5 obserwujących
330 notek
100k odsłon
633 odsłony

Sen wariata.

Wykop Skomentuj13

Za niecały miesiąc obudzimy się w nowej Polsce. Jaka zaistnieje? Na pewno gorsza, bez względu na to kto wygra. Czy to będzie Kaczyński czy Schetyna, Polska stanie się całkiem inna. 

Obudzimy się, każdy z innymi nadziejami i oczekiwaniami. Jedni jako przegrani, drudzy wygraną będą świętować. Czy aby na pewno? Zwycięstwo będzie zwycięstwem a porażka porażką? Niekoniecznie wygrany poczuje smak zwycięstwa a przegrany gorycz klęski. 

PiS zwyciężając święta raczej nie ogłosi. Przyblokowani w senacie i brakiem większości, będą zmuszeni przełknąć gorycz porażki. Dla nich brak większości w obu izbach to totalna klęska. Tryumf porażką znaczony. Więc sposobności do świętowania nie będzie, ani okazji, bo w oczach zagości strach, co dalej z nimi będzie. No i właśnie po to mają prezesa, który już dzisiaj przygotowuje się do zwycięstwa-klęski. Zamknął sejm, który otworzy po wyborach tylko dla swoich. Zabezpiecza się, bo wie, że każdy negatywny wynik, może doprowadzić, że go zdradzą i porzucą w imię własnych interesów. PiS oczywiście może wygrać i mieć to co zamierzał. Przewagę w obu izbach, ale czy będzie wygranym? Nie, to też będzie porażka rozłożona w czasie. Jego obietnicę wyborcze, czyli prezenty od prezesa, trzeba jakoś sprytnie odczarować. Pieniędzy już i tak nie ma i w przyszłym budżecie nie będzie na wszystkie zachcianki i obietnice. Brak pieniędzy obiecanych plus uzmysłowi suwerenowi, że to były puste słowa i będzie żądał tego co mu się obiecało. Kaczyński z Morawieckim już nie będzie mógł wszystkiego na Tuska i opozycje. Ten numer nie przejdzie tak łatwo jak bywało do tej pory. Każda wygrana będzie dla PiSu niebezpieczna i kłopotliwa. 

W przypadku wygranej opozycji, sytuacja tez nie będzie różowa. Pieniędzy nie ma i raczej się szybko nie znajdą. Na podwyższenie podatku nie zgodzi się Schetyna, chyba, że komuś zabierze coś z obiecanek obecnej władzy. Problem z wygraną stanie się problematyczny i może doprowadzić do wcześniejszych wyborów. Tylko jasny przekaz pozwoli opozycji zachować twarz. Argumenty o stanie finansów muszą uzmysłowić Polakom, że różowo nie jest i nie będzie. Czy wyborcy to zrozumieją, jest tak niepewne i trudne do wyobrażenia. Obietnice o zachowaniu przywilejów socjalnych, które kandydaci opozycji akcentują, że tak naprawdę bez pokrycia. Nie wiedzą dokładnie co zastaną w przypadku wygranej. Dodatkowo dodają rzeczy, które powiększą jeszcze bardziej kłopoty finansów państwa. Opozycja może też nie zdobyć większości i tkwić w ławach obserwatorów sejmowych. Ten wariant będzie w sumie dla nich bezpieczny, gdyż będą patrzeć jaką gimnastykę finansową uprawić będzie pisowski przyszły rząd. 

Istnieje jednak większe zagrożenie w przypadku zwycięstwa obecnego układu. Kaczyński dostanie zielone światło do walki ze wszystkimi i wszystkim co go jeszcze uwiera. Zdemolował prokuraturę i sądownictwo, zlikwidował Trybunał Konstytucyjny, spółki skarbu państwa, więc zostało mu zlikwidowanie tego wszystkiego co patrzy mu jeszcze na ręce i podnosi bunt. Areszty polityków, posłów i dziennikarzy to tylko wstęp do zamordyzmu i całkowitej dyktatury. Sen węgierski się spełni, tylko w bardziej drastyczny sposób. Wszystko będzie uzależnione od amerykanów, czy pozwolą swoje media zawłaszczyć, czy ich spółki nie zostaną gnębione dodatkowymi podatkami. Teraz wygląda na to, że PiS chce ich przekupić zakupując różnego maści uzbrojenia. Koszty są i będą ogromne i być może stany sobie odpuszczą mając w perspektywie duże pieniądze do zarobienia. Taki układ, który pozwoli Kaczyńskiemu na jak nie zlikwidowanie wolnych mediów, to w sposób inny, ograniczyć swobodę do wypowiedzi. Amerykanie ze swoje pazerności mogą również zgodzić się na sprzedaż np TVN-u. Nie dość, że zarobi, to jeszcze zyska wdzięczność totalnej władzy. I właśnie to jest najgorsze zagrożenie. Gdy zlikwidują  wolne media,  PiS rozpocznie likwidacje demokracji. To jest własnie zagrożenie, większe, niż brak pieniędzy. Ale czy to suweren zrozumie? Obecny stan raczej tego nie gwarantuje.

14 pazdziernika, obudzimy się w innej Polsce. Czy to będzie Polska, która jest wolna i demokratyczna, czy zawłaszczona dyktatura i zamordyzmem. Każda konfiguracja stwarzać będzie problemy i kłopoty. Dlatego trzeba wybrać takich, którzy będą mieli kłopoty z finansami, ale zachowają prawo i sprawiedliwość, demokrację i swobody wypowiedzi. Opozycja walczy nie o swoje życie, walka toczy się o życie o wolność i demokracje. 

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka