Nie tylko Kazachstan
Blog jest pokłosiem moich zainteresowań związanych z Kazachstanem i Azją Środkową oraz zagadnieniami migracyjnymi, ze szczególnym uwzględnieniem repatriacji.
4 obserwujących
66 notek
48k odsłon
  379   0

Turcja ściga turkmeńską opozycję

Turecka policja i służby migracyjne zatrzymały w ostatnich dniach trzech turkmeńskich opozycjonistów przebywających na emigracji w tym kraju. Zatrzymania mają najprawdopodobniej związek z planowaną wizytą prezydenta Turkmenistanu w Stambule podczas zaplanowanego na 12 listopad spotkania Rady Współpracy Państw Tureckojęzycznych. Turkmenistan otrzyma wówczas status obserwatora przy tej organizacji.

Dwaj przeciwnicy prezydenta Turkmenistanu Gurbanguły Berdymuhamedowa zatrzymani zostali 18 października.

47-letni Ahmed Rahmanow przestał komunikować się wkrótce po przybyciu do siedziby służby migracyjnej w Antalyi. Mężczyzna pojechał tam w celu odnowienia pozwolenia na pobyt w Turcji. 20 października okazało się, że został przewieziony do ośrodka deportacyjnego. Rachmanow jest administratorem czatu ruchu opozycyjnego Demokratyczny wybór Turkmenistanu, wielokrotnie pojawiał się na kanałach Youtube i Tik-Tok, gdzie krytykował turkmeński reżim. Był też komentatorem turkmeńskiej sekcji Radia Swoboda. Prawnik zatrzymanego złożył skargę na zatrzymanie i decyzje o deportacji. Ma ona zostać rozpatrzona w ciągu 15 dni.

Tego samego dnia, z mieszkania w Stambule policja zabrała 35-letniego Kamila Abulowa. Małżonkę zatrzymanego poinformowano o istnieniu listy ponad 20 osób, których aresztowania zażądały służby konsularne Turkmenistanu. Abulow także trafił do ośrodka deportacyjnego. Jest znany tureckim i turkmeńskim służbom jak uczestnik nieudanej próby zorganizowania wiecu przed konsulatem Turkmenistanu w Stambule 1 sierpnia 2021 r. Opozycjonista znalazł się wówczas w grupie kilkudziesięciu zatrzymanych.

Kolejny turkmeński aktywista, Bajram Allalijew, został aresztowany przez policję 22 października w Stambule, po tym, jak stawił się na wezwanie w siedzibie służby migracyjnej, gdzie miał złożyć dokumenty w celu uzyskania pozwolenia na stały pobyt w Turcji. 25 października ma zostać przewieziony do ośrodka deportacyjnego.

Tego samego dnia turecka policja, najprawdopodobniej w towarzystwie funkcjonariuszy turkmeńskich służb, poszukiwała trzech kolejnych dysydentów w miejscach ich zamieszkania.

Opozycjonistka Dursołtan Taganowa została wezwana przez turecką służbę migracyjną i była nakłaniana do wycofania złożonego wcześniej wniosku o azyl polityczny.

- Byłam już dwukrotnie zatrzymywana w ostatnim czasie – informuje Taganowa, która za udział w nielegalnych wiecach przeciw turkmeńskiemu dyktatorowi spędziła w ubiegłym roku kilka miesięcy w areszcie i ośrodku deportacyjnym. – Sytuacja staje się coraz bardziej napięta. Opozycjoniści z listy przysłanej przez Turkmenistan są cały czas poszukiwani.

Tureccy urzędnicy imigracyjni umożliwili prawnikowi Mustafie Yamanowi przejrzenie listy 25 poszukiwanych przez turecką policję aktywistów turkmeńskich, ale nie pozwolili skopiować dokumentu.

Zdaniem turkmeńskich opozycjonistów ostatnie zatrzymania i decyzje o deportacjach wiążą się z zaplanowanym na 12 listopada w Stambule posiedzeniem Rady Współpracy Państw Tureckojęzycznych, na którym planowane jest przystąpienie Turkmenistanu do tej organizacji w roli obserwatora.

Rada Współpracy Państw Tureckojęzycznych została powołana w październiku 2009 roku. Obecnymi członkami Rady są Kirgistan, Azerbejdżan, Kazachstan, Uzbekistan i Turcja.

Do Stambułu przyjedzie wówczas Berdymuhamedow i można się spodziewać, że przeciwnicy dyktatora będą protestować przeciwko jego obecności w Turcji oraz przeciw łamaniu przez niego praw człowieka. Władze w Ankarze oraz sam Berdymuhamedow, nie chcą, by cokolwiek zakłócało przebieg wizyty i obrad Rady.

Ankara w relacjach dwustronnych bezwzględnie popiera Turkmenistan i już wcześniej prowadziła akcje represyjne wobec turkmeńskich opozycjonistów przebywających w Turcji na emigracji. Służby obu państw ściśle współpracują w zwalczaniu opozycji.

Bezpiecznie nie mogą się także czuć krewni opozycjonistów, którzy pozostali w Turkmenistanie. Tamtejsza policja i urzędnicy Ministerstwa Bezpieczeństwa Narodowego zażądali, by 51-letnia Tazegul Owezowa stawiła się na przesłuchanie w związku z antyrządową działalnością jej syna przebywającego za granicą. Kobieta odmówiła twierdząc, że nie może przyjść, ponieważ leżała w łóżku po zawale serca. Jej syn Azat Hajitbajew jest znany jako bloger i uczestnik wielu turkmeńskich protestów w Turcji. Funkcjonariusze zażądali, aby matka wpłynęła na syna, który jest zdrajcą ojczyzny, i nakłoniła go do zaprzestania działalności opozycyjnej. Nazwisko Hajitbajewa figuruje na liście turkmeńskich aktywistów poszukiwanych przez policję w Turcji.

Inny mieszkający w Turcji aktywista, Merdan Jorajew, dowiedział się od krewnych, że turkmeńska policja przyjechała do jego rodzinnego domu w Lebapie, gdzie spędził pierwsze pół roku życia i wypytywała o jego aktualny adres.

***

22 października Achmed Rachmanow rozpoczął strajk głodowy na znak protestu przeciwko nieludzkiej polityce reżimu Berdymuhamedowa. Pierwszego dnia do strajku głodowego przyłączyli się inni Turkmeni przebywający w ośrodku deportacyjnym Tuzla pod Stambułem. Jest ich tam ponad setka, głównie z powodu problemów z przeterminowanymi dokumentami. Przetrzymywani są w ośmioosobowych kontenerach. W tej sytuacji kierownictwo ośrodka zadeklarowało rozwiązanie problemów osadzonych w ciągu miesiąca. Rachmanow nadal strajkuje odmawiając także picia wody. Jak dotąd prawnicy zatrzymanych nie mogli się z nimi spotkać.

Czytaj też:

Piękna kontra bestia – kim jest „turkmeńska Cichanouska”?

Dursołtan Taganowa: Nie mogłam patrzeć spokojnie na bezkres nieszczęść


Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka