Jeśli premier Tusk ustami swoich bezmyślnych Stańczyków bąka o miłosierdziu dla decyzji Ukraińca z Kijowa ze względu na jednorazowy jej charakter, to że przypomnę nawoływanie Zeleńskiego wobec kandydata na prezydenta Polski do stawienia się w okopach śmiesznej jak dla naszej martyrologii wojenki, która doprowadzi na mój nos do globalnej zmiany granic w Europie. Że też przypomnę żadzie Zelenskiego wobec Tuska do natychmiastowego stawienia się na granicy, bo premier wymaga nazwijmy to delikatnie reprymendy. Omijanie tematu Wołyń przez wszystkich Ukraińców wpisuje się w taką samą ich codzienną pogardę, której w swoim kraju doświadczają Polacy. 4 lata tolerowania innej kultury, a raczej jej braku, wyśmiewanie naszych norm życia i przepisów trafia na niczym niezmąconą tolerancję rządzącej koalicji, kosztem naszej gospodarki i polityki społecznej. Jawne olanie obowiązku złożenia dokumentów znajomości języka na poziomie B1, czyli podwodnego bulgotu przez ukraińskich lekarzy to przykład z ostatniego czasu. Jakikolwiek sprzeciw, a już nie daj boże protest ludzi myślacych to ukraińska agresja i klasyczna u nich postawa ofiary. Gdy chodzi o służbę zdrowia, sam będąc w tym zawodzie spokojnie mogę stwierdzić, że absolwent medycyny na Ukrainie i w Polsce, to taka przepaść jak między dorodną pielęgniarką, a sandałami uczestniczki częstochowskiej pielgrzymki. Czymś absolutnie kuriozalnym na skalę światową jest rezygnacja wobec tej nacji z recertyfikacji upranień zawodowych i przyjęcie do pracy bez tej weryfikacji w naszych szpitalach i przychodniach. Osobiście otarłem się o ukraińskich lekarzy i nawet dla fundamentalnej anatomii ich wiedza okazała się wątpliwa. Nie mówiąc o podejściu do pacjenta. Postawa Ukraińców w naszym kraju, ta pyszałkowatość połączona z mądrością nie do zakwestionowania, która faktycznie daje polskiej gospodarce ręce do pracy, tyle, że minimalizacją kosztów.
Zawodowo po raz pierwszy otarłem się o Ukraińców 15 lat temu. Proponowano mi nawet wyjazd szkoleniowy jako instruktora ratownictwa i trenera pływania, by tam szykować kadry na zabezpieczenie polskich kąpielisk nad morzem. Okazało się, że miałem firmować sprzedaż uprawnień, bo nikt poważnie tematu nie traktował. Okadzanie tej nacji uprawnieniami, które zdobywa się latami dzięki ustawie o ratownictwie z 2011 rękami Platformy Obywatelskiej przybrało charakter masowej korupcji. Co branża, mamy to samo. A na horyzoncie jawi się pomysł Tuska na unię między krajami. Żądanie utożsamiania się z konfliktem Ukrainy z Rosją kosztem oczywiście polskiego podatnika jest narracją dotąd nawet w tak dziwacznym kraju jak nasz niebywałe. Reprezentujący wyżyny narodowj tolerancji obecny rząd wygląda, że gotów jest usankcjonować krew 120 tysięcy rodaków jako ofiary hawajskiego tsunami. Mimo, że niemal 100 procent Polaków absolutnie domaga się odebrania Zelenkiemu Orderu Orła Białego i szybkiego pozbycia się milionów obcokrajowców z kraju, który w 1954 powołał Związek Radziecki, żeby błysnąć jak Amerykanie stanami.
Patrząc na ruchy zastępów działaczy Koalicji tryskającej w tej sprawie nieszablonowymi pomysłami, nie zdziwię się, jeśli prezydent Ukrainy nada na zgodę Karolowi Nawrockiemu medal bitnej UPA i zaproponuje przeniesienie prochów Piłsudskiego z Wawelu doplanowanego panteonu bohaterów kijowskiej ziemii, którzy wsławili się pogromem kobiet i dzieci, bo tylko tyle im starczało odwagi.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)