Tytułowe pytanie odnosi się do podniecania się newsami dotyczącymi czegoś, na co i tak nie mamy wpływu. Czytasz lub oglądasz, ciśnienie Ci się podnosi, czasami komentujesz... i tak naprawdę nic nie możesz z tym zrobić.
Ale jak sobie chcecie.
Ja Wam polecam niezwykle urokliwą piosenkę z filmu „Pillow Book”: ZMYSŁOWOŚĆ, PIĘKNO, WYRAFINOWANIE (kliknij w ten tekst). Oglądaliście sam film? Jest niezwykle ciekawy, ale i zbereźny, jak to u Greenaway'a. Podobno powstał na podstawie zapisków Sei Shonagon. Czytał ktoś?



Komentarze
Pokaż komentarze (16)