No i proszę, kolejny punkt dla pani, której tak nie lubią prawicowe móżdżki:
Nie pojmuję, dlaczego tę panią nazywa się grafomanką. Czytałam jej „Prawiek i inne czasy” i uważam to za naprawdę niezłą książkę. A teraz kolejne wyróżnienie. Brawo. Niestety, polskie „kołtuny” nie będą z tego zadowolone. Dla nich znaczenie mają tylko „antypolskie” wypowiedzi pani Tokarczuk czy jej podejście do literatury, która niekoniecznie powinna „trafiać pod strzechy”. Cóż, myślę, że noblistce nie spędzają te wykwity prawactwa snu z powiek. :)





Komentarze
Pokaż komentarze (114)