1 obserwujący
49 notek
32k odsłony
658 odsłon

FUTERKOWĄ PRAWICĘ DULKIEWICZ NAWET ATAKUJE

Wykop Skomentuj8

Egzaltowany pomysł Jarosława Kaczyńskiego chcącego mieć ,,5ką dla zwierząt,, nowe, pozytywistyczne otwarcie dla miałkiego zaplecza najmłodszej generacji swoich kadr i bat na kanapowych koalicjantów przybrał charakter od początku głośno głoszony przez KONFEDERACJĘ. Na co zwracałem uwagę 17 września felietonem ,, Futerkowa prawica od koryta,, . Krzysztof Bosak i jego formacja coraz bardziej zauważalnie staje się istotnym narzędziem w rękach prezesa PIS-u w bezpiecznym trzymaniu kanapowych ekip Zbigniewa Ziobro i Jarosława Gowina od najsmakowitszych kąsków rządowego koryta. Wystarczy wsłuchać się w komentarze profesora Kazimierza Kika bliskiego sercu prezesa PIS-u, by jego opinie traktować jako bardzo przewidywalny kierunek wydarzeń. Jeśli prof. Kik mówił w ostatni wtorek w PR24 o potrzebie otwarcia się Zjednoczonej Prawicy na nowy target społeczny i polityczny, to wydaje się oczywiste, że Kaczyński za niebawem straszak przekuje w bliską sobie siłę, która realnie przybliży go do zwycięstwa wyborczego za trzy lata. Kaczyński to naprawdę wybitny artysta sceny politycznej, gracz ponad poziomy schyłkowej Angeli Merkel. Bosak już w połowie września żądał całkowitego odrzucenia w pierwszym czytaniu tego ,,gniota,, - jak określił projekt ,,5ki dla zwierząt,, lider Konfederacji – wskazując na ekonomiczne i gospodarcze restrykcje wprowadzenia ustawy futerkowej w życie w obecnym kształcie. I rolnicze protesty. Kaczyński sam więc jak widać wykreował serię zdarzeń, które sam teraz zagasi stając się OJCEM POLSKIEJ WSI.  Oraz przyśpieszy przejęcie Senatu rękami konia trojańskiego tkwiącego w sercu PSL, który umieścił tam Zbigniew Ziobro przed parlamentarnymi wyborami. O czym pisałem również we wcześniejszych felietonach wskazując, iż zasobem projektów społecznych poza ześmiardłymi ,,pięćsetkami,, pierwsza linia Zjednoczonej Prawicy jest uboga i oderwana od chodnika, czyli głosu ludzi. I nic nie wskazuje, żeby  również jej młode zaplecze sięgnęło kiedykolwiek do społecznikowskiej kindersztuby oraz łopaty.  Bieganie dwudziestolatków w krawatach po salonach zamiast z wysoko podniesionym czołem na chociażby barykady walki o globalny uwiąd ideologii LGBT rodzi patologie władzy już na etapie ziarna. Tym samym młodzieżówka PIS wyciera sobie usta odwagą ONR, Młodzieży Wszechpolskiej i pozostałych narodowców, zwanych w liberalnym świecie neofaszystami. Właśnie dziś zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez organizatorów marszu nacjonalistów 5 września złożyła prezydent Gdańska. Powód? Jej zdaniem podczas zgromadzenia nieustalone osoby miały publicznie nawoływać do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i rasowych. Jak ustalili tajniacy z magistratu krzyczano min. ,,Europa biała, Europa czysta,,,. Co może sugerować również, iż narodowcy domagali się Wisły bez ,,Czajki,, oraz wreszcie solidnej, mrożnej zimy na kontynencie z rekordem temperatury w okolicach Gdańska. Szef teraz gabinetu politycznego wicepremiera Kaczyńskiego, jednoczesnie szef młodzieżówki PIS Michał Moskal zamiast nurzać się w futerkowych hodowlach mógłby zainicjować niezbędną lustrację urzędników Dulkiewicz, Trzaskowskiego i innych samorzadowców wokół, których dymi się od czerwonego pogorzeliska przeszłosci metodami sprawowania lokalnej władzy.

Wydarzenia ostatnich dni wokół futerkowej ustawy pokazują natomiast słabość i rozdrobnienie polskiej prawicy. Idąc wartkim prądem szalenie przyzwoitego toku myślenia wspomnianego profesora Kazimierza Kika, co warto odbierać jako bliski realizacji z rejonu Nowogrodzkiej Jarosław Kaczyński wkroczył do rządu, żeby skanalizować dziesiątki projektów reform zaczętych lub leżących zapomnianych w parlamentarnej poczekalni, publicznie uzmysławiać koalicjantom jak niewiele przez te 5 lat zrobili poza zapełnianiem własnego koryta oraz utworzyć szerokie kadry dla realizacji zadań i pomysłów, których dziś po prostu z braku rąk nie ma kto robić. Pan Kaczyński musi kochać formację Bosaka i Mikkego za 8 procent stale rosnącego w sondażach poparcia. Skoro wiedzieli, że za norki rolnicy wyjdą na ulice, to również wiedzą, jak ich na pola uprawne zawrócić. A z tego wymarzona przez naczelnika większość konstytucyjna może się już zrodzić.

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka