1 obserwujący
44 notki
24k odsłony
347 odsłon

MOC LGBT NA PLAŻACH GDAŃSKA

Wykop Skomentuj1

Wczorajszy, sobotni wiec Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowego pod Dworem Artusa był mocną odpowiedzią Gdańska na ,,tęczową agresję,, Konfederacji - czytamy w relacjach neoliberalnych mediów. Zwolennicy tolerancji opanowali Stare Miasto sześcioma kontrmanifestacjami z KOD-em,Obywatele RP, prezydent Aleksandrą Dulkiewicz i wdową Magdaleną Adamowicz w pierwszej linii okopów na froncie wolności, swobody i tolerancji. Te same media wskazują, że ze względu na Covid19 demonstrację ,, STOP agresji LGBT,, skrajna prawica musiała ograniczyć do 150 osób. Nie sumując, iż mnożony przez tą liczbę zaciąg sześciu kontrmanifestacji promieniujących barwnymi przemowami obu liderek układanki pomorskiej władzy rodzi każdą przewagę. Wpatrując się jednak z zdjęcia z tych zdarzeń można odnieść wrażenie, że nad rzeczywistością i matematyką dziennikarzy górowała zdecydowanie fantazja. Nie zmienia to faktu, że tylko poza posłem Michałem Urbaniakiem inni prawicowi i koalicyjni parlamentarzyści ,,narodowców,, namacalnie nie wsparli. Stąd, nadal cytując relacje neoliberalnych mediów, wiemy, że meeting ,,... był politycznym planem Konfederacji, by radykalnymi hasłami pozyskać najbardziej prawicowych wyborców PIS... ,,. Jeśli jednak przypomnieć, jak rozłożyły się głosy zwolenników partii Janusza Korwin-Mikke i Krzysztofa Bosaka w ostatnich, prezydenckich wyborach, to odkrywcza teoria służebnych wobec PO mediów jest tu co najmniej zabawna. Wskazuje jednak na dwie kwestie. Już po raz drugi w ostatnich miesiącach- po raz pierwszy w lipcu przy spotkaniu popularnego w trójmieście lokalnego piekarza Grzegorza Pellowskiego z K. Bosakiem- z ust władz Pomorza oraz ich ośrodków propagandy wypływa słabo skrywana histeria na dźwięk słowa KONFEDERACJA. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że atrybutów tego środowiska wieloletni układ  Pomorza i Gdańska realnie się obawia najbardziej. Pozostali, w pierwszym szeregu za przeproszeniem lokalna opozycja samorządowa i miejscowi parlamentarzyści Zjednoczonej Prawicy i samego PIS-u są raczej przy dotychczasowych wiatrach ramieniem wspierającym rządzącą tu formację. Drugą kwestią jest nadchodząca zmiana kierunku owych wiatrów, co dobitnie artykułuje również wczorajszy wywiad w ,,Sieci,, z Jarosławem Kaczyńskim. Przy tej okazji prezes koalicji rządzącej w kryteriach walki z lgbt daje się poznać jako zdecydowanie większy radykał, niż pozorowani na katów ,,tęczowej tolerancji,, posłowie Bosak z Urbaniakiem z Konfederacji. Stawiam raczej na ich daleko idącą współpracę z Kaczyńskim nie tylko w walce o chrześcijańską moralność i kształt rodziny. Ale wobec kompromitującej niemocy ZP w tym regionie i oczywistości zapowiadanych w niedalekim czasie głębokich zmian formacji min. na tym terenie, także możliwość wysunięcia wspólnego, ponadpartyjnego kandydata na prezydenta Gdańska. Ciężko będzie odczarować niezbędne do sukcesu setki tysięcy mieszkańców zauroczonych permanentnymi korkami na godnych ubiegłej epoki ulicach grodu nad Motławą. Wraz z usankcjonowaniem ,,republiki developerów,, , mitycznymi opowieściami o kwitnącej gospodarce miasta i Pomorza, co zweryfikował skutecznie coronawirus. Jak wielkie musi być uzależnienie od lokalnych układów, skoro nawet publiczne media są tu zastanawiająco oderwane od tak zwanego chodnika, czyli ..tego co się dzieje i na mieście ludzie gadają,, . Media i Magdalena Adamowicz z prezydent koleżanką oddały wczoraj ducha pamięci zamordowanego męża Pawła, który jak słyszymy wspierał szczególnie każdą mniejszość, nie tylko seksualną. Z jego inicjatywy 111 organizacji skonstruowały w roku 2018 Model na Rzecz Równego Traktowania. W konsekwencji uchwałę Rady Miasta Gdańska jako walczącą z dyskryminacją ze względu na wiek, płeć, stan zdrowia, pochodzenie, narodowość, stosunek do religii i orientację seksualną wsparł nawet jako wzorzec budowania miasta przyjaznego i bezpiecznego wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który odrzucił wniosek wojewody o kasację kontrowersyjnej decyzji rajców. 

Przykładem rzeczywistego blasku modelowego, tęczowego miasta mogą być dwie gdańskie plaże na Stogach i Górkach Zachodnich obok Narodowego Centrum Żeglarstwa. Dokładnie w połowie drogi między nimi, na tzw. Krakowcu na przestrzeni około pół kilometra wydzielono urzędowo wyglądającymi tabliczkami plaże naturystów. Tutaj zresztą odwieczne. Rzecz w tym, że od dobrych kilku lat miejsce opanowali łącznie z wydmami i lasem homoseksualiści. Tak więc 5 kilometrów brzegiem między urokliwymi plażami można przejść, ale ten odcinek w asyście mrowiska posągowych panów z obwieszonymi blacharką i dzwonkami kroczami. Ich zachowanie jest ostentacyjne i oszałamiające min. trenujących przebieżki na Górkach Zachodnich młodych żeglarzy. Nie mówiąc o spacerujących sobie heteroseksualnych rodzinach, emerytach, cudzoziemcach, charczących i kulejących, świadkach Jehowy, a nawet Żydach. Nie sposób, by w tych okolicznościach i modelowym wsparciu tej wyświęconej uchwałą gejowskiej mniejszości przez nieżyjącego prezydenta lwiego, królewskiego Gdańska obecne władze nie zaprosiły w to miejsce oddane sobie media. Tam wspólnie mogłyby kontynuować kontrmanifestacje, które obrócą w piach zapędy ślepych ,,wszechpolaków,, na winną być bliską każdemu tolerancję tęczowej waginy LGBT. Wczoraj tęczowi liderzy w kontrdemonstracji pod hasłem ,,Twój Gdańsk Prezydencie,, posiłkowali się przemówieniami sprzed dwóch lat Pawła Adamowicza nawiązujących do głębokiej wiary autora, katolicyzmu i miłości bliźniego. Wspomniane choćby plaże moc owych słów organoleptycznie poddają w wątpliwość.

  

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo