12 obserwujących
924 notki
292k odsłony
  307   0

Jeśli nie durnie to...

– Trzeba było nie drażnić Łukaszenki. To był skandal. Myśmy wpychali Łukaszenkę w objęcia Putina – mówił Janusz Korwin-Mikke komentując w programie „Woronicza 17” wojnę hybrydową Łukaszenki z Polską. Lider Konfederacji wywołał oburzenie goszczących w studiu TVP Info polityków koalicji rządzącej i opozycji, a także prowadzącego rozmowę red. Michała Rachonia. Zdaniem Dominika Tarczyńskiego z Prawa i Sprawiedliwości wypowiedź Mikkego była haniebna i dowodzi, że głos na jego ugrupowanie jest głosem straconym. (...)

– Rzeczywiście będziemy mieli wojska rosyjskie na granicy Polski. Przez was. Przez was – powtarzał gestykulując w stronę polityków Zjednoczonej Prawicy (eurodeputowanego Dominika Tarczyńskiego z PiS i wiceministra klimatu Jacka Ozdoby z Solidarnej Polski) oraz ministra Łukasza Rzepeckiego z Kancelarii Prezydenta. – Zamiast popierać Łukaszenkę, żeby go bronić – dodał Korwin-Mikke.https://www.tvp.info/56422918/kryzys-na-granicy-lider-konfederacji-janusz-korwin-mikke-trzeba-bylo-nie-draznic-alaksandra-lukaszenki-na-zlecenie-amerykanow

Od czegoś trza zacząć, więc wypada zacząć od Kisielewskiego: Gdyby dureń zrozumiał, że jest durniem, automatycznie przestałby być durniem. Z tego wniosek, że durnie rekrutują się jedynie spośród ludzi pewnych, że nie są durniami.

 W 2012 roku, po kolejnym zaostrzeniu sankcji, doszło nawet do kryzysu dyplomatycznego – Mińsk zażądał opuszczenia terytorium Białorusi przez ambasadora RP i przedstawiciela UE, a w geście solidarności placówki opuścili pozostali zachodni ambasadorzy. Bruksela i Warszawa stały na stanowisku, że tym razem Alaksandrowi Łukaszence nie należy odpuszczać zbyt łatwo.

 Jednak już w latach 2013–2014 polscy politycy porzucili marzenia o tym, że Białoruś, mimo starań i zachodniego wsparcia dla opozycji, szybko stanie się państwem demokratycznym. Uznano, że relacje z sąsiadem trzeba jakoś poukładać, nie tylko pod naciskiem środowisk biznesowych oraz konieczności ułożenia relacji sąsiedzkich, ale także wskutek rozczarowania nieefektywnością sankcji.

 Przejmując w 2015 roku władzę w Polsce, Prawo i Sprawiedliwość zastało zatem normalizujące się stosunki polsko-białoruskie. Od rządu PO-PSL nowa władza różniła się większym zaangażowaniem w te stosunki oraz wprowadzoną narracją o potrzebie odtwarzania i wzmacniania relacji z sąsiadem.

 Wymiana handlowa między Polską a Białorusią wzrosła z 2 mld dolarów w 2016 roku do 2,55 mld dolarów w 2017 roku i zbliżyła się do rekordowych 3 mld dolarów sprzed załamania relacji w 2010 roku. Polskie inwestycje na Białorusi wzrosły zaś w 2017 roku o 39% rok do roku (w tym inwestycje bezpośrednie o 33%)1.

 Przejawem ocieplającej się atmosfery politycznej, a także sygnałem dla inwestorów była wizyta w Mińsku ówczesnego wicepremiera, ministra finansów i rozwoju Mateusza Morawieckiego w październiku 2016 roku.

Tekst dotyczący lat 2012 - 2016  został zaczerpnięty z  ,,Polityka rządu PiS wobec Białorusi". Wydawcy: Fundacja im Stefana Batorego https://www.batory.org.pl/upload/files/Programy%20operacyjne/Forum%20Idei/PL_Reset%20i%20kontynuacja_INTERNET.pdf

W 2017 r. Białoruś zajęła 24. miejsce na liście polskich rynków eksportowych i 32. na liście naszych rynków importowych. Polska jest trzecim partnerem handlowym Białorusi wśród krajów Unii Europejskiej, po Niemczech oraz Wielkiej Brytanii. Według danych NBP, polskie inwestycje bezpośrednie (stan na koniec 2017 r.) wyniosły ok. 163 mln dolarów, natomiast białoruskie inwestycje bezpośrednie w Polsce ok. 20 mln dolarów. Polscy inwestorzy na Białorusi działają m.in. w sektorach: budowlanym, meblarskim, artykułów budowlanych i wykończeniowych, bankowym, IT, spożywczym, wyrobów z tworzyw sztucznych.

Mamy rok 2021 i to, co mamy, a więc to co UE zaplanowała, a rząd RP zrealizował. 

Do kogo mówił Korwin Mikke i kto mu odpowiadał, niech zostanie pominięte milczeniem. 

 




Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale