Karzo Karzo
142
BLOG

Deżawi i żamewi ekspertów i dziennikarzy*

Karzo Karzo Polityka Obserwuj notkę 10

imageUSA zwróciły się do Ukrainy z prośbą o pomoc w przeciwdziałaniu irańskim dronom Shahed na Bliskim Wschodzie. W odpowiedzi Wołodymyr Zełenski zapowiedział wysłanie ukraińskich specjalistów do zwalczania bezzałogowców. – Ukraiński prezydent wysyła sygnał. Ja jestem gotów pomóc, ale liczę też na was – mówi WP Bartłomiej Wypartowicz, ekspert portalu Defence24.

To Ukraina, chyba jako pierwsza, zaczęła używać broni strzeleckiej i maszynowej, umieszczonej na podwyższeniu na pick-upach w celu zwalczania tego typu jednostek – mówi WP Bartłomiej Wypartowicz, ekspert Defence24. Całość TUTAJ

Prawie siedem miesięcy temu ukraińscy urzędnicy próbowali sprzedać USA swoją sprawdzoną w boju technologię zestrzeliwania irańskich dronów szturmowych. Przygotowali nawet prezentację w programie PowerPoint – dostępną wyłącznie dla Axios – pokazującą, jak technologia ta mogłaby chronić siły amerykańskie i ich sojuszników. Zignorowanie oferty Ukrainy w tamtym czasie jest uważane za jeden z największych błędów taktycznych administracji od początku bombardowań Iranu, jak powiedziało Axios dwóch amerykańskich urzędników. Zełenski osobiście złożył tę ofertę prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi podczas wizyty w Białym Domu 18 sierpnia. Według jednego ze źródeł, prezydent zasugerował produkcję dronów przechwytujących jako sposób na zacieśnienie więzi i wyrażenie wdzięczności za wsparcie USA.Więcej TUTAJ       

Plotka zaczęła więc kursować w przestrzeni medialnej i skutecznie była podkręcana przez stronę ukraińską. Ostatnia informacja prezydenta Zełeńskiego:  "​Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w rozmowie z amerykańską stacją CNN ujawnił, że Iran wykorzystał podczas ataków na amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie drony Shahed, które otrzymał od Rosji". Pierdoły "wybitnego" prezydenta zostały zarejestrowane i dziś (15.03) zostaną opublikowane. (Info na stronie ukraińskiej)

Nie może więc budzić zdziwienia delikatna reakcja pezydenta Trumpa który poinformował opinię publiczną słowami: „Nie potrzebujemy pomocy. A ostatnią osobą, od której potrzebujemy pomocy , jest Zełenski” – powiedział. Poruszył też ten zabawny element podczas wywiadu z Brianem Kilmeade'em. Proszę patrzeć TUTAJ (32:45 - Ukraina, NATO i „wycieczka”).

Tak to "wybitne" jednostki roznoszą informacyjną sraczkę ((łac. diarrhoea) wywołaną przez Deżawi i żamewi. 

 Błyskawicznie rozprzestrzeniająca się sraczka medialna dopadła też wojsko polskie. Tu wymieniona przekroczyła wszystkie granice przyzwoitości. Wszyscy przecież dobrze wiedzą, że: Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej rozwijają nowe zdolności w zakresie zwalczania zagrożeń powietrznych z wykorzystaniem bezzałogowych platform bojowych AS-3 MEROPS. W ramach programu rozpoczęto cykl szkoleń dla operatorów systemu. Więcej TUTAJ

 System został przetestowany przez USA na Ukrainie i jest jedynym i najlepszym systemem jaki ostatnio powstał. 

Drony Merops, wyposażone w elementy sztucznej inteligencji, dostarczono w region pięć dni po rozpoczęciu 28 lutego operacji USA i Izraela przeciwko Iranowi. Zostały opracowane przez Project Eagle, firmę zbrojeniową wspieraną przez byłego prezesa Google, Erica Schmidta. Drony po raz pierwszy dostarczono na Ukrainę w 2024 roku. Stany Zjednoczone wysłały w ten region również inne środki zwalczania dronów, w tym drona przechwytującego Coyote , wyprodukowanego przez RTX Corp. Ponadto armia amerykańska wdrożyła system Bumblebee, składający się z czterowirnikowych śmigłowców uzbrojonych w ładunki wybuchowe, które ścigają wrogie drony i niszczą je poprzez taranowanie.

 System Bumblebee został opracowany przez Perennial Autonomy i początkowo testowano go na Ukrainie jako dron uderzeniowy do ataków na cele ruchome. Koszt jednego drona przechwytującego Merops wynosi około 14–15 tys. dolarów, jednak według Driscolla przy dużych zamówieniach cena może spaść do 3–5 tys. dolarów za sztukę.

 Na terenie Ukrainy testuje się też broń laserową umożliwiającą lokalizację i skuteczne wyeliminowanie drona czy innego złomu bojowego. Zasięg oficjalny do 5000 metrów.  Rosjanie też dysponują podobnymi "armatami" i wszystko wskazuje na to, że to, co w najbliższej przyszłości nadleci lub nadjedzie na pole walki, zostanie "upieczone" przez broń laserową. Fachowcy od laserów już kombinują, jak niewidzialny promień śmierci odbić by powrócił do nadawcy.  Przyszła wojna nie będzie przypominała II wojny światowej ani nawet konfliktów z Iraku czy Afganistanu. Będzie to raczej wojna algorytmów, dronów i sensorów, gdzie człowiek coraz częściej będzie tylko operatorem systemu.

 Dlatego to, co dziś dzieje się na Ukrainie, jest dla wojskowych z całego świata bezcenną lekcją przyszłości. Kto nie zdaje sobie sprawy z tego, że fabryka czołgów,  armat i pocisków klasycznych to już zabytki przegra każde starcie. 

*Déjà vu (deżawi) i Jamais vu (żamewi)

Karzo
O mnie Karzo

Jaką wartość ma człowiek, który nauczył się czytać i pisać, myślenie pozostawiając innym? (Ernst Hauschka) Uwaga! Wszystkie ilustracje na blogu – niezależnie od sposobu ich powstania (fotografie, grafiki komputerowe, obrazy generowane sztucznie) – mają charakter wyłącznie ilustracyjny i nie przedstawiają rzeczywistych osób. Wszelkie podobieństwa do osób istniejących są przypadkowe. Autor nie przetwarza danych osobowych i nie wykorzystuje wizerunku żadnej osoby bez jej zgody. W razie wątpliwości proszę o kontakt – sporne materiały zostaną usunięte. Osoby urażone treścią moich notek lub komentarzy proszę o kontakt karzo@mail.de  Prawnicy osób urażonych po przedłożeniu pełnomocnictwa (Polska) lub Vollmacht (BRD) otrzymają wszystkie moje dane potrzebne do prowadzenia sprawy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka