Dzisiaj króciutko.
Inflacja robi swoje: przeminęła z wiatrem moda na „patriotyczno-ekologiczne” zakupy, wróciło oglądanie każdego grosza:
I czemu tu się dziwić? Mając do wyboru wsparcie rodzimej marki czy ocalenie paru złotych w portfelu, większość Polaków zachowa się... rozsądnie. I wybierze to drugie. Bliższa ciału koszula, czyli JA wyprzedza MY. Ktoś mógłby to nazwać egoizmem, ja jednak uważam, że nawet w czasach dobrobytu kupowanie produktów z uwagi na ich kraj pochodzenia nie jest najmądrzejszą taktyką, jeśli chodzi o wsparcie kraju.





Komentarze
Pokaż komentarze (43)