Jeszcze raz wylazło, że wynaleziona w 2012 roku niemiecka pandemia SARS-CoV-2 trafiła w Polsce na podatny grunt i tak bałwaństwo gospodarkę zarżnęło i tańcząc pod dyktando Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC), pomaga w dystrybucji spier... masek. Czas nie pozwala mi na przetłumaczeniu całego scenariusza, który w łapy bezlitosnych reżyserów wpadł i przez kiepskich aktorów jest grany, ale kilka danych wstawię, by ten, co chce, sam internet za materiałem trzepał.
Deutscher Bundestag Drucksache 17/12051
https://dipbt.bundestag.de/dip21/btd/17/120/1712051.pdf
Czytać od 55 strony.

Na zakończenie dodam, że z prezesem niemieckiego trybunału konstytucyjnego, Andreasem Vosskuhle, który określił polski TK mianem „marionetki” i stwierdził, że „nie jest już poważnym sądem” ze smutkiem zmuszony jestem się zgodzić. Po usunięciu wyrazów emocjonalnych smutek i zgodę postaram się uzasadnić.
Przez kilka lat rządzenia te ..., ..., ... i ... nie potrafiły wydać wyroku podobnego do wyroku szwabskiego. Teraz te ... ... szwabem się podpierają i przez szwaba zginą, bo wyrok to podstępny i jeszcze na dno nas pociągnie.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)