Dobrze, że rząd będzie rozmawiał z Czechami o węglu brunatnym i za kilkadziesiąt milionów złotych kupimy sobie od Czechów prawo do kopania węgla. Jedna sprawa jest więc z głowy i teraz możemy zająć się walką z terrorystami. Osobiście czasu na walkę nie mam, ale jak jest demokracja, to sobie wybrałem PiS i niech ten wybrany napierdziela się z bandytami, terrorystami, Banasiem, babcią Kasią von Augustynek i masą innych porąbanych i debilnych wrogów. Jednak najlepszą akcją moich obrońców była akcja pod Sądem Najwyższym. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-05-11/ewakuacja-nik-i-krs-informacje-o-bombie/
Jak się dowiedziałem o tym, co nieoficjalnie dowidziała się PAP, to sobie pomyślałem, że nareszcie jakaś porządna reforma sądownictwa nadchodzi, ale było to myślenie błędne.
,,Około 40 miejsc w Warszawie zostało ewakuowany w związku z informacjami o podłożonych bombach - dowiedziała się nieoficjalnie PAP. Ewakuowano m.in. pracowników Najwyższej Izby Kontroli, Krajowej Rady Sądownictwa, Sądu Najwyższego i Sądu Apelacyjnego w Warszawie."
Alarm fałszywy był, jednak na wszelki wypadek antyterroryści oczyścili teren, by czyste łapy mieć, gdyby okazało się, że jest prawdziwy. Ostatecznie nic nie wypaliło i Ziobro może kontynuować reformy sądowe zgodnie z planem, licząc na to, że coś wypali.
Oderwę się teraz od ziemi i poszybujemy tam, gdzie szybują inni. Białoruskie siły antyterrorystyczne otrzymały informację, że samolot linii lotniczych Ryanair* został opanowany przez bombistów. Dobry antyterrorysta w kilka sekund podejmuje decyzję co robić, by coś zrobić i taką decyzję podjęto. Cudem i ostatnim wysiłkiem ściągnięto samolot z bombą i po przeszukaniu bomby nie stwierdzono, i muszę ten cud podkreślić, że gdyby bomba była i nad Litwą wypierdzielił, to po Łukaszenkę osobiście by pojechały siły specjalne wszystkich krajów UE. Nasi byliby pierwsi, bo mamy najbliżej.
Na koniec dodam coś lżejszego, by napięcie odpuściło. Podczas przeszukiwania samolotu na pokładzie odnaleziono niejakiego Romana Protasiewicza. Mieszkańca Polski, który jako bloger pracuje czy może utrzymywany jest przez źródła mi nieznane i tego blogera przewieziono tam, gdzie już dawno powinien być. Znaczy się do prokuratury, która zawsze jakieś odpowiedzi na zadawane pytanie chce uzyskać.
O olbrzymim szczęściu może jednak mówić kumpel Protasiewicza Stepan Putilo i dyktator Łukaszenko. Putilo samolotem nie leciał i w łapy Łukaszenki nie wpadł. Też mieszka w Polsce i całkiem nieźle żyje. Można powiedzieć, że lepiej niż inni Białorusini. Pech i szczęście Łukaszenko więc miał, bo gdyby Putilo dorwano, to dużo dorwany mógłby powiedzieć, gdyby zaufani znajomi Putilo z KGB i informatorzy tajni z ministerstw białoruskich na takie numery Łukaszence pozwolili. To nie jest jakiś chłopczyk z ludu białoruskiego. To jest chłopiec, którego znają wszyscy i dlatego założył NEXTA.
*Boeing 737 zarejestrowany jest jako SP-RSM i należy do Ryanair Sun. Posiada polskie oznaczenia i polską flagę na kadłubie.




Komentarze
Pokaż komentarze