kosmaty54 kosmaty54
249
BLOG

Na szczęście nie nazywam się Robert Mazurek, ufff...

kosmaty54 kosmaty54 Polityka Obserwuj notkę 25
Dziś kontynuując temat Kanału Zero, ale tylko przez chwilę, zachęcam was do obejrzenia tego oto materiału, byście zrozumieli, kto i jak manipuluje waszymi umysłami, ktoś przecież medialnie bliski wam, z setkami tysięcy odsłon na YouTubie, a więc dobrze wgryziony propagandowymi kłami w waszą bezbronną świadomość

      To, co pisałem kilka dni temu o Kanale Zero, to znaczy o jego ukrytym zaangażowaniu w poparcie dla niemieckiego programu SAFE, sądząc z niewielkiego zainteresowania spłynęło po salonowiczach niczym woda po kaczce. I dobrze, a nawet bardzo dobrze, bo podobnie jak kaczka, która nie chce nasiąkać, by po obciążeniu zostać nielotem, a może nawet i utonąć – kto wie? - podobnie lotni na swoja miarę rodacy nie lubią obarczać głowy sprawami, których nie rozumieją. To znaczy w tym przypadku wolą być nielotem, co w procesie ewolucyjnym zasadniczo różni ich od kaczki, przemawiając na korzyć tej ostatniej rzecz jasna.

      Zresztą mówić o niezrozumieniu to de facto nic nie powiedzieć. Oni swoim śladowym, najczęściej dwucyfrowym ilorazem inteligencji w ogóle nawet nie odczuwają potrzeby zrozumienia otaczającego ich świata inaczej niż go amatorsko postrzegają. Zwłaszcza wtedy, gdyby korekta ich niewiedzy naruszała wcześniej wypracowany w pocie czoła wyrywkową lekturą Wikipedii oraz własnymi, mocno wątpliwymi możliwościami analitycznymi ich światopogląd. A tego strzegą jak źrenicy oka, bo ich ci on jest, swojski, spod strzechy taki, a nie przybłęda jakiś z katedry lub nie daj Bóg - z ambony. Byle jaki, ale własny. No właśnie, a brak wiedzy powoduje z kolei zakłócenia wyobraźni oraz osłabienie zdolności odczuwania zagrożeń, a tym samym obniżenie grupowego instynktu samozachowawczego – w tym przypadku siermiężnych popłuczyn po narodzie.

      No dobra, co mi tam, chleba z tego, co sobie uroiliście nie mam, zaś wasz los tak naprawdę mało, żeby nie powiedzieć dosadniej, mnie obchodzi. Natomiast Polski, którą noszę w sobie w kawałkach, w okruchach imponderabiliów, w zasianych we mnie w rodzinnym domu ziarnach historii, zwłaszcza tej, której nie należy się wstydzić oraz w tradycjach – tego już z siebie nie wyplenię. I jeśli widzę ją, to absolutnie nie kojarzę jej ze współczesnym polskim społeczeństwem i jego cwaniacką gębą, tylko z symboliczną rozczochraną wierzbą, która i ,,za Niemca”, zwanego teraz dla niepoznaki Unią, rosnąć będzie. Tak jak rosła przez niemal półtora wieku zaborów, a później jeszcze przez prawie następne pół sowieckiej dominacji, by niestety doczekać ostatecznie wysiewu hołoty. Niby dokonanego na Polakach siłą i z premedytacją, a dziś wstydliwie przemilczanego, żeby nikogo nie urazić, co nie zmienia postaci rzeczy, że proces taki miał miejsce, wyniszczając tkankę narodową. I Polskę w ogóle, czego ta dzisiejsza, podzielona, zwaśniona i ogłupiała do reszty jest namacalnym dowodem.

      Dziś kontynuując temat Kanału Zero, ale tylko przez chwilę, zachęcam was do obejrzenia tego oto materiału, byście zrozumieli, kto i jak manipuluje waszymi umysłami, ktoś przecież medialnie bliski wam, z setkami tysięcy odsłon na YouTubie, a więc dobrze wgryziony propagandowymi kłami w waszą bezbronną świadomość.

https://www.youtube.com/watch?v=YJf-1AgAg5g

      A później powiedzcie mi: Jak wiele trzeba mieć w sobie nie tyle już symetrysty, co z uśmieszkiem ironii, przewidując reakcje niektórych widzów, niby zarzuca sobie pan redaktor, ale zwykłego medialnego karierowicza i manipulanta, jakie pokłady skrywanego cwaniactwa, sprytu i uległej, sprzedajnej dyspozycyjności, by swoją niefotogeniczną gębę i swoje pióro wystawić na licytację, angażując się w czysto antypolskiej sprawie? Ile medialnego łotrostwa, by walkę o suwerenność państwa sprowadzić do bezideowej awantury pomiędzy pałacem prezydenckim i opozycją a rządem, zrównując tym samym status proniemieckiego arcydrania z polskim państwowcem, szkodząc wizerunkowo temu drugiemu i starając się uzyskać społeczny efekt zobojętnienia na sprawy państwa i nieistotności politycznej sporu.

      No ile trzeba tego wszystkiego w sobie nazbierać, by nazywać się Robert Mazurek, do ch… pana?!


kosmaty54
O mnie kosmaty54

świat przestał mnie dziwić

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka