31 obserwujących
308 notek
308k odsłon
  1035   0

Krótko o tatusiach


Czy mi się wydaje, czy naprawdę jest teraz więcej tatusiów na placach zabaw niż w „dawnych, dobrych czasach”? Nawet jeśli mamusie nadal przeważają nieco liczbowo, nie można zaprzeczyć, że w roli opiekuna malucha pojawia się bardzo często ojciec. Panowie radzą sobie z tym zadaniem znakomicie, jeśli nie... lepiej! Czuli i troskliwi, a przy tym nadal stanowczy i emanujący swoistą męską siłą. No, czasami gapią się w telefon, ale to akurat przywara także niektórych matek. Zresztą, jak dzieciak bawi się spokojnie, to co to szkodzi?

I tak sobie myślę: czy to dobrze, czy źle? Czy mężczyźni powinni iść tą drogą? Na równi z matką zajmować się niemowlakami, kołysać je, karmić, przewijać, a potem wyprowadzać na spacery i warować czujnie jak pies wokół berbecia? A może jest to jedyny sensowny, ba, nieuchronny kierunek? Może dzisiejszy facet powinien łączyć w sobie kulturowe cechy męskie i żeńskie, tak samo zresztą jak kobieta? W końcu w dobie równouprawnienia wszystkie obowiązki domowe, w tym opiekę nad progeniturą, należy współdzielić.

Mnie się to podoba. Lubię patrzeć na tych wszystkich spokojnych, wyluzowanych tatusiów, obserwować ich zachowanie, czerpać radość ze świadomości, że dziecko dorasta w obecności obojga rodziców, a nie samej matki, bo ojciec zapiernicza przez kilkanaście godzin na dobę. Fajnie jest też mieć zdrowych i aktywnych dziadków. Ci są szczególnie potrzebni, jeśli tatusia... nie ma. :(


Lubię to! Skomentuj117 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo