzygnie a raczej potwierdzi decyzję, zeby pokazać Kaczyńskiemu środkowy palec i zostać w domu w dzień wyborów.
Donald Tusk powiedział to co praktycznie myśli większość rozsądnych Polaków. Być może decydującym faktem, który teraz zaistniał, to duże prawdopodobieństwo, graniczące z pewnością, że Kaczyński zrobi wszystko, żeby Duda wygrał. Kwestia zarażenia może być w tym momencie tematem zastępczym. Bo nie w tym rzecz. Kaczyński poczuł krew i już nie ustąpi. Tak więc, głos Tuska, żeby nie brać udziału w tym pocztowym plebiscycie, już jest na tyle ważny i istotny, że wątpiących i niezdecydowanych, umocni w przekonaniu, żeby Kaczyńskiemu pokazać środkowy palec.
Głos Tuska jest bardzo istotny. Brakuje takiej zdecydowanej postawy. Gdy inni kluczą, wygładzają rzeczywistości fakty, chcą ugrać tyle by móc zaistnieć, trzeba powiedzieć i powtarzać, niech Kaczyński sam się bawi w swoje wybory. Narzuconą narrację trzeba właśnie w ten sposób okazać i powiedzieć w końcu- dość. Kaczyńskiego tekturowa dyktatura prędzej czy później się rozwali, a raczej zgnije przez te wszystkie barbarzyńskie, chamskie i perfidne działania. Dzięki Donald.
Inne tematy w dziale Polityka