Nie raz i nie dwa wypominano mi, iż krytykując Kościół atakuję tak naprawdę ogół wiernych. Jest to oczywista bzdura, gdyż w swoich (dość zresztą lakonicznych) wpisach odnoszę się wyłącznie do INSTYTUCJI, a nie do wspólnoty. I tak samo jest z resztą społeczeństwa, która wyraźnie rozgranicza pomiędzy jednym a drugim:
Wielokrotnie wypowiadałam się o umierającym w Europie – a także w Polsce – chrześcijaństwie, porzucającej religię młodzieży, spadku szacunku dla Kościoła Rzymskokatolickiego. Oceniam tę instytucję dość negatywnie i cieszy mnie, że nie jestem w tej opinii odosobniona.
Teraz Wasza kolej się wypowiedzieć. Jak oceniacie kler? Czy szanujecie duchowieństwo? Przestrzegacie nakazów i zakazów doktryny? Czy bez Kościoła byłoby – pardon: będzie – w XXIszym wieku gorzej? Czy polskie społeczeństwo wciąż jest katolickie? Jeśli nie, to co jest tego przyczyną? Jeśli tak, to jak się to objawia?



Komentarze
Pokaż komentarze (42)