Karzo Karzo
138
BLOG

Karol podpisał, Donald łupi. Cieszy się głupi.

Karzo Karzo Polityka Obserwuj notkę 9

Paliwa drożeją. Klienci stoją przy dystrybutorach i zadają pytanie, które brzmi rozsądnie, a jednak prowadzi na manowce:

„Skoro kupiłeś taniej, dlaczego sprzedajesz drożej?”

Na pierwszy rzut oka to pytanie ma w sobie coś z moralnego porządku świata. Jest w nim nuta sprawiedliwości – przekonanie, że cena powinna być wierna przeszłości. Że skoro coś kiedyś kosztowało mniej, to i dziś powinno pozostać tańsze. Ale rynek nie pamięta przeszłości. Rynek patrzy wyłącznie w przyszłość.

Cena nie jest zapisem rachunku, lecz prognozą. To nie wspomnienie zakupu, lecz odpowiedź na pytanie: ile ten towar jest wart teraz – i ile będzie wart jutro. Dlatego paliwo, drewno czy stal nie mają jednej „uczciwej ceny”, zapisanej raz na zawsze. Ich wartość zmienia się wraz ze światem: z polityką, transportem, ryzykiem, dostępnością.

Gdyby przyjąć logikę klienta – tę intuicyjną, ale złudną – musielibyśmy zatrzymać gospodarkę w miejscu. Zakład stolarski, który kupił drewno pięć lat temu, sprzedawałby dziś meble po cenach sprzed pięciu lat. Sklep, który zrobił zapasy przed kryzysem, musiałby rozdawać towar według dawnych rachunków. W efekcie nikt nie miałby powodu kupować wcześniej, magazynować, ryzykować. A bez ryzyka nie ma zapasów. Bez zapasów nie ma bezpieczeństwa.

To, co dla klienta jest „niesprawiedliwe”, dla rynku jest warunkiem przetrwania. Kto kupuje wcześniej, bierze na siebie niepewność. Może stracić – jeśli ceny spadną. Może zyskać – jeśli wzrosną. Ale to właśnie ta gra sprawia, że towar w ogóle jest dostępny, gdy staje się potrzebny. Oczywiście, istnieje granica. Jest nią chciwość pozbawiona umiaru, wykorzystująca strach i brak alternatywy. W takich momentach pojawia się gniew społeczny, a czasem interwencja państwa. Jednak nie wolno mylić dwóch rzeczy: naturalnego wzrostu ceny z powodu zmiany warunków oraz sztucznego jej windowania.

Między tymi zjawiskami przebiega cienka, lecz istotna linia. Klient chce, by cena była wierna przeszłości. Sprzedawca musi patrzeć w przyszłość. A rynek – jak zwykle – nie jest ani moralny, ani niemoralny. Jest tylko konsekwentny. I dlatego cena nigdy nie jest wspomnieniem. Zawsze jest przewidywaniem.

Karzo
O mnie Karzo

Jaką wartość ma człowiek, który nauczył się czytać i pisać, myślenie pozostawiając innym? (Ernst Hauschka) Uwaga! Wszystkie ilustracje na blogu – niezależnie od sposobu ich powstania (fotografie, grafiki komputerowe, obrazy generowane sztucznie) – mają charakter wyłącznie ilustracyjny i nie przedstawiają rzeczywistych osób. Wszelkie podobieństwa do osób istniejących są przypadkowe. Autor nie przetwarza danych osobowych i nie wykorzystuje wizerunku żadnej osoby bez jej zgody. W razie wątpliwości proszę o kontakt – sporne materiały zostaną usunięte. Osoby urażone treścią moich notek lub komentarzy proszę o kontakt karzo@mail.de  Prawnicy osób urażonych po przedłożeniu pełnomocnictwa (Polska) lub Vollmacht (BRD) otrzymają wszystkie moje dane potrzebne do prowadzenia sprawy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka