10 obserwujących
84 notki
101k odsłon
  345   3

Inflacja szaleje, Morawiecki się śmieje

Po raz kolejny warto zadać pytanie naszemu Premierowi "Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?". Oglądając jedynie telewizję można uwierzyć, że nawet szalejące, wysokie ceny to i tak sukces Rządu Mateusza Morawieckiego. Jednak kiedy chociaż na kilka minut włączy się swój mózg do działania to rzeczywistość przestaje być taka kolorowa...

Inflacja w czerwcu pobiła rekord sprzed 25 lat i wyniosła pokaźne 15,6%.

W tym samym czasie u naszych zachodnich sąsiadów Niemców inflacja się zatrzymała i spadła z 8,7% do 8,2%.

Jakim cudem?!

Przecież podobno w takim tempie inflacja rosła wszędzie, nie tylko w Polsce skrzywdzoną przez wojnę na Ukrainie i przez zimnego ruskiego czekistę Putina. Jakim więc cudem u Niemców inflacja przestała rosnąć skoro wojna nadal trwa?

No nie wiem, ale może jednak Putin nie ma, aż takiego wpływu na ceny w Polsce i na świecie, jak to próbuje nam wmówić nasz supersocjalistyczny Rząd Morawieckiego.

Poza tym, od momentu kiedy ekonomiści, politycy, publicyści, dziennikarze itp. zorientowali się, że ta inflacja będzie rosnąć i się długo nie zatrzyma to jakie od tego czasu działania mające na celu zapobiegać drożyźnie poczynił żoliborski Rząd pod batutą Naczelnika Kaczyńskiego? Żadnych. A jakby tego było mało, w pierwszym momencie kiedy należało zaciskać pasa Naczelnik wraz z Premierem zaczęli rozrzucać dodrukowane wcześniej pieniądze na prawo i lewo. A to na walkę z Covidem, a to na Ukraińców itd. Kolejne podwyżki dla polityków i pasożytów ze spółek skarbu państwa również nie były sygnałem dla obywateli, że idą ciężkie czasy.

Za rok kolejne wybory i nie wierzę, że postkomuniści z Prawa i Sprawiedliwości, nie będą obiecywać swoim wyborcom kolejnych zasiłków i jeszcze większego rozdawnictwa socjalnego. Ci wyborcy, jak zwykle uwierzą w to, że Rząd ma pieniądze z powietrza i gospodarka naszego kraju będzie o krok od finansowej katastrofy. O ile w tym momencie naszemu Państwu jeszcze udaje się zapożyczać u zagranicznych 'przyjaciół' i z roku na rok jakoś to państwo 'dycha' to jeżeli oni powiedzą, że jesteśmy niewypłacalni i już żadnej pożyczki nam nie dadzą, to bez wątpienia czeka nas polska wersja Wenezueli.

Niestety w Polsce ciężko oczekiwać takich obrazków jakie można było zaobserwować ostatnio w Holandii, gdzie tamtejszy Rząd zagroził rolnikom, ze zmniejszy zapotrzebowanie na produkcję rolną o 30%. Efekt? Tysiące rolników na ulicach. Blokowane autostrady. Dom ministra okupowany od zmierzchu do świtu. Tam politycy czują na swoich karkach oddech obywateli kiedy zrobią coś wbrew ludziom. W Polsce Rząd może robić co chce, może pluć każdemu Polakowi z osobna prosto w twarz, a my jak potulne barany będziemy się uśmiechać i pokazywać na niebo, że chyba pada deszczyk.

Jakim trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że to te darmozjady z Morawieckim i Kaczyńskim na czele doprowadziły nasz kraj na inflacyjną autostradę, którą pędzimy ku gospodarczej katastrofie.

Czy to Putin kazał Morawieckiemu zamykać cały kraj podczas pandemii? Nie.

Czy to Putin kazał Morawieckiemu uzależniać się od unijnych pieniędzy przez co nie jesteśmy teraz suwerennym Państwem, tylko europejskimi żebrakami? Nie.

Czy to Putin kazał Morawieckiemu rezygnować z dnia na dzień z rosyjskiego paliwa na rzecz droższego z innych krajów? Nie.

Czy to Putin kazał Morawieckiemu sponsorować Ukraińcom zasiłki socjalne za pieniądze, których nasz kraj nie ma? Nie.

Wszystkie decyzje, które były podjęte zanim zaczęła się wojna na Ukrainie, zanim zaczęło się korona-szaleństwo były decyzjami Rządu Prawa i Sprawiedliwości i jeżeli ktoś tego nie rozumie to niech teraz nie narzeka na to, że wszystko jest drogie.

Morawiecki wyniszcza naszą gospodarkę bezpośrednio, ale pośrednio robią to wszyscy ludzie, którzy popierają model państwa opiekuńczego.

Pragnę jednak zaznaczyć, że jeżeli u władzy byłby Tusk czy inny socjalistyczny pachołek realizujący obcy interes to sytuacja zapewne była by taka sama. Każdy wie, że władzę w naszym kraju można zdobyć tylko poprzez najlepsze socjalne obietnice - bo tego (niestety) oczekują ludzie.

Dla mnie to ogromna tragedia, że w kraju gdzie jest tak ogromny potencjał gospodarczy realizuje się sowiecką politykę polegającą na zawiści i demoralizacji ludzi. Wygląda na to, że dopóki prawdziwy głód nie zajrzy ludziom prosto w ich oczy to nic się nie zmieni. Dobra wiadomość na koniec jest taka, że ten głód zbliża się do nas wielkimi krokami...

Lubię to! Skomentuj34 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale